Czytałem Twoje teksty Banzai o TR i szlak mnie trafił, a jeszcze bardziej mnie trafił po tej ostatniej kłótni z Corranem (się ma brachu, pozdrowienia). Słuchaj człowieku dlaczego Ty wychodzisz z założenia ze gry nie, nie, nie gry a gra, konkretna a mianowicie Tomb Raider ma być realistyczna aż do bólu ?? Proszę bardzo wskaż mi chociaż jedna grę realistyczna no przynajmniej w 90 %, he ? Otóż powiem Ci ze niema takiej gry, a wiesz dlaczego - bo to nie możliwe. No i bardzo dobrze ze nie ma takich gier bo to by było strasznie nudne, i każda jedna gra była by taka sama. Według Ciebie nierealistyczna gra nie zasługuje na to żeby w nią pograć, nie ma prawa mięć fanów i w ogóle najlepiej jakby wytwórca zapłacił jakąś grzywnę to by mu się odechciało robienia takich gier. Przedstawię Ci teraz kilka tytułów gier które zostały skazane na sukces, zna je no prawie każdy wyjadacz giercowy i napewno jeszcze dłuuugo ślad po nich nie zaginie. No wiec może zacznę od...hmm...np. Diablo. W tej grze nie ma nic realistycznego oprócz tego ze niektóre postacie mogły by żyć, nie licząc magów, szkieletów i innych stworów, a mimo tego gra stała się żywa legenda. Tak samo Quake, każda kolejna FPP porównuje się do Quaka, dlaczego nie np. do Rainbow Six ? Wiem co powiesz, ze np. Diablo to gra fantasy a twórcy TR chcieli zrobić z niego grę realna. Wiesz, może będziesz mówił za siebie a nie za twórców, gdyby chcieli oni zrobić grę realna to umieścili by Larę w jakimś miasteczku i kazali walczyć z banda złych rozbujnikow, wtedy byś pewnie nie miął pretensji o to skąd oni się biorą i czy mogli przeżyć tam przez 40 czy 60 lat.
Wiem ze i tak Cię nie przekonam, bo Ty po prostu jesteś uprzedzony do TR i tyle, ale spróbujmy sobie wyobrazić TR idealnego, realnego. Lara dostaje shotguna i dwie beretty, w plecaku ma po kilka paczek naboi, flary i apteczkę (musisz wybaczyć ze tylko apteczkę, to przecież takie nierealne żeby jednej i tej samej apteczki używać na wszystkie dolegliwości, no niech będzie ze kilka apteczek każda do czego innego). No i zaczynamy grę, powiedzmy gdzieś w Egipcie (sorry ale lokacji nie zmienię, bo wtedy to by już nie był TR) musimy, a raczej nie musimy tylko chcemy, przecież to nie misja a przygoda, wiec chcemy odnaleźć jakiś starożytny artefakt. Najpierw ładujemy w jakiejś wiosce gdzie trzeba znaleźć kogoś kto nas wprowadzi do piramidy bo przecież skąd możemy wiedzieć jak tam wejść skoro jesteśmy tu pierwszy raz, no wiec łazimy, szukamy, no powiedzmy ze znaleźliśmy i już jesteśmy w środku. I co teraz, piramida jest pusta bo przecież nikt tu by nie mógł przeżyć, żadne mechanizmy nie działają bo przecież po tylu latach nic nie działa, chodzimy wiec jak te głupie i rozdeptujemy pająki (no bo przecież bezsensem było by do nich strzelać) nie musimy się niczego bać a jedynym problemem jest to gdzie tu dalej iść, i jak rozwalić jakieś drzwi, które owszem otwierały się ale setki lat temu i już nie działa żaden mechanizm który by to zrobił, wracamy wiec do wioski kupujemy młot pneumatyczny (wpierw sprzedając nasze spluwy) i potem rozwalamy te drzwi, niestety zajęci wierceniem ściany nie zauważaliśmy pająka który nas dziabnął, okazało się ze jesteśmy zatruci. Pomimo ze mamy w plecaku 5 apteczek to żadnej nie możemy użyć bo żadna nie jest na jad akurat tego pająka (skąd Lara mogła wiedzieć ze akurat w tej piramidzie będzie występował taki a nie inny gatunek pająka) w końcu umieramy pod drzwiami z utraty sil i z nudów przede wszystkim !!
To wszystko co chciałem napisać, Twojego zdania i tak nie zmienię pozatym nie zależy mi na tym, chodzi mi tylko o to ze skoro gra Ci się nie podoba to nie staraj się na sile czepiać, powiedz mi jaka jest Twoja ulubiona gra a wytknę Ci w niej tak samo wiele wad jak Ty w TR.