Intro
News
Texty
Galeria
Pliki
Taniocha
Help
I-Net
IRC
Listy
About
Next

Gatunki, czyli Stajnia Audiasza
[ Foreth ]

Na początku chciałbym oznajmić (uroczyście, ble ble...), że text ten wykracza poza ramy przygodówek i gier TPP, ale konieczne jest opisanie całej Stajni Augiasza, jaką niewątpliwie jest sprawa z gatunkami gier. Od razu dodam może, że nie zamierzam bawić się w żadnego Herkulesa i uporządkować to wszystko perfekcyjnie (choć podam sposób poprawy - nieidealny), lecz poruszyć problem - moim zdaniem - należy.

Zacznijmy od przygodówek - tutaj o dziwo jeszcze nie jest tak źle. Wiemy dobrze, że w każdym systemie podziału muszą istnieć jakieś normy umowne. Dlatego też wśród przygodówek mamy gry, które określamy jako "klasyczne przygodówki". Co to za gry, chyba nie muszę nikomu mówić. Myszka, point & click, postać bohatera widoczna w jakiejś lokacji, zagadki. Jednak pojawia się problem z takimi grami jak Atlantis, Myst, czy Faust. Są to gry FPP (przygodowe, żeby nie było nieporozumień - widzicie, jaki galimatias?), a takich już nie nazywa się klasycznymi. I co wtedy? Czy jest gatunek "przygodówki FPP"? Używam takiego określenia w swoich recenzjach, choć strasznie go nie lubię.

FPP za bardzo kojarzy się ze strzelankami (tak też być nie powinno). Takie problemy istnieją, bo w ogólnym schemacie podziału gier kompletnie mieszają się kryteria. Dzielimy gry ze względu na rodzaj i...widok z jakiego widzimy akcję. Przecież to bezsens. Nie ma gatunku jak FPP, lub TPP. Ja mogę powiedzieć, że Atlantis to też jest FPP (bo widzę oczami bohatera), więc za miesiąc wysyłam recenzję tej gry do FPP Zone. Zatrudnię się w tym kąciku i będę pisał solucje do Mysta, 7th Guesta, Atlantis 2. Ciekawe co powiedzą, jak im to wyślę? Sprawa z TPP jest jeszcze śmieszniejsza. Zdecydowana większość gier na naszym rynku to gry TPP. Baldur’s Gate, Diablo, Sydney 2000, FIFA 2001. Jak widzicie - gry bardzo różniące się od siebie. I jak jakiś ojciec - laik komputerowy, szukający prezentu dla dziecka zaczepi mnie w sklepie z prośbą, by polecić mu jakąś grę - jak to mu synek powiedział - TPP, to ja z czystym sumieniem mogę polecić mu Superbike 2001. Nota bene jest to świetny miks gatunków - połączenie gry FPP i TPP (można przełączać widoki). Gdybym tak powiedział o tej grze koledze, pomyślałby on, że są to jakieś zwariowane wyścigi. Można zsiąść z motoru, wyjąć spluwę i... Paranoja? Paranoja, ale paranoją jest nasz system klasyfikacji gier. Jest jeszcze jeden skrót, który do tej Stajni Augiasza wprowadza kolejne porcje siana, brudu i nieporządku: RTS. Czy można powiedzieć, że jest to rodzaj gier? Oczywiście, że tak, ale potem w jednym rządku stoją gry: The Sims, Red Alert 2 i Pizza Connection. Gry całkowicie różne tematycznie, ale RTS-y, wszystko jedno, którą kupimy, prawda?. I jak znaleźć wyjście z tego labiryntu nic nie mówiących nazw, bezsensownych określeń? Wydaje się, że nawet z Ariadną jesteśmy bez szans.


Myślę jednak, że ludzie w branży boją się użyć dwuczłonowych nazw gatunków. Wzorujmy się na biologii (łacińskie nazwy gatunków roślin i zwierząt). Pierwszy człon niech będzie ogólną nazwą gatunku (tylko bez żadnych FPP, TPP). Unreal - strzelanina, NFS - wyścigi, The Longest Journey - przygodówka, Majesty - strategia. Drugi człon niech oznacza punkt umiejscowienia kamery (macie wreszcie FPP, TPP) albo jak ja to określam podgatunek (np. strategia ekonomiczna). Zanim podam przykłady, jeszcze kilka spraw. Zastanawiam się czym jest np. Tomb Raider (tylko mi nie mówcie, że grą TPP). Moim zdaniem jest to albo platformówka (tak, tak...) albo labiryntówka (o ile wprowadzimy taki gatunek). Są przecież gry TPP (SORRY...to z przyzwyczajenia...naprawdę), które są nastawione na walkę i tylko walkę oraz gry takie jak The Infernal Machine albo Tomb Raider, gdzie sobie skaczesz, eksplorujesz i zwiedzasz...no i walczysz. Powiedzmy, że gry w stylu TR nazwiemy labiryntówkami TPP (wedle dwuczłonowej nazwy), ale już gry nastawione na samą walkę będą strzelaninami TPP. Tutaj pojawia się jeszcze jeden problem. Są przecież produkcje, w których walczymy za pomocą mieczy, toporów. I takiej gry nie możemy określić mianem strzelanki. I co to za gra? Walczanka? A może walczanina? Tego typu problemy będą nas trapić póki jakiś geniusz nie wymyśli idealnego systemu klasyfikacji gier. Jednak pomimo tych kłopotów wydaje mi się, że wprowadzenie wspomnianych dwuczłonowych nazw jest dobrym pomysłem. Tropico - RTS ekonomiczny (albo nawet polityczny), Moto Racer - wyścigi arcade’owe, NHL 2001 - sportowa (nie potrzeba drugiego członu), Quake 3 - strzelanina FPP, Atlantis - przygodówka FPP, King’s Quest 8 - przygodowa akcji, wreszcie The Longest Journey - klasyczna przygodówka (zostawmy to określenie). Mój system klasyfikacji gier jest być może dobry, a może beznadziejny. Ale nawet jeżeli jest beznadziejny to i tak jest lepszy od obecnego w branży...hehe...

PS. A może Ty masz jakiś dobry pomysł związany z tym, o czym tutaj napisano?. Jeśli tak, podziel się z autorem niniejszego textu.


Intro | News | Texty | Galeria | Pliki | Taniocha | Help | I-Net | IRC | Listy | About | Next |