19XX jest kontynuacją gier z serii 19xx Capcomu. Wszystkie wszystkie te gry były oldschoolowymi strzelankami rodzaju "samolocik do góry i milion wybuchów" - co może tylko cieszyć. W tej części mamy do dyspozycji 3 maszyny:
Sinden,
Lighting oraz
Mosquito - wszystkie różnią się współczynnikami prędkości, siły oraz naprowadzania. Wszystkie przypominają prawdziwe modele samolotów - z tą drobną różnicą że mają nieskończoną ilość amunicji, super-ataki i latają tylko w dwóch wymiarach :). Sama gra to masa strzelania i praktycznie nic więcej - bo czego innego można by chcieć od strzelanki. Możemy co jakiś czas zebrać "dopałkę" broni czy też medale, które podwyższają nam rangę oraz dość znacząco podnoszą ilość punktów. Na końcu każdego z etapów czeka na nas boss - czy to wielki statek czy samolot 20 razy większy od naszego - i tak nie ma szans ;). Po zakończeniu każdego z etapów rozliczani jesteśmy z zestrzeleń i zdobytych medali - podnosimy tym samym swoją rangę.
Grafika jak na grę z 1995 roku jest przyzwoita. Bardzo ładnie wyglądają wybuchy, co do modeli maszyn też nie można mieć zastrzeżeń. Czyli jest ładnie, miło i dużo się dzieje. Muzyka gra w takich grach drugoplanową rolę, tak więc podczas misji jedynie skrawki muzyki są słyszalne poza świstami pocisków. Natomiast przed misją mamy bardzo ładne wojskowe bębny. Czyli muzyka też w porządku. Pomimo to nie jest to gra dla każdego. Jeden po prostu powie że to tempa gierka dla dresów z budek z grami, a drugi dzięki niej zakocha się w strzelankach. Najlepiej by było przed ściągnięciem/wczytaniem zadać sobie pytanie czy się lubi oldschoolowe strzelanki "do góry" i wtedy podjąć odpowiednie kroki. Mnie osobiście gra bardzo przypadła do gustu (jak co druga strzelanka:). Gdy ją włączyłem pierwszy raz.... aż zawiało "tamtymi czasami" gdy zamiast na tacę pieniążki się wrzucało do automatów :).
Plik możecie ściągnąć z
Emuraju, a obsłuży go emulator Final Burn w wersji od 0.111 wzwyż.