![]() | ||||||
| NR 17 | GRUDZIEŃ 2002 | |||||
|
Tony Hawk's Pro Skater 3
Z THPS mam do czynienia od pierwszej jego części na PSX, od tamtego czasu śledzę wszystkie części tej serii, jak tylko mogę. Kiedyś dowiedziałem się o konwersji THPS 2 na GBA. Pomysł początkowo nie wywołał u mnie jakiś specjalnych emocji, po konwersji na GB miałem niezbyt pozytywne nastawienie do przenoszenia THPS na przenośne konsole, aż zobaczyłem zdjęcia z tej gry... To, co na nich widniało wyglądało co najmniej dobrze, a w praniu okazało się, że sama gra jest jeszcze lepsza... Tak więc nie ma co się dziwić, że THPS 3 doczekał podobnej konwersji na GBA...
Na początku mamy ładne menu. Z niego wybieramy sobie zawodnika, ustalamy sposób gry, plansze czy wchodzimy do "Skate Shopu", bądź opcji. Przedostatni wybór przenosi nas do miejsca, gdzie możemy edytować zawodnika, jego strój, deskę, statystyki, specjalne triki... Możemy również tutaj zrobić przegląd naszych osiągnięć, sprawdzić które gapy zaliczyliśmy, ile zadań spełniliśmy na konkretnej planszy itd. Dobra, ale chyba nie na tym gra polega ^^. Tak więc, sprawdźmy jak w to się gra ^^.
Styl jazdy jest bardzo przyjemny dla użytkownika, szybko można się przyzwyczaić do wszystkiego, co oferuje nasz zawodnik. Warto wspomnieć o tym, że przeniesiono również z pierwowzoru manuale i reversale. Dzięki temu zdobywanie punktów staje się o wiele prostsze... Tylko czy nie za proste? Ani razu nie miałem problemów ze zdobywaniem wymaganej ilości punktów w tej grze, może to dlatego, że grałem dużo w inne części, ale mimo wszystko, to chyba jest za łatwe... No nic - detal. Na każdej planszy musimy tradycyjnie wykonać jakieś zadania, będzie to zdobycie punktów, zakręcanie zaworów, łapanie złodziei, w sumie będziemy robić bardzo zróżnicowane rzeczy. No i oczywiście będziemy mieli okazję uczestniczyć w trzech turniejach, zasady nie zmienione - zrobić jak najwięcej punktów w określonym czasie i przy tym jak najmniej razy się wywrócić, proste ^^. Problem czasami może stwarzać nieruchoma kamera, otóż nie zawsze wiemy dokładnie, gdzie w przestrzeni znajduje się nasz cel, w praktyce wygląda to tak, że czasami skaczemy obok danej rzeczy i musimy się wracać, gorzej tylko, jeśli droga powrotna jest długa, a nasz czas krótki...
Muzyka, heh co tu dużo mówić. Udźwiękowienie tej gry w ogóle jest dość dobre. Utwory może nie są najwyższej jakości, ale mi się podobają ^^, THPS zawsze miał świetną muzykę i nawet na GBA tradycja została podtrzymana, jak miło :)
A czas gry? Hmm... No i tutaj mamy pewien problem... Gra jest dość krótka, doświadczony gracz może ją skończyć w czasie wysoce niezadowalającym, co prawda sytuacje ratuje nieco fakt, że aby skończyć tą grę jakimś zawodnikiem, to musimy ją skończyć dwa razy. Już sami się dowiecie dlaczego. Chociaż, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że grę powinno się kończyć wszystkimi postaciami i jeszcze zaliczyć wszystkie gapy itd. To gra starcza na dość długi okres czasu. Tak więc czy czas gry jest minusem, to już zależy tylko od Ciebie. Oczywiście nie obyło się bez sekretów, ale tutaj nie bardzo można coś napisać, żeby się nie wygadać, a tego nie chcemy ^^. Tak więc powiem tylko, że warto kończyć grę, robiąc uprzednio wszystko, co jest możliwe...
Dobra, podsumujmy. THPS jest kolejną udaną częścią Tonego Hawka na GBA. Obyło się bez większych wad, co prawda te są, ale ilość zalet naprawdę je przyćmiewa dość znacznie. Jak dla mnie ta gra jest w czołówce gier na "Advanca", tuż obok niej jest Golden Sun :P Tak więc, jeśli grałeś w poprzednie części i Ci się podobały, albo po prostu lubisz takