Intro
News
Texty
Galeria
Pliki
Taniocha
Help
I-Net
TOP 10
Kronika AZ
Listy
About

Quo Vadis na dwie klawiatury
[ Foreth and Elrond ]

ELROND: Ostatnio jako lekturę przerabiałem słynną powieść Henryka Sienkiewicza "Quo Vadis". Długo się zastanawiałem czy ją przeczytać, gdyż myśl o długiej i klasycznej książce przyprawiała mnie o zawrót głowy. Wielkie dzieła literatury polskiej jakoś do tej pory przechodziły mi koło nosa, nie przeczytałem "Krzyżacy", "W pustyni i w puszczy", "Pan Tadeusz", "Dziady" (ja bym się nie przyznawał - Foreth) itp. postanowiłem więc zmusić się i przeczytać "Quo Vadis". Czy było warto dowiecie się czytając dalej.

Na początku książka zraziła mnie zawartymi w niej słowami greckimi. Pierwszy rozdział jest naszpikowany wieloma słowami, których tłumaczenia trudno jest znaleźć, potem jednak jak się okazało znajomość tych wyrażeń nie ma żadnego wpływu na zrozumienie fabuły. A fabuła jest raczej prosta. Główny bohater - Marek Winicjusz - zakochał się w młodej chrześcijance - Ligii. Nic nie stoi na przeszkodzie aby owa para mogła się połączyć oprócz wiary. Jak się okazuje to w jakiego boga oni wierzą ma ogromny wpływ na ich losy. On chciałby, żeby ona mu całowała stopy i żeby była na każde jego skinienie. Ona zaś chciałaby być tą jedyną i połączyć się z nim aż do śmierci. Winicjusz popełnia mnóstwo błędów w adorowaniu Ligii przez co komplikuje sprawę. Ogólnie rzecz biorąc w książce występują dwa wątki: miłości oraz chrześcijaństwa. I o ile pierwszy mnie nie poruszył, tak drugi dał wiele do myślenia. Bezmyślne zabijanie chrześcijan w najwymyślniejszy sposób przyprawiało mnie o złość, a także o głęboki szacunek dla wierzących w Chrystusa.

Według mnie najciekawszymi postaciami w Quo Vadis są:

  • Petroniusz - człowiek bardzo komiczny i leniwy. Miłuje się w sztuce greckiej. Najlepszy przyjaciel Nerona (do czasu), zawsze potrafi wybrnąć z trudnej sytuacji. Odważny w swoich ocenach Nerona.
  • Chilon - człowiek z marginesu społecznego. Podaje się za mędrca i filozofa. Naciągacz i zdrajca. Jego ostatnie męki i śmierć bardzo mnie wzruszyła.
  • Eunice - kobieta nie mająca żadnego związku z głównym wątkiem powieści. Spodobała mi się jednak ze względu na swoją wierność i ... naiwność. Według opisom Petroniusza bardzo piękna Helleńska dziewczyna.


Oprócz tych postaci jakiekolwiek uczucia może wzbudzić Neron - nieprawdopodobnie okrutny i nieczuły, jak na ironię lubujący się w sztuce greckiej. Winicjusz i Ligia są zbyt wyidealizowani. Marek na początku był jak najbardziej ciekawą i interesującą osobą, jednak jego bardzo szybka przemiana duchowa wydaje mi się mocno przejaskrawiona. Ligia natomiast jest, aż do bólu cnotliwa i "czysta". Uważa, że jak kocha to grzeszy. Wydaje mi się, że te dwie główne postacie są utopią Sienkiewicza i nadają się raczej do okresu odważnych rycerzy niż dzisiejszego zasranego (przepraszam za to sformułowanie ale nie mogłem się powstrzymać od wyrażenia swojego zdania o dzisiejszej cywilizacji) życia. Do całej tej galerii dołożyłbym jeszcze Tygellina, który inteligencją nie grzeszył, ale za to skrzętnie wykorzystywał każdą okazję do powiększenia swoich wpływów u Nerona. W sumie jednym z najbardziej interesujących wątków to walka pomiędzy mądrym Petroniuszem, a przebiegłym Tygellinem o zaufanie cesarza.

Henryk Sienkiewicz popisał się rozległą wiedzą o Starożytnym Rzymie, gdyż wszystkie jego opisy domów, osiedl, zwyczajów są bardzo szczegółowe. Czytając opisy miejsc bardzo łatwo można sobie je wyobrazić i poczuć się wśród nich. Całe tło historyczne jest genialnie odwzorowane. Spalenie Rzymu, czy prawdziwe postacie jak: Petroniusz, Neron i Seneka pokazują jak bogatą wiedzą dysponował autor.

