![]() | |
| NR 7 | STYCZEŃ 2002 |
|
Vendetta
Vendetta to jeden z lepszych klasycznych beat`em up w jaki miałem okazję zagrać. Grę wydała znana firma Konami w 1991 roku. Pierwszy raz z tą grą zetknąłem się w 1993 roku i to nie u nas
w kraju, ale na południu naszego kontynentu :), mowa o Italii. Wtedy to pierwszy raz trafiłem do wielkiego salonu gier z prawdziwego zdarzenia :). Spory budynek z masą przeróżnych automatów, wśród nich stał sobie niepozornie arcade z Vendettą a obok niego masa ludzi :). Nie udało mi się docisnąć na tyle żeby zagrać :), ale chociaż oblukałem go dokladnie ;). Wiele zapamiętałem z tamtej gry, jednak za cholere póżniej nie mogłem skojarzyć tytułu :). Dopiero niedawno przez przypadek, dorwałem rom z grą i wspomnienia wróciły :).
Jak na datę produkcji, to gra jest fantastycznie wykonana, grafika jest cudna, masa detali, dużo animowanych bajerków. Zacznijmy od początku. W pewnym post-nuklearnym mieście między sobą rywalizują dwa gangi Death End i Cobra, do którego należymy. Gang Death End porwał Kate, laskę Hawka i my wybierając jednego z czterech fighterów musimy ją uwolnić, trochę to skomplikowane :).
Blood to czarnoskóry fighter w czarnych okularkach, jest moim faworytem jeśli chodzi o wybór postaci, posiada same zalety, szybkość i skuteczność. Hawk to taki brat bliźniak Hulka Hogana:), cholernie silny ale przy tym wolny. Boomer to typowy twardziel, siłą i skutecznością przypomina Blooda. Sledge to coś ala Mister T:), najmniej Wam się spodoba.
Grafika jak już pisałem jest cudna jak na tamte czasy, chociaż teraz też zachwyca, tła są fantastycznie narysowane, jak i poszczególne plansze. Na grę składa się 5 rund, na końcu każdej czeka na nas jakiś boss, raz jest to psychopata z piłą łańcuchową, innym razem jakiś dzikus zamknięty w klatce :).
Na brak wrażen nie będziemy narzekać. Jedną z zalet jest to, że nie ma monotonii, raz akcja rozgrywa się na przystani, innym razem w magazynach. W czasie naszej wędrówki będą nam pomocne różne przedmioty porozwalane tu i ówdzie, których możemy używać na naszych wrogach, czyli: skrzynie, noże, łańcuchy, butelki z benzyną i masa innych :).
Przeciwnicy także są zróżnicowani, zaczynając od zwykłych chłopców do bicia, poprzez twardzieli w skórzanych płaszczach a na pedałkach skończywszy :). Ten moment najbardziej mi utkwił w pamięci z salonu gier :), w jednej z plansz naszymi przeciwnikami są pedałki, które jak nas złapią od tyłu to... energia spada do dołu :), zajebisty moment w grze :).
Jak już napisałem, ta gra jest świetna, kilkanaście razy ją przechodziłem. Polecam ją każdemu fanatykowi bijatyk 2D.
Niezbędne pliki znajdziecie na mojej stronie Fighting Korner. | |
| (C) Copyright by Emu Kouncik Team | |