Intro
News
Texty
Galeria
Pliki
Help
I-Net
Listy
About
Next
Wacki: Kosmiczna Rozgrywka

Autor: banzai

Pewnie wielu z Was grało w tą przyjemną przygodówkę 2D. Była ona zamieszczona w pełnej wersji w CDA (7/99). W grze musisz pokierować poczynaniami dwóch spoko kolesi, którzy muszą uratować naszą planetę (hehe...). Cała historia przedstawia się następująco.

Pewnego słonecznego dnia, na naszą planetę przyleciał sobie jeden zielony (a jakże :)) kosmita, aby znaleźć kogoś, kto by mu mógł pomóc. Oczywiście pierwszymi ludźmi, których spotkał, byli nasi dwaj bohaterowie. Po krótkiej konwersacji Edek i Franc (bo tak mają oni na imię), zgodzili się na pomoc. Ich zadaniem jest odnaleźć części do przyrządu (zwanego ACME), umożliwiającego przenoszenie się między wymiarami. Dzięki niemu, będziemy mogli ocalić naszą oraz ICH (alienów) planetę. Oczywiście nie będzie to takie łatwe, ponieważ zostały one (części od ACME oczywiście) rozrzucone po całej kuli ziemskiej. W grze będziemy mogli odwiedzić (razem z naszymi bohaterami ofkoz) Amerykę Północną, Afrykę oraz Oceanię. Najpierw jednak zaczynamy od naszej Polski.

Cała gra jest zrobiona z wielkim humorem, no i oczywiście (chyba wszystko w tej grze jest oczywiste :)) całkowicie po polsku. Grafika przypomina tą spotykaną w komiksach i chociaż jest wyświetlana w niskiej rozdzielczości, to i tak nie ma powodu by na nią bluzgać. Ogólnie jest kolorowo i przyjemnie. Ważnym elementem jest także to, że grając w Wacki, można poczuć się jak na własnym osiedlu. Z jednego miejsca dobiega dźwięk klaksonów samochodów, gdzie indziej ktoś się na kogoś wydziera, w jeszcze innym miejscu jakaś babka stoi na balkonie i coś szyje. Po prostu cała nasza Polska, nic dodać, nic ująć. Nasi bohaterowie posługują się (zazwyczaj) językiem potocznym (więc na szczęście nie ma żadnego "niestety źle proszę pana" :)), czyli "osiedlowym". Ludzie podkładający głosy dla naszych bohaterów musieli być starannie dobrani. Głosy idealnie pasują do Franca i Edeka. Muzyczka dobiegająca z głośników jest spokojna, wręcz usypiająca, w każdej lokacji inna. Ogólnie udźwiękowienie w Wackach jest spoko i ja bym mu niczego nie zarzucał.

Jeśli już chodzi o samą rozgrywkę, to jest ona przednia. Mimo, że przejście nawet pierwszej mapy z początku jest trudne, to i tak dostarcza ono wielką ilość zabawy. Poczynaniami naszych bohaterów kierujemy za pomocą myszki (ręcznego wskaźnika punktowego :)). Prawie na wszystko można sobie kliknąć. Chyba na każdej mapie, jest taka specjalna rzecz (nie wiem jak to sprecyzować :)), że jeśli klikniemy na nią kilka razy z rzędu, to ukaże nam się jakaś fajna animacja (taka mini oczywiście:)). Na przykład będąc w Ameryce Północnej, po kilku kliknięciach (szybkich) na żółwia, ukaże nam się właśnie taka mini animacja (swoją drogą śmieszna :)). Przejście mapy nigdy nie jest łatwe, zazwyczaj musimy zdobyć część od ACME oraz wydostać się z miejsca, w którym aktualnie przebywamy. W Polsce trzeba zdobyć pojemnik od ACME (który leży w piaskownicy) oraz uruchomić zdewastowanego malucha. Oczywiście droga do tego nie jest prosta i trzeba duuużo główkować (tak jak to w przygodówkach bywa). W Wacki gra się dosyć długo, co świadczy o tym, że ludzie piszący tą grę, spędzili długie godziny i zjedli wiele pizzy na wymyślaniu do niej zagadek. Moim zdaniem można tą grę polecić każdemu bez względu na wiek, czy zainteresowania (czy młody, czy stary, każdy je sosy Winiary :))).

No i jeszcze na koniec dodam, że po przejściu każdej z map, ukazuje nam się jakiś filmik, zrobiony oczywiście w "wackowym" klimacie, czyli humor oraz komix.

Gatunek: psykotufka
Dystrybucja: Seven Stars
Cena: za free w CDA (07/99)
Wymagania: Giera będzie chodziła już na 486 z 16 mb RAM.
Muzyka: 7
Zagadki: 8
Długość: 7
Uwagi: gra jest na serio łaki :))




© Adventure Zone 2001