![]() | |
| NR 1 | CZERWIEC 2001 |
|
Zarys historii Fighting Games
Zaczniemy od 8-bitowców. Któż nie pamięta BRUCE LEE, gdzie wcielaliśmy się w legendarnego wojownika, który walczyl z ninją i grubasem. Potem było YE-AR KUNG FU, w którym nie bardzo wiedziałem co trzeba było robić :) I wtedy nagle pojawil się KARATEKA, który szokował animacją i ilościa ciosów. To była jedna z pierwszych gier, przez które nie mogłem spac:) Gdy po pewnym czasie ochłonąłem, znów coś się pojawiło. To było INTERNATIONAL KARATE, co ciekawe we wszystkie te gry ciachałem u kumpla na poczciwej atarynce :) Gra dla dwóch graczy znów nie pozwalała mi i kumplowi spać po nocach. Później wyszło INTERNATIONAL KARATE PLUS, gdzie na ekranie walczyło aż trzech wojowników, a tło było animowane. Można to nazwać dzisiejszym tagiem w np. Tekkenie ;) Gra IRON FIST była wzorowana na IK, ale miała lepszy digitalizowany dźwięk. Jak dostałem w prezencie swój pierwszy komp czyli Commodore 64 ze stacją dysków :) nic nie było tak jak wcześniej. Pierwszy fighter w jaki zagrałem to STREET FIGHTER. O Boże co się działo !!! :) Zaczęło się klepanie w jedną gierkę przez cały tydzień. Gdy wyszła druga część to też wymiatała, można było grać na dwie osoby. Ale DOUBLE DRAGON chyba jeszcze wyżej postawił poprzeczkę rajcowności bijatyk. Jednak najlepiej wtedy wyglądającą bijatyką był PIT FIGHTER - była to pierwsza gra wykorzystująca digitalizowaną grafikę.
Na bardziej zaawansowane komputery typu Amiga zaczęły się także ukazywać fightery ofkors. Pojawiła się wtedy pierwsza gra z dużymi postaciami. Był to STREET FIGHTER II. Animacja i dźwięk wgniatały w fotel. Team 17 wystrzeliła na rynek z tytułem BODY BLOWS. Miała ona super grafikę i niesamowity dźwięk. Konsola Neo Geo wprowadziła do bijatyk wiele nowego. Gry FATAL FURY, KING OF FIGHTERS, ART OF FIGHTING były niesamowite. Od groma postaci i masa ciosów znów nie dały spać po nocach. Firmy Sega i Nintendo wypuściły wtedy 16-bitowe buldożery :) ala Genesis (Megadrive) i Super Nintendo. Nintendo wykupiło sobie prawa do STREET FIGHTER II, ale Sega dostała nową wersję STREET FIGHTER II, a mianowicie CHAMPION EDITION. Później wychodziły już różne wersje tej gry: SF II BLACK BELT EDITION (tylko automaty), SF II TURBO, SUPER SF II, SUPER SF II TURBO. RISE OF THE ROBOTS to była pierwsza gra, która miała renderowane postacie i tła. Gra miała pewną fabułę, ale można było grać właściwie tylko jedną postacią :( więc kolesie nieźle umoczyli. W PRIMAL RAGE firmy RAGE wykorzystano plastelinowe postacie dinozaurów. Firma Acclaim nie wytrzymała nawału bijatyk i wydała... MORTAL KOMBAT :) . Drugą grę która wykorzystywała digitalizowane postacie. Multum ciosów i możliwości wykańczania, to było to :) Zaczęła się rywalizacja między SF a MK. Mortali było sześć: MK, MKII, MKIII, MKIV, UMKIII, MKT. Najlepszą wersją okazała się MK TRILOGY wydana na Playstation. Dostępne są wszystkie postacie, nowe ciosy i fatale. Według mnie MK II RULEZ !!! Następną grą tej firmy była WRESTLMANIA, która wykorzystywała engine graficzny MK. Nowością w grze była możliwość toczenia walki z trzema zawodnikami jednocześnie. I wtedy wszyscy gracze wymiękli (ale tylko cieniasy, prawdziwi zostali przy 2D :)) bo na rynek zaczęły wchodzić konsole 32- i 64-bitowe: 3DO, JAGUAR, SEGA SATURN, SONY PLAYSTATION, NINTENDO 64. Na pierwszą z tych konsol ukazały się gry SHADOW WARRIOR i SUPREME WARRIOR. SHADOW to był kwas, ale SUPREME był całkiem niezły. Na Jaguara wyszły KASUMI NINJA i ULTRA VORTEK. KASUMI była kozacko krwawa, ale wolna, a VORTEK właśnie na odwrót. Wraz z wejściem konsol zaczęły się pojawiać mordoklepy trójwymiarowe. Pierwszy był VIRTUA FIGHTER, ale VIRTUA FIGHTER II na Saturna zdeklasował konkurencję. Firma AM2 postanowila wydać jeszcze jedną bijatykę FIGHTING VIPERS, to następna 3D nawalanka. Wprowadziła do bijatyk pojęcie ścian. Można było się od nich odbijać robiąc różne ciosy. Gra TOSHIDEN na Playa firmy TAKARA była jedną z pierwszych 3D bijatyk pozwalającą na poruszanie się w trzecim wymiarze. Uskakiwanie przed ciosami dodawało głębi samej walce. Gigant automatowy, firma Namco, poszła za ciosem i wypuściła na PSX-a TEKKENA, który ponownie podwyższył poprzeczkę. Następna, druga część TEKKENA to już legenda. Tyle nowych rzeczy wprowadził do tego gatunku, że żaden śmiertelnik nie opanuje tej gry do perfekcji. Na pewno te informacje które Wam przedstawiłem są pobieżne, ale możecie mniej więcej się zorientować jak to się działo w światku fightingów. Moim zdaniem rządzą fightingi 2D, wielki nakład pracy przy tworzeniu tych gier jest niesamowity, w tych grach po prostu widać kunszt autorów. Capcom i SNK to profesjonaliści w swoim fachu, znają się na rzeczy za co ich kochamy :) Należy jeszcze wspomnieć o kontynuacjach TEKKEN 3 i TAG TOURNAMENT i VIRTUA FIGHTER 3. Ale 2D przed nami. Capcom caly czas nas czymś zaskakuje, strzałem w dziesiątkę były wydane crossovery takie jak np. X-men vs Street Fighter, czy czaderski Snk vs Capcom a już niedługo SNK VS CAPCOM 2 !!! | |
| (C) Copyright by Emu Kouncik Team | |