Tak jak już wcześniej wspominałem chrześcijaństwo to jeden z głównych wątków powieści "Quo Vadis". Sienkiewicz opisał rozwój tejże wiary na terenie Rzymu, a także jej największe załamanie. Dużą uwagę skupiał na jak najszczególniejszym odwzorowaniu religijnych spotkań. Mordowanie chrześcijan opisał bardzo wzruszająco, zwrócił także uwagę na ich bezsilność.

Podsumowując książka Henryka Sienkiewicza "Quo Vadis" jest warta uwagi. Myślę, że każdy powinien ją przeczytać i przemyśleć wiele zawartych w tekście zagadnień, których specjalnie nie opisywałem ;))).

FORETH: Szczerze mówiąc, nie zaliczam się do wielbicieli książek Sienkiewicza. Owszem, lubię je czytać, ale jakoś z zachwytu nie pieję.{współczuję Twoim sąsiadom kiedy czytasz dobrą książkę ;)) - dop. Elrond} "Quo Vadis" czytałem za namową kogoś innego i absolutnie nie żałuję czasu, który poświęciłem na tę powieść. Jako, że głos zabieram jako drugi, nie będę się rozpisywał na temat tego, o czym opowiada dzieło, bo zrobił to Elrond. Generalnie zgadzam się z jego opisem (choć wg mnie Ligia wcale nie uważała, że grzeszy kochając {i tu mogę się kłócić, gdy Winicjusz był ranny i kurował się u niej na chacie, Sienkiewicz opisał jej rozterki uczuciowe i tam było to zawarte !!! Potem jednak Piotr przemówił jej do rozumu - dop. Elrond}i książka nie opisuje załamania wiary chrześcijańskiej lecz - przeciwnie - jej wielkie zwycięstwo). {a tu się zgadzam :), można by powiedzieć, że czym więcej ran zadawano chrześcijanom, tym Oni stawali się silniejsi i wytrwalsi - dop. Elrond} Faktycznie w powieści mamy dwa wątki: miłosny i historyczno-religijny. Ten pierwszy to typowy melodramat na tle historycznym (jak w filmowym "Titanicu" czy "Pearl Harbor"). Nic takiego (przynajmniej dla mnie). Nic takiego, gdyby nie...ten drugi wątek. Nie będę ukrywał, że czytając o tym, co się działo z chrześcijanami w tamtych okrutnych czasach, momentami byłem wstrząśnięty. Wstrząśnięty nie tylko okrucieństwem ludu rzymskiego w stosunku do wyznawców Chrystusa, lecz także (a może przede wszystkim) postawą chrześcijan. Trwali w wierze mimo straszliwych cierpień i dzięki temu to oni byli zwycięzcami. Ja bym tak nie potrafił... Według mnie książka zadaje pytanie o wytrwanie w wierze nie tylko chrześcijanom. Sienkiewicz pyta też wyznawców Allacha, Buddy: "do jakich poświęceń jesteś zdolny w imię twojej wiary?" Jednak oczywiście nie jest to książka o buddystach, lecz o chrześcijanach, ich tragedii i zwycięstwie oraz wierze w Chrystusa. Elrond dokonał już przeglądu postaci, ja tylko dorzucę dwa zdania. Szczerze mówiąc dla mnie też przemiana Winicjusza dokonuje się tak "za bardzo nagle". Nie widać dokładnie stopniowej przemiany porywczego kochasia w wiernego chrześcijanina. Pozostaje mi tylko zachęcić Was do czytania. Sienkiewicz stworzył nieprawdopodobny opis tragedii chrześcijan, jego wiedza o starożytnym Rzymie jest naprawdę imponująca. Książka nie jest łatwa do czytania, to fakt. Zmusza bowiem do myślenia (i to porządnie). Jeśli ktoś nie chce myśleć podczas czytania, polecam "Quo Vadis" choćby dlatego, by każdy mógł się przekonać, jaką książkę trzeba napisać, by dostać Nobla. { Ten kto nie myśli może dostać po tej książce Jobla ;)) - dop. Elrond}

Intro | News | Texty | Galeria | Pliki | Taniocha | Help | I-Net | TOP 10 | Kronika AZ | Listy | About |