![]() | |||||||||
| NR 12 | LIPIEC 2002 | ||||||||
|
Lufia the Legend Returns
Gdyby kiedyś komuś przyszło wymienić wszystkie eRPeGi na GB/GBC, to podliczając później wszystkie gry tegoż gatunku, wydane właśnie na tym sprzęcie, okazałoby się iż zbyt dużo tego nie było. Ukazało się trochę gier RPG, ale nie na tyle by powalać swą ilością. Były wśród nich pozycje warte zagrania, lecz konsolka ta rajem dla mnie i zapewne wielu maniaków fascynujących przygód nie była. Czemu zawdzięczamy taki stan rzeczy nie mam pojęcia. Może było to spowodowane małą pojemnością cart'a, który nie zmieściłby obszernej, porywającej przygody (w co nie wierzę), a może po prostu wszyscy z małymi wyjątkami mieli lenia (to już bardziej prawdopodobne ;)). Tego już się nie dowiemy, dobrze chociaż że podejście co niektórych zmieniło się wraz z wejściem na rynek GBA, na którą to konsolkę wychodzi sporo eRPeGów.
No dobra, ale nie o produkcie na GBA będę pisał, więc ten temat zostawmy w spokoju, a zajmijmy się Lufią, gdyż jak wynika z tytułu legenda powraca.
Pisząc o Lufii nie można nie wspomnieć o jej poprzednich częściach na Snes'a które były niezłymi,
wartymi zagrania produktami. Cechowała je porządna grafika i dość oryginalna historia, którą mamy okazję kontynuować w tej oto części.
Coby wszyscy mieli równe szanse w zagłębieniu się w historię zrobiono intro wyjaśniające co i jak działo się w poprzednich częściach, więc nawet ci co nie grali w poprzednie Lufie mogą śmiało uderzać. Nie będę zdradzał całej fabuły, nakreślę Wam tylko historię. Wszystko zaczęło się jakieś 200 lat wstecz, uogólniając (i to bardzo) całą historię, dawno temu narodziło się zło, jak to zwykle bywa, zło zostaje pokonane w tym wypadku przez Maxima, człowieka który wszystkiemu się przeciwstawił. Dobro zwycięża, nastaje pokój, natomiast to co przeszło nazwano "First Doom Island War", ludzie zapomnieli o wszystkim co ich spotkało. Mija tak 100 lat do czasu aż zło powraca, nie wgłębiając się w szczegóły, ludzkość ponownie wygrywa, zło znika, ludzie natomiast kolejną wygraną wojnę nazywają "2nd Doom Island War". Na ekran wchodzi napis "minęło 100 lat" (po angielsku ma się rozumieć) i tak zaczyna się nasz udział w kolejnej wyprawie. Po dwóch wygranych wojnach z poprzednich części zło zawita tym razem na Game Boy'e, czy dojdzie do trzeciej wojny, czy raz jeszcze ludzkość zatryumfuje, a może poniesiemy klęskę. Widzimy morze, zaraz potem statek który przybija do portu. Na mapie świata ukazuje się nam pewna postać - dziewczyna, na razie bez imienia. Wchodzi do najbliższej wioski gdzie spotyka mieszkańca. Pierwszy kontakt nie jest zbyt wesoły, bo jak by się czuł człowiek potraktowany czarem, dokładnie piorunem przez młodą dziewczynę krzyczącą przy okazji giń. Mieszkańcem który miał to szczęście ;)) okazuje się nasza postać, natomiast dziewczyna która nas zaatakowała to Seena, mała czarodziejka (bynajmniej nie z księżyca ;)). Po kilku minutach poznajemy także złego który chce (jak zwykle) wszystko zniszczyć. Mało tego, zostają nam przedstawione fakty o których nie mieliśmy zielonego pojęcia, i na koniec, jakby tego wszystkiego było mało, dołącza do nas ta wredna czarodziejka, która chciała nas zabić. Choć tak naprawdę to był tylko test, ach te dziewczyny, One to potrafią przetestować faceta zanim się z nim zaprzyjaźnią ;))).
Opuszczamy więc swoje miasto i wyruszamy ratować świat, na początku jednak wstąpmy do jaskiń w których pewien mędrzec wyjaśni nam cały system, dostępne ruchy i całą otoczkę gry.
