![]() | |||||||||
| NR 12 | LIPIEC 2002 | ||||||||
|
Harvest Moon
Kiedyś myślałem, że w kwestii gier tych które najbardziej lubię (RPG) już nic ciekawego zrobić się nie da, w sumie można by wymyślać nowe historie i systemy walk, ale co tu jeszcze ulepszać. Grafikę, muzykę no też, ale te elementy starają się ulepszać wszystkie firmy, dopieszczając swoje gry do maksimum.
Aż pewnego dnia dostałem w swoje łapki początkowo niewiele mówiącą mi grę o tytule Harvest Moon, słyszałem od kumpli, że to jakaś fajna nietypowa gra RPG i bym spróbował w nią popykać, a się nie zawiodę, więc dobra, czemu nie.
Odpalam grę i co widzę, jakiś mały dzieciak sobie stoi, później pokazują mi jakąś farmę i już wtedy zacząłem coś podejrzewać, co to ma kuna być, czy to aby na pewno jest eRPeG.
Nie zniechęcając się oglądam intro, wchodzę do menu i jako że nie wiedziałem o co w tym wszystkim chodzi załączam wiele mówiącą w tym wypadku opcje "How to Play", by nauczyć się jak w to grać. Trochę mnie to zdziwiło, w grze tego typu opcja nauki grania, myślę pewnie gra jest dość trudna i ma wiele opcji, jak bardzo się myliłem przekonałem się parę sekund później. Oto wyskakuje ten sam dzieciak z intra i zaczyna chodzić z młotem, rozwalać kamienie, niszczyć bogu ducha winną trawkę ;)) i w ogóle robić to co robi każdy porządny, szanujący się farmer. O żesz ty, co to ma być do jasnej anielki - pomyślałem, Wy już zapewne też wiecie, tak, mamy tu do czynienia z symulacją farmera, prawdziwego wiejskiego farmera. Czy ta gra aby na pewno jest grą RPG, hmm sam zadaję sobie to pytanie, spróbuję na nie odpowiedzieć w tej recenzji.
Jak więc już wspomniałem, jesteśmy małym chłopcem który odziedziczył farmę po dziadku, masz za zadanie doprowadzić ją do stanu używalności, tak by prosperowała w najlepsze i przynosiła jakieś konkretne dochody. W tym celu na początku poznajesz zasady rządzące takimi miejscami.
W pobliskiej wiosce dowiadujesz się wszystkiego co potrzebne do rozpoczęcia rozgrywki, mieszkańcy dają ci rady jak uprawiać warzywa, zajmować się zwierzętami, zbierać plony, można by powiedzieć że po wejściu w świat HM stajesz się pełnoprawnym farmerem z krwi i kości ;)) Dostajesz także swojego własnego pupilka, jest nim mały pies którego trzeba szkolić, wyprowadzać na podwórko, gdy ci jest potrzebny gwizdasz by przybiegł do ciebie. Zabawa z nim spodoba się na pewno dziewczynom, przynajmniej będą miały się na kim wyładować ;)))) Gdy wstajesz rano oglądasz prognozę pogody by wiedzieć czy np. podlewać grządki, chyba nikt o zdrowych zmysłach nie będzie tego robił gdy następnego dnia ma być ulewa, karmisz krówki ;), zbierasz zniesione jajka, istny zwierzyniec ;)
Uczysz się także posługiwać narzędziami do pracy na roli, masz młot do rozkruszania kamieni, motykę do kopania ziemi, itp. itd.
Pomyślano nawet o takich drobiazgach jak zmieniające się pory dnia i roku. Są i pewne zasady odnośnie sadzenia niektórych odmian roślin, np. gdy zasadzisz jakieś rośliny nie w tym okresie roku w którym powinno to być zrobione, roślina zwiędnie. Nie można więc sadzić zimą tego co ma rosnąć latem bo nici z plonów.
Należy także dbać o naszego chłoptasia, który jak każdy normalny człowiek męczy się, ma ograniczone zapasy energii, po wystawieniu go na ciężką próbę np. praca w polu cały dzień, chłopak będzie tak zmęczony że może usnąć nam między grządkami, albo następnego dnia nie mieć w ogóle siły do kolejnej harówy. Trzeba dawać mu regularnie jeść, nie popędzać do pracy, pozwolić się czasami zrelaksować łowiąc ryby, czy kąpiąc się w gorącym źródle.
Co by ci się nie nudziło podczas tej monotonnej zabawy w codzienne wstawanie i robienie tego samego autorzy stworzyli dwie małe wioski, plus jeszcze okoliczne tereny, jak np. kopalnia. W jednej z tych małych mieścin urzęduje 5 kobitek które możesz podrywać, wręczać kwiaty, rozmawiać, chodzić na festiwale i robić to, co robi szanujący się facet chcący założyć małą wesołą rodzinkę ;) Tu też kupujesz wszystkie potrzebne narzędzia, nasiona, zwierzęta, chodzisz też do wróżki która prawdę ci powie ;)). Fajne są w jej wykonaniu porady, np. jak podrywać laski. Mówię wam, niektóre z jej wskazówek śmiało można by zastosować w prawdziwym życiu, może komuś dzięki grze uda się poderwać jakąś dziewczynę w prawdziwym życiu ;)) Występują w wiosce także innego rodzaju sklepy, jest bar albo sklep spożywczy w którym prawie zawsze urzęduje jeden pijaczyna walący niezłymi tekstami, i rzecz jasna nie mogło zabraknąć kościoła. W drugiej natomiast osadzie możesz łowić rybki, iść pochlapać się w gorącym źródle, czy u miejscowych stolarzy zamówić rozbudowę swojego domu, który będzie się z czasem powiększał, będą dobudowywane różne pomieszczenia, wszystko jak w prawdziwym życiu.
Grafa prezentuje się przyzwoicie, nie powala żadnymi fajerwerkami, jest za to przejrzysta. Wszystko jest na swoim miejscu, mam tylko zastrzeżenia do kolorystyki, jest taka jednolita. Może to przez to iż odwiedzamy ciągle te same okolice, nie ma wielkich krain do przemierzania. Dlatego też można po pewnym czasie zniechęcić się i odejść od gry.
Muzyka na początku jest w porządku, nie razi często powtarzanymi motywami, ale podobnie jak było z grafiką po pewnym czasie może zacząć denerwować i robi to z taką siłą że ma się ochotę pochlastać ;)) słuchając ciągle tych melodyjek. Ja wyłączyłem ją po paru godzinach grania, zapuściłem coś mocniejszego bo bym chyba zasnął przy muzyce z gry. Teraz kwestia nurtująca mnie od początku, czy tą grę można podciągnąć pod gatunek gier RPG. Długo się nad tym zastanawiałem i sądzę że tak. Jest tu dużo zapożyczeń z owych gier np. sub-questy do wykonania, czy sekrety, no i łażenie po wioskach, rozmawianie, uczenie się nowych zachowań, udoskonalanie farmy, wszystko to wskazuje jednoznacznie na grę jakże lubianego przez nas gatunku. Czy jednak odejście od utartego schematu spodoba się wszystkim, trudno powiedzieć. afo mówi: spróbować warto.
| |||||||||
| (C) Copyright by Emu Kouncik Team | |||||||||