![]() | ||||||
| NR 10 | MAJ 2002 | |||||
|
Earth Worm Jim 2
Ilekroć słyszę jak ktoś mówi "Chora Gra" przychodzi mi na myśl firma Shiny i jej szalone gierki. Najbardziej znana jest chyba MDK. Mniej znana, ale jeszcze bardziej "chora" jest seria Earth Worm Jim. W tej recenzji postaram się przybliżyć i ocenić drugą, najlepszą według mnie, część gry.
Rozpoczyna się walka na śmierć i życie!
Czym właściwie jest EWJ 2? To bardzo trudno orzec, zwłaszcza, gdy mówimy o dwójce. Patrząc na screeny można pomyśleć, że to zwykła platformówa 2D. Tak jednak nie jest. Nawet jeśli ktoś, kto grał w Earth Worm Jima, nazwie go platformówką 2D, to na pewno nie powie, że jest to "zwykła" platformówka. A dlaczego? Dlatego, że Jim nie jest zwykły. Jim jest nienormalny, chory, zwariowany i w ogóle dziwny. Przyznam się, że nigdy nie grałem w dziwniejszą grę. Co czyni tę grę taką chorą? Czytaj dalej, a się dowiesz.
Złapie, czy nie złapie?
Zacznijmy od poziomów. Tak naprawdę to prawie każdy jest inny. Nawet w pierwszym, najbardziej chyba platformówkowym poziomie pełno jest "odchyłów" w stylu uciekania przed spadającymi babciami, czy wyciąganie wielkiego korka (takiego jak w wannie) za pomocą świń. Potem jest już naprawdę "dziwnie". Jest np. latanie samolocikiem (widok z góry), fruwanie (dosłownie) w czyimś ciele, noszenie krów do stodoły, odbijanie szczeniaków przy pomocy miękkiej poduchy i wiele innych dziwactw. Najfajniejsze jest to, że poziomy bardzo rzadko się powtarzają.
Naprawdę chory poziom. To coś to Jim!
Nie oznacza to bynajmniej, że każdy poziom jest zupełnie inny. W prawie każdym z nich musimy rozwalać przeszkadzających w wykonaniu zadania przeciwników za pomocą różnych spluw. Do dyspozycji mamy między innymi pistolet automatyczny, rękawiczkę automatyczną strzelającą w trzech kierunkach, pistolet na pociski samonaprowadzające, czy laserową wiertarkę służącą do wiercenia w ziemi.
Latanie samolotem. Nie zapomnij o bombie, Jim!
Każda (poza wiertarką) z tych broni ma określoną liczbę amunicji. Co więc gdy cała nam się skończy? Pozostaje wtedy sekretna broń dżdżownicy... jego własne ciało używane jak bicz. Jak to robi? Otóż jego ręce, nogi i tułów to tak naprawdę kombinezon. W jego wnętrzu tkwi prawdziwe ciało Jima - dżdżownica (Na zewnątrz wystaje tylko jego głowa. Czy nie wydawała wam się jakaś podejrzana?;). Jim wyciąga swoje ciało za pomocą ręki kombinezonu i strzela nim jak z bicza. Wygląda to naprawdę komicznie.
Złowroga szuflandia z aktami zaraz utopi Jima w papierach.
Od strony audio - wizualnej EWJ 2 prezentuje się całkiem nieźle. Grafika poziomów oraz postaci jest kolorowa i potęguje "chory" nastrój. Jedyne co mam jej do zarzucenia to to, że czasem nie wiadomo po czym się chodzi, a co jest elementem tła. Muzyka i dźwięki także pasują do gry. Niektóre odgłosy są jednak denerwujące, np. odgłos strzału z pistoletu automatycznego Jima.
Jim musi zanieść krowy do stodoły, by otworzyć przejście.
Gra ma tylko jedną większą wadę - nie każdemu może się spodobać taka różnorodność i oryginalność. Jeśli ci to jednak nie przeszkadza, to zagraj w nią. Nie pożałujesz!
| ||||||
| (C) Copyright by Emu Kouncik Team | ||||||