System jest z początku bardzo trudny do pojęcia, pełno w nim różnych wskaźników, odniesień do innych opcji i tym podobnych, dobrze że zawarto tutorial bo można się pogubić. Na pierwszy ogień idzie wszystko co występuje w tego typu grach, czyli menu podzielone na opcje takie jak: wyposażenie, magia (której uczymy się w kościołach), czy przedmioty. Z tych dodanych są np. tzw. Ancient Text Menu, to pewne techniki które możemy poznać zdobywając teksty z zapisanymi w nich atakami, lecz samo zdobycie tych zwojów to małe piwo. By nauczyć się takie ruchu trzeba mieć ilość kolorowych kamieni ustawioną tak samo jak jest zapisane na zwoju, postaram się Wam to jakoś wyjaśnić. Wchodząc do opcji Ancient Text widzimy jakiś zwój, wybierając go zobaczymy cztery kolorowe kamienie, a obok nich ilość tych kamieni. Jeśli ta ilość z naszego menu będzie się zgadzała z tym co pisze na zwoju możemy się takiej techniki nauczyć. Ot np. na początku mamy dla głównego bohatera technikę "Drive", by się jej nauczyć potrzebny jest nam jeden kamień czerwony i jeden niebieski, jeśli spełniamy te wymogi to technika jest nasza, na szczęście każda z technik podporządkowana jest jednej osobie, więc nie ma strachu że się pogubimy. Mam nadzieję że co nieco zrozumieliście, ale najlepiej jak zagracie sami, wtedy w tutorialu wszystko zostanie Wam wyjaśnione na przykładach.
Do ruchów możemy zaliczyć również te wykorzystywane w lochach, ale bez przejść na arenę walk, np. unieruchomienie potwora poprzez przytrzymanie guzika na padzie, z miecza wylatuje wtedy świetlista strzała, która trafiając w cel może go unieruchomić, albo odkryć tajne przejście, gdy trafi w odpowiednią ścianę.
Występuje także podział na różnego rodzaju formacje, każda ma innym wpływ na przebieg walki. Jedne są niebezpieczne, inne stawiają na defensywę, a że maksymalnie postaci możemy mieć 9, to tego typu ustawień jest sporo. Dobrym pomysłem jest wkładanie kupionych rzeczy zaraz po ich nabyciu, tzn. gdy kupisz jakiś nowy miecz nie musisz wychodzić z opcji zakupów by "to" włożyć, tylko zaraz po zapłaceniu pokazuje się opcja w której pytają czy chcesz założyć ten nowy ekwipunek. Jeśli się zgodzisz to stary ciuch, czy miecz zostaje przeniesiony do opcji sprzedaży, a zaraz potem możesz go sprzedać, świetny pomysł, właśnie takiej opcji często brakuje w innych eRPeGach. Co jeszcze, hmm, a np. to iż kolor spotykanych postaci świadczy o tym jaką pełnią rolę w grze. Zwykli ludzie wypowiadający swoje kwestie są koloru zielonego, postacie kluczowe jak Ty czy Seena są koloru, odpowiednio czerwonego i niebieskiego, albo wyrażanie emocji odbywa się poprzez ukazanie nad głowami rozmawiających, dymków z symbolami. Ten jednak efekt jest często spotykany, oczywiście zaczerpnięto go z mang i anime.
Jest coś jeszcze wartego odnotowania, mianowicie każdorazowe wejście do lochów jaskiń, czy innych spotykanych po drodze miejsc (prócz miast) jest generowane losowo, co to znaczy? No cóż, za każdym razem wejście do jaskiń będzie inne, inaczej będą rozstawione potwory, czy skarby (choć te kluczowe dla fabuły są zawsze tam gdzie poprzednio), nadaje to pewnej realności grze. Gdyż ja raczej nie widziałem w prawdziwym świecie takich przekrętów jak w innych grach, że raz zabity wilk w lesie po powrocie będzie stał w tym samy miejscu, pomijając fakt że zabity już tam w ogóle nie będzie stał ;))) Grafika jaka jest, każdy widzi (czyli bardzo ładna jak na GBC), muzyka też jest spox. Gra się przyjemnie, potworki szlachta się z nie mniejszą przyjemnością, fabuła natomiast mimo pewnej dziecinności może się podobać. Polecam.
| |||||||||
| (C) Copyright by Emu Kouncik Team | |||||||||