|
|
Indiana Jones & The Fate Of Atlantis
[ Korowiow ]
Z czym kojarzy się wam nazwisko Lucas? Pewnie większość z Was głośno zakrzyknie: Staaar Waars! A jeśli dodam do tego: Spielberg? Tak, tak, o to mi chodzi: Indiana Jones!
Grę, którą zamierzam zaraz zrecenzować stworzyła firma Lucasarts, a koncernowi temu słowa: dobre przygodówki, wcale nie są obce (patrz np. Monkey Island, Grim Fandango). Na początku lat 90-tych wypuściła IMHO niezbyt udaną grę: Indiana Jones & the Last Crusade, opartą dość luźno na filmie wyżej wspomnianego duetu ;). Parę chwil później (no, może troszkę dłużej ;) w 1992 r. spod skrzydeł Lucasarts wyszedł sequel Indiana Jones 3. I znowu możemy pokierować losami dzielnego naukowca stającego w szranki z okropnymi Nazistami. W grę wprowadza int-rygujące int-eraktywne int-ro :), podczas którego szukamy jakiejś statuetki. Fabuła rozwija się, dowiadujemy się o planowanej przez Niemców cudownej Wunderwaffe, a w końcu wyruszamy w podróż, aby uniemożliwić im jej skonstruowanie. Zwiedzimy niejedną stronę świata (USA, Islandię, Azory...) zanim trafimy na ruiny mitycznej Atlantydy.
|
|
Grafika w grze jest ładna (jak na tamtejsze czasy to bardzo ładna) i w miarę czytelna. Lokacje prezentują się świetnie, ale czasami miałem wrażenie że w grze jest zbyt wiele zielonego (czyżby Matrix? ;)). Muzykę skomponował znany wszystkim John Williams (że co? ktoś nie wie o kim mówię?!), ale niestety, tworzą ją tylko midy. Humor w grze zasługuje na pochwałę - twórcy doskonale sparodiowali film, a zwłaszcza g(ł)ównego bohatera. Dialogi są długie i przezabawne. Niestety, momentami autorzy nieco przesadzili i całość zakrawa wręcz na komedię, a co za tym idzie, gra zatraca klimat i psuje fabułę. Interfejs uległ w stosunku do poprzednika olbrzymiej poprawie, a zagadki są ciekawsze i bardziej logiczne (wreszcie nie trzeba stosować mojej "ulubionej" metody "próbuj-wszystkiego-na-wszystkim" :)). Kurczę, wypisuję same pochwały, a muszę wymienić jeszcze jedną: długość gry. Tutaj również wszystko zostało umiejętnie wyważone, nic się nie dłuży, nic nie trwa za krótko, po prostu "cud, miód i orzeszki" ;). Została jeszcze jedna rzecz. Otóż IJ4 to nie tylko przygodówka, to także spora dawka... bijatyki (sic!). Podczas swoich wojaży niejednokrotnie będziemy mogli oklepać miskę jakiemuś naziście, co oczywiście w znaczący sposób wpływa na atrakcyjność gry.
Czas na podsumowanie: przygodówka Lucasartsu ze wszech miar zasługuje na uwagę, ma doskonałe zagadki, świetne dialogi i co najważniejsze: hektolitry miodu, które długo będziecie (tak jak ja) zlizywać z ekranu monitora. Tylko grać!
Nazwa: INDIANA JONES & THE FATE OF ATLANTIS
Gatunek: przygodówka z elementami Street Fighter ;)
Wymagania: nie bój się... ;)
Dźwięk: 7
Długość: 9
Zagadki: 9
Uwagi: Uwaga!!! ;)
|
|