![]() | ||||||
| NR 7 | STYCZEŃ 2002 | |||||
|
Chrono Trigger
Czas - wiemy intuicyjnie czym jest czas, jednak nie potrafimy wyjaśnić, czym on jest w istocie. Teoria względności traktuje czas jako czwarty wymiar w oparciu o takie same podstawy jak trzy wymiary przestrzeni. Można sobie wyobrazić, że przestrzeń i czas są czterowymiarową mapą czasoprzestrzeni, w której przedstawiona jest cała historia, teraźniejszość i przyszłość Wszechświata. Czy człowiek może mieć wpływ na czas, czy może się w nim swobodnie poruszać? Co by się stało gdyby było to możliwe? A co Ty drogi czytelniku zrobiłbyś mając "władzę" nad czasem?
Domeną firmy Square są gry RPG, wie to chyba każdy (chyba?!). Produkcje tej firmy to już niemal legenda. Seria Final Fantasy, której części mnożą się jak króliki na Wielkanoc, nie jest jedyną. Tytułowy Chrono Trigger rozpoczyna inną serię, której drugą część (Chrono Cross) mieliśmy okazję obejrzeć na poczciwym szaraku, nie mniej interesującą, bo dotyczącą czasu. Temat ciekawy, innowacyjny i dający duże pole do popisu. Nie zawiodłem się, kolejny świetny japoński erpeg ze stajni Square.
Fabuła kręci się wokół z pozoru normalnego chłopca o imieniu Crono. Początek gry jest wręcz sielankowy, stopniowo jednak, wraz z rozwojem akcji, opowieść staje się poważna, naprawdę zmusza do rozmyślań. Fabuła to najmocniejszy atut tej gry. Jest naprawdę rozbudowana, za każdym kolejnym przejściem Chrono Trigger odkrywa nową tajemnicę. Mimo, że znam tą grę dość dobrze nie czuję znużenia, chętnie przeszedłbym ją jeszcze raz.
Wszystkie wydarzenia tworzę logiczną całość, niuanse fabuły odkrywane są powoli. Bardzo często już w miarę zrozumiałą sytuację komplikuje jakiś nieoczekiwany zwrot akcji. W tym tkwi jednak cały urok tej gry, akcja często zaskakuje, ale śledzi się ją z ogromną przyjemnością. Crono oraz Lucca, Marle i inni, którzy przyłączą się do naszej drużyny podczas gry, będą musieli uratować świat (znowu:<). Ratowanie świata to trochę oklepany temat, ale nie ma co narzekać. Nasi bohaterowie będą musieli powstrzymać istotę zwaną Lavos, która ukrywając się we wnętrzu planety żywiła się jej energią przez ponad 65000000 lat. Po drodze będziemy musieli pokonać wielu mniejszych "złych", oraz całe mnóstwo zwykłych, pospolitych potworków zamieszkujących planetę. Na różnorodność przeciwników nie można narzekać.
Aby tą całą masę przeciwników pokonać potrzebujemy dobrego oręża. Przydaje się też jakaś zbroja, hełm i amulet. I tu gra zaskakuje po raz kolejny. Przedmiotów do wyboru jest naprawdę sporo, także rzadkich (przy czym bardzo potężnych), których znalezienie przysporzy Wam sporo kłopotów. Amulety bardzo często mają ciekawe i przydatne właściwości, zwiększają statystyki itp. Wszystkiego jest po prostu dużo, dużo, dużo. Daje to spore możliwości taktyczne. Inną sprawą jest magia, która jest tutaj jedną z technik, których uczymy się wraz ze wzrostem doświadczenia. Dzieli się ona na Lightning, Ice, Water, Fire i Shadow. Zaklęć jest też sporo, ponadto czary takie jak Lightning, Ice, Fire itp. mają trzy poziomy (dla wyjaśnienia 1-3:) różniące się oczywiście siłą oraz trochę sposobem działania. Ogólnie rzecz biorąc bardzo dobrze, nie ma się czego przyczepić, chociaż malkontenci znajdą się zawsze.
System walki nie odbiega od finalowych standardów - pasek ATB, odmierzający czas do pojawienia się menu walki. Nic nowego, ale po co zmieniać coś co świetnie spełnia swoją rolę. Taki pseudo - turowy sposób walki zawsze mi odpowiadał. Podczas potyczki mamy do wyboru standardowe komendy attack i item. Znaczącą nowością są wspominane już techniki, umiejętności charakterystyczne dla każdej z postaci, do których oprócz magii należą zwykłe ataki fizyczne. Innowacją jest natomiast wprowadzenie łączenia technik w comba, i tak mamy single tech, double tech, triple tech. Powstałe w ten sposób ataki są naprawdę widowiskowe a co ważniejsze bardzo śmiercionośne. Square pokazał klasę, pomysł nowy i naprawdę dobry, aż dziw, że wykorzystany tak późno.
Oprócz wspaniałej fabuły i wciągającej akcji atutem gry jest też oprawa graficzna. Można powiedzieć tylko WOW!!! Grafika rządzi, jest czytelna, kolorowa, różnorodna, wywołuje niesamowite wrażenie. Tła są naprawdę ładne, przykuwają uwagę. Są bardzo zróżnicowane i trudno doznać wrażenia deja vu. Co do postaci to są równie ciekawe. Różnią się między sobą i są naprawdę ładnie wykonane i animowane. Prawdę mówiąc nie dziwi to, gdyż twórcą tych postaci był sam Akira Toriyama. Tak, tak, właśnie on, twórca m.in. Dragon Ball-a i Dr. Slumpa. Tym bardziej postacie godne są uwagi i duuużej pochwały.
Grę powinna nam uprzyjemniać dobra muzyka. Square nie zawiódł po raz kolejny. Towarzyszące rozgrywce dźwięki są naprawdę dobrej jakości i różnorodne. W odróżnieniu od finalów muzyki nie stworzył Nobuo Uematsu a Yasunori Mitsuda. Mimo szacunku dla pana Uematsu uważam, że pan Mitsuda wywiązał się w postawionego przed nim zadania. Muzyka jest ciekawa, ładnie komponuje się z akcją, ogólnie rzecz biorąc bardzo dobrze ją uzupełnia. Dźwięki odpowiedzialne za ataki, zwykłe jak i magiczne, też nie nudzą a raczej słucha się ich po raz kolejny z przyjemnością.
Podsumowując Chrono Trigger to naprawdę świetna gra. Nie można jej nic zarzucić oprócz kilku drobnych elementów, o których już wspomniałem, oraz jeszcze jednego. Mianowicie Square chyba momentami przecenił możliwości graczy. Poziom trudności jest dobrze dobrany, ale czasem zdarzają się sytuacje, w których zaczyna się wątpić w jakąkolwiek możliwość zwycięstwa. Jednak wzmocnienie naszej drużyny zawsze poskutkuje.
Gra ta jest inna niż Final Fantasy. Inna nie oznacza gorsza. Świetny scenariusz, wartka akcja, dobra grafika i nastrojowa muzyka tworzą z Chrono Triggera grę wybitną. Obok Final Fantasy III (w Japonii VI) jest to moja ulubiona gra RPG na Snesa. Myślę, że każdy fan produkcji Square zna tą grę. Jeśli nie to powinien nadrobić zaległości, bo obok takiej gry nie wolno przejść obojętnie.
| ||||||
| (C) Copyright by Emu Kouncik Team | ||||||