|
|
Larry 1: Recenzja
[ Cachaito ]
Leisure Suit Larry in the Land of the Lounge Lizards
Sierra`87
Nie będę zbytnio się rozpisywał o tej części bowiem SubNET uczynił to recenzując Larry`ego w numerze 8/9 AZ. Napiszę o niej kilka zdań, aby uświadomić jak wspaniała jest ta gra, tym którzy nie znają jeszcze tej kultowej pozycji.
Pod koniec lat osiemdziesiątych seria gier wykreowana przez Al`a Lowe zyskała wielką sławę. Wszystkie części zaskakiwały pomysłem i dowcipem. Czasem dosyć... hmm, perwersyjnym i pikantnym. Można rzec z ręką na sercu, że gry te naprawdę śmieszą. Grafika to standard tamtych czasów czyli 16 kolorów. Muzyka tak samo jednak jest w tym programie coś, co wciąga na długie godziny. Pierwsza z sześciu części opowiada o nocnych podbojach Larry`ego. Przemierzając całe miasto szuka tej jednej jedynej. Podczas swych podróży zostanie podstępnie uwiedziony i okradziony, wystawiony na próbę podczas kupna prezerwatyw, zmuszony do uprawiania hazardu, kilkakrotnie wyląduje w śmieciach. Aby oczarować swą wybrankę, Larry będzie musiał wykazać się też swym talentem tanecznym. Tym którym nie odpowiada już nieco archaiczna grafika w 16 kolorach i dźwięki dochodzące z PC Speakera, mogą sięgnąć po reedycję tejże gry wydaną już w VGA i z nową ścieżką muzyczną.
Materiały zaczerpnięte z http://adventure.klasyka.do.pl/

|
|
|
|