NR 1CZERWIEC 2001 
Alien vs Predator
Alien vs Predator - na pojawienie się tych trzech słów w najnowszej wersji Final Burn'a czekało wielu emumaniaków na świecie. Prawie na każdej stronie traktującej o emulatorach pojawiało się pytanie: kiedy będzie nowy Final Burn, obsługujący tą grę? Nie chcemy żadnych mordobić, tylko czekamy na Alien vs Predator! Ich oczekiwania nie poszły na marne, bowiem 18 lutego pojawił się nowy Final Burn wraz z obsługą "Alienka i Predzia". Wystarczyło tylko pobrać nową wersję emulka, oraz ROMik i można było siedzieć wygodnie na czterech literach i włączyć grę. Tak właśnie stało się ze mną.

Po ściągnięciu nowego emu i gry, czym prędzej włączyłem nową wersję emulatora z obsługą oczekiwanej gry. Jak wiedzą moi znajomi, jestem zaciekłym fanem bijatyk. Nie ma to dla mnie żadnej różnicy czy jest ona w dwóch wymiarach, lub trzech. Przede wszystkim liczy się grywalność! Podobają mi się chodzone fightery i "mordobitki" w stylu Street Fighter, gdzie trzeba się nieźle namęczyć, aby otrzymać upragnionego specjala. Nie będę tutaj pisał o tym, jakie gry wielbię, lub nie, bo chcę wam oznajmić coś innego. Alien vs Predator jest chodzonym fighterem, w którym (jak sama nazwa wskazuje) występują Obcy, Predatorzy (jest ich dwóch, ale o tym później) i ludzie. Historia zaczyna się na zachodnim wybrzeżu U.S.A w Kalifornii. W pewnym laboratorium zdarzył się wypadek, a naukowcy zarządzili kwarantannę miasta. 72 godziny później największe miasto na zachodnim wybrzeżu staję się żywym piekłem, bowiem zamieszkują je Obcy. Na szczęście pojawiają się nasi główni bohaterowie, którzy chcą sprostać całemu zadaniu, czyli wyeliminować obcych. Tak właśnie zaczyna się nasza gra.

Na samym początku przedstawimy historie naszych postaci:
PREDATOR WARRIOR - Gwiezdny wojownik, który żyje dla walki. Przeszukuje galaktykę, aby polować. Zaopatrzony w potężne bronie, jego honor nie pozwala mu używać swojej umiejętności łowcy.
MAJOR DUTCH SCHAEFER - Cyborg, stworzony do walki na ziemi. Stracił swoją prawą rękę w drugiej wojnie z Obcymi, a od tego czasu zamiast jej posiada smartgun'a. Żyje tylko dla siebie i przygody z Obcymi.
PREDATOR HUNTER - Myśliwy z dalekiej krainy. Ten młody wojownik próbuje sprawdzić siebie przez polowanie na największe i najsilniejsze istoty. Dokona samodestrukcji, kiedy je zniszczy.
LIEUTENANT LINN KUROSAWA - Cyborg, który prowadził trzynastą wojnę Marines. Jest mistrzem pewnej sztuki walki, którą łączy z jej pierwszorzędną mocą, co daje dobry rezultat. Zawsze jest zaopatrzona w japońską katanę, a ostrze reprezentuje jej duszę.

Z postaci to by było na tyle, zatem przejdźmy do samej gry. Jak już wcześniej wspomniałem, jest to chodzony fighter, w którym idziemy cały czas w prawo i pokonujemy swoich przeciwników. A tych na naszej drodze znajdziemy co nie miara! Zaczynając od małych "robaczków" wykluwających się z kokonów, a kończąc na potężnych bossach, którzy tylko czekają na końcu każdego levelu. Każdy przeciwnik ma swoją umiejętność, choć zdarzają się tacy wrogowie, którzy różnią się jedynie kolorem skóry. W grze także znajdą się nasi rodacy, czyli ludzie i nie będą oni naszymi sprzymierzeńcami, ale wręcz przeciwnie - wrogami!

Leveli w grze jest siedem, ale za to są one całkiem dobrze rozbudowane i trzeba będzie trochę się namęczyć, aby je wszystkie przejść. Po drodze dostaniemy także bonusową planszę, w której należy rozwalić maszynerię w dowolny sposób i w określonym czasie.

Animacja w grze jest wyśmienita, bowiem postacie nie dość, że poruszają się idealnie to jeszcze można się ich przestraszyć! Tak, tak - to prawda. Przypatrzcie się ślinie, która wydobywa się z ust Obcych. Jest ona tak realistycznie wykonana, że aż miło się na nią się patrzy. Tła też są w porządku, chociaż mogło być lepiej. Ale czego byśmy jeszcze chcieli od tak dobrze dopracowanej gry? Pewnie wszystkiego, ale to, co gra nam oferuje w zupełności wystarczy na wiele godzin grania.

Powiem jeszcze nieco o sytemie walki i prowadzeniu postaci. Oczywiście jak to w capcomowskich fighterach mamy jeden przycisk odpowiadający za atak, drugi za specjal, a dzięki trzeciemu możemy sobie poskakać. Tak więc po moich wypocinach możecie dowiedzieć się mniej więcej o czym traktuje nasza gra, na którą przecież czekało tylu fanów. Czy opłacało się czekać? Według mnie, zdecydowanie TAK! Czy wam się ona spodoba, tego nie wiem, ale możecie sami ją wypróbować. Gwarantowana zabawa na wiele godzin, a wystarczy tylko ściągnąć sobie emulator i ROM z grą.

Miłego grania życzy myśliwy z galaktyki - FoTeL.


 Alien vs Predator 
CPS-2
Capcom
1994

(C) Copyright by Emu Kouncik Team