|
|
Atlantis III
[ Foreth ]
Wiecie, czego najbardziej się obawiam, gdy ma się ukazać sequel znakomitej gierki? Tego, że produkcja ta straci klimat poprzedniczki albo poprzedniczek. Niestety autorzy często za bardzo starają się stworzyć tak zwany ideał. Nie zwracają uwagi na to, że gra traci podobieństwo do poprzednich części i przestaje być kontynuacją. Część fanów danej gry czuje się rozczarowana. Każdy gracz z kilkuletnim stażem z pewnością przyzna mi rację, że tak niejednokrotnie bywało. A piszę o tym dlatego, ponieważ takie obawy dopadły mnie, gdy dowiedziałem się o tym, że Cryo szykuje trzecią część atlantydzkiej sagi, czyli Atlantis 3.
Gdy usłyszałem o tym fakcie - rzecz jasna - podskoczyłem z radości. Wszak uwielbiam tą serię przygodówek. Jednak po zapoznaniu się ze szczegółami zacząłem się obawiać, czy to faktycznie będzie świetna gra, a moje obawy dotyczyły - jak się zapewne domyślacie - sprawy poruszonej na wstępie. Akcja Atlantis 3 została bowiem przeniesiona o....tysiąc lat do przodu w porównaniu z dwójką. Można wprawdzie powiedzieć, że akcja jedynki też była umiejscowiona dużo wcześniej niż w Atlantis 2, ale cały czas była to zamierzchła przeszłość. Historia Atlantis 3 zaczyna się w roku 2020, co mnie bardzo niepokoi mając na uwagę fakt, jak kruchą rzeczą jest klimat i jak łatwo można go stracić za bardzo zmieniając miejsce i czas akcji. A o czym opowiada ta gra? W roku - jak wiecie - 2020 na pustyni Hoggar prowadzone są badania archeologiczne. Mówi się, że przy jednej z oaz na tej pustyni istniało kiedyś potężne miasto. Było ono odizolowane od reszty świata przez tysiące kilometrów piasku. W skład ekipy badawczej wchodzi też pewna dziewczyna, która pewnego dnia jadąc swoim Jeepem (nie wiem czy na grzyby, czy do roboty) ulega wypadkowi.
Gdy odzyskuje przytomność okazuje się, że mężczyzna imieniem Tuareg wyciągnął ją z roztrzaskanego samochodu i zaopiekował się nią. Facet to, nie da się ukryć, ciekawa osobowość. Gdy stracił rodzinę postanowił porzucić cały tak zwany cywilizowany świat i żyć jak starożytni. Bardzo mądrze, prawda?
|
Dwoje młodych ludzi postanawia kontynuować szukanie zaginionego miasta razem. Jak widzicie, gdyby nie tytuł gry, to związku z Atlantydą tutaj nie ma na razie żadnego, choć od razu nasuwa się przypuszczenie, czy zaginione miasto nie jest Atlantydą. Nie wyobrażam sobie, żeby fabuła Atlantis 3 nie miała związku z poprzednimi częściami sagi, więc to miasto może być miejscem, gdzie osiedliła się część Atlantydów po zatonięciu wyspy. Zauważalną zmianą w porównaniu z jedynką i dwójką jest fakt, że pokierujemy losami osoby płci żeńskiej (ostatnio bardzo modny chwyt). Nie da się ukryć, że fabuła gry zapowiada się ciekawie, ale boję się o ten nieszczęsny klimat, bo saga Atlantydy nie kojarzy mi się z pustynią, Egiptem, przyszłością, ale liczę na ludzi z Cryo, że mnie (i wielu innych graczy) nie zawiodą.
Nie obawiam się za to rozczarowania grafiką. Ludzie, ta gra wygląda fenomenalnie (przynajmniej na screenach). Wspaniałe krajobrazy, realistycznie wyglądające postaci - po prostu cud, miód i orzeszki. Jeżeli chodzi o muzykę, to nie wiem, kto będzie jej autorem, ale jeżeli będą to panowie Pierre Esteve i Stephane Picq to możemy być spokojni o jej poziom. Są to autorzy ścieżek dźwiękowych dwóch poprzednich części gry. Atlantis 3 ma trafić do sklepów w październiku, ale w związku ze spolszczeniem (którego dokona CD Projekt) sądzę, że w Polsce pojawi się na gwiazdkę. Pozostaje nam tylko czekać mając nadzieję, że będzie to świetna i klimatyczna gra. Czego sobie i Wam życzę.
|
|