Adventure Zone #6 - Już się boicie? :)
Intro
News
Texty
Galeria
Pliki
Help
I-Net
IRC
Listy
About
Next

Perspektywy (czyli kolejny...)
[ cachaito ]

Witam ponownie. Pod tym przydługim tytułem kryje się tekst krótko opisujący najważniejsze wydarzenia ostatnich miesięcy i niedalekiej przyszłości, dotyczącej gier przygodowych. Czy rysuje się ona dobrze czy źle, odpowiedzcie sobie sami. Niektórzy znają moje zdanie. Zaczynamy. Na pierwszy plan wysuwa się zasłużenie The Longest Journey mało znanej firmy Funcom. Nie przesadzę jeśli powiem, że chyba każdy już o tym tytule słyszał. W kraju, gdzie niezłą furorę robił niegdyś Hopkins FBI, taka gra jak Najdłuższa Podróż to zapewne cud. I tak jest. Wspaniały, wciągający scenariusz w bardzo dobrej oprawie to dziś rzadkość. Warto podkreślić dużą rolę polskiego dystrybutora, który znakomicie zlokalizował grę. Produkt naprawdę godny polecenia. Następny program to The Ward. Weszła na rynek bez szumnych zapowiedzi i wielkiego oczekiwania. Autorzy bardzo rozwinęli swe dzieło, nie zapominając o grafice (troszkę jednak sprawiającej wrażenie "sterylnej"). Historia Davida Walkera, starającego się wypełnić swe zadanie w celu uratowania ludzkości jest doskonałym prezentem dla miłośników fantastyki. Trochę dziwi fakt wydania tej gry w dzisiejszych realiach, bowiem zawiłość i ambicja The Ward nie pasuje do teraźniejszego rynku. Tłumaczyć to może jedynie fakt, że wydała ją nieznana zupełnie firma jaką jest Fragile Bits. Dziś takie przygodówki nie mają popytu i choć to perełka, nie wróżę jej zbytniego sukcesu (chlip!). Następna gra to produkt Prelusion. Tu mała dygresja. Celowo prezentuję taką oto kolejność by uwodnić fakt, że większość dobrych przygodówek produkowanych jest przez mało znane firmy. Program o którym teraz mowa to Gilbert Goodmate. Tworzona na wzór The Curse of Monkey Island oraz Książe i Tchórz z pewnością zyska sympatię wielu graczy i może stać się hitem! Opowiada o wnuku strażnika strzegącego świętego grzyba, który został porwany (grzyb, nie strażnik) i rusza dopomóc dziadkowi. Okraszona jest wspaniałą grafiką oraz ścieżką dźwiękową. Wiele gagów i dowcipów, sprawia że gra ta nawiązuje do chlubnych tradycji starych przygodówek jak seria Monkey Island, King Quest czy chociaż Touche.

Ostatnio pojawiła się też Dracula: Ressurection warta wzmianki z powodu podjętej w niej ciekawej kontynuacji powieści Stocera. Nie można zapomnieć o szalonej przygodówce produkcji Xilam pod tytułem Stupid Invaders o kosmitach zmagających się z doktorem Sakarinem i własną głupotą. Co na to "gigant" LucasArts? Ano, niedawno wydał czwartą część Escape from Monkey Island. Do niej zdania są podzielone, lecz krótko mówiąc nie tego oczekiwano. Chodzą plotki o piątej części, ale bez Rona Gilberta, niech nawet się za nią nie zabierają. Co zatem czeka nas w przyszłości? Wszystko zapowiada się, powiedziałbym wspaniale! Prócz kontynuacji przygód Simon the Sorcerer, w planach wydawców znajdują się także takie tytuły jak Alone In The Dark 4, Myst III: Exile czy kapitalnie zapowiadająca się Runaway: A Road Adventure. Co ciekawe wielu graczy czeka też na produkt rzeszowskiej LK Avalon pod tytułem Schizm. Oj porobiło się, porobiło...