![]() | |
| NR 10 | MAJ 2002 |
|
Samurai Shodown (SNK)
Osiemnasty wiek, czasy feudalnej Japonii, szlachetni samuraje i wielki tournament, gdzie główną nagrodą jest tytuł najlepszego wojownika wszechczasów! Tak w skrócie można zareklamować pierwszą część super sagi Samurai Shodown.
Jest to fighter, gdzie pierwsze skrzypce gra dobrze opracowana technika, nie przejdzie tutaj numer z ciągłym nacieraniem na przeciwnika i wciskaniem na oślep wszystkich klawiszy. Częste bloki i celne kontry, to jest sukces do ostatecznego zwycięstwa. Zacznijmy od początku.
Postaci do wyboru jest 12 i wszystkie diametralnie się od siebie różnią. Każdy zawodnik ma na składzie oręż, którego może w czasie walki używać. Ninja i samurajowe świetnie władają katanami, inne postaci także mają jakieś "gadgety", przykładowo Earthquake miota wielgachnym łańcuchem zakończonym ostrym niczym brzytwa nożem. Są także szybkie i zwinne panienki jak Nakoruru czy Charlotte. W każdym razie wybór jest duży i trafia nawet w najwybredniejsze gusta.
Klawiszologia jest typowa dla gier SNK, tak więc mamy cztery przyciski odpowiedzialne za słabą/mocną pięść i słaby/mocny kop. Można także nacisnąć jednocześnie dwa przyciski naraz co daje super cios. Na dole ekranu widnieje pasek z napisem Power, po napełnieniu którego mamy możliwość wykonania super ciosu zwanego Power Special.
Grafika stoi na przyzwoitym poziomie, tła może nie czarują i nie przykuwają uwagi, ale także nie rażą. Animacja jest trochę wyższych lotów, każdy zawodnik porusza się dosyć płynnie, dodatkowo całe efekciarstwo potęgują rożne rozbłyski i smugi pozostawiane po zadawanych ciosach. Na głównym planie występują różne interaktywne elementy, które można niszczyć jak: palące się drewniane deski albo świeczniki, które można przeciąć na pół. Fajny patent, który nadaje grze większej miodności. W przeciwieństwie do serii Fatal Fury mamy tutaj tzw. zoom pola widzenia. W momencie kiedy fighterzy odsuwają się od siebie na znaczną odległość pole widzenia się zwiększa w wyniku czego zawodnicy ulegają pomniejszeniu.
Gra jest efektowna, zadawane ciosy cieszą oko, a kilkumetrowe skoki dają wiele frajdy. Nasuwa się skojarzenie z filmami made in China, gdzie główni bohaterowie niczym ludzie nie z tej ziemi, wykonują nawet kilkunastometrowe skoki.
Muzyka jest... znośna do pewnego stopnia:) Japońskie plumkanie w tle na początku daje się strawić, jednak z czasem zaczyna ostro... denerwować:) Gra jest nietypowa, nasycona japońskim klimatem, co nie każdemu się spodoba, ale warto choć na chwilę przenieść się w ten "baśniowy" świat przedstawiony nam oczami mistrzów z SNK. | |
| (C) Copyright by Emu Kouncik Team | |