NR 12LIPIEC 2002 
Contra III the Alien Wars
Ci czytelnicy, którzy śledzą losy Emu Kouncika od początku zapewne pamiętają recenzję gry o podobnym tytule w numerze 6, ach jak sobie przypomnę gdy sam się w nią zagrywałem na swoim Pagasusie, to były czasy, ale dość wspomnień, o tym w innym artykule, a teraz o kolejnej części gry legendy ;))

Contra the Alien Wars
Początek mamy standardowy, czyli jest rok 2636, Ziemię atakują obcy których musimy powstrzymać, czyli sam (ewentualnie z kumplem, kumpelą :) przeciwko im wszystkim. Nic nowego w tej kwestii nie wymyślono. Zresztą każda część Contry miała taki lub podobny scenariusz, który zazwyczaj opierał się na zniszczeniu obcych.

Grę rozpoczynamy na przedmieściach jakiegoś zrujnowanego miasta, na wyposażeniu mamy nie rozstający się z nami od początku serii karabin strzelający różnego rodzaju amunicją, jaką to zależy od tego co zbierzemy podczas wędrówki.

Przemierzając coraz to nowe plansze po drodze będziemy natrafiali na latające "coś", jeśli uda nam się zestrzelić taki stateczek to dostaniemy za niego jakąś literę. Oznaczają one to jaki rodzaj amunicji zagości w naszym magazynku, jeśli dobrze pamiętam w Contrze jedynce oznaczenia amunicji były identyczne, tyle tylko że tam było ich mniej, tu natomiast doszło jeszcze kilka do tych podstawowych. Mamy więc np.: L- laser, czy S- rozpryskujące się na wszystkie strony kulki. Z tych dodanych w tej wersji można by wymienić jedno oznaczone literką H, są to rakiety samonaprowadzające się na cel, moim skromnym zdaniem najlepsza broń jaką można posiąść. Są także inne drobiazgi jak litera B dająca nam tymczasową osłonę dzięki której jesteśmy przez chwilę nietykalni, no chyba że wpadniemy do jakiejś rozpadliny to wtedy nam już nic nie pomoże ;)). Czasami także trafimy na bombę która robi wielkie bum ;) i niszczy wszystko co miało pecha znaleźć się akurat w tym niefortunnym dla niego momencie na ekranie ;))

Contra the Alien Wars Contra the Alien Wars Contra the Alien Wars

System gry również nie uległ znaczącym zmianom, nadal chodzimy w prawo czy lewo, znikł natomiast motyw z chodzeniem w głąb ekranu, zastąpiono go widokiem z góry.

Na początku zostaje nam pokazana plansza po której przyjdzie nam hasać, a także cele które mamy za zadanie zniszczyć. Wybieramy miejsce zrzutu i posługując się podręczną mapą niszczymy te cele, są to zazwyczaj jakieś bunkry z jedną osobą/robalem w środku, w koło których poustawiano pełno min. Po zniszczeniu wszystkich takich bunkrów zostajemy przerzuceni na planszę z bossem, również widzianą z góry.

O samych bosach też można by co nieco napomknąć. Po pierwsze na każdej planszy jest ich kilka, zdarzyło mi się iż natrafiłem po drodze do głównego na 3 pomniejszych skubańców chcących przerobić mnie na mielone :), a po drugie ci źli wcale nie są tacy łatwi do pokonania. Pomijam już fakt że zanim dotrze się do głównego bossa danego poziomu można nieźle żyć natracić na tych pomniejszych (mówię o grze na najwyższym stopniu trudności), a tu jeszcze na końcu trzeba się zmierzyć z takim wielkim bydlakiem na cały ekran, ale jak ja to uwielbiam ;))

Contra the Alien Wars Contra the Alien Wars Contra the Alien Wars

Dodatkiem do i tak już świetnej gry są różne urozmaicenia, jak jazda czymś co przypomina motor no i lewituje nad ziemią, czy lot na rakiecie przymocowanej do śmigłowca, albo wspinaczka po ścianie podczas gdy atakują nas latające maszkary wykorzystujące akurat fakt iż my tego nie potrafimy ;)) Nie zapominajmy również o grze zespołowej, tzn. o trybie pozwalającym nam zagrać we dwóch.

Jak pamiętamy wersja na Nes'a (Pegasusa) nie zachwycała grafiką, a i muzyką nie można się było zbytnio delektować, ta jednak cześć powstała na Snes'a i to widać. Konami się postarało i nie spartoliło roboty, nie mówię jednak że jest bezbłędnie, jest powiedzmy przyzwoicie. Zarówno z grafiką jak i z muzyką, (a raczej odgłosami) jest dobrze i tyle chyba wystarczy.

Contra the Alien Wars
Contra na Nes'a miała brzydszą grafę i jakoś nie przeszkadzało to w zagrywaniu się w nią po nocach, sądzę że ci, którzy sięgną i po tą część także się nie zawiodą. Gra może nie ma takiej duszy i tego czegoś co wyróżniało jej poprzedniczkę, ale wciąga a to chyba wystarczy do dobrej zabawy.


 Contra III the Alien Wars 
Producent: Konami
Platforma: Snes
Rok wydania: 1992
Emulator: Snes9x

afo
(C) Copyright by Emu Kouncik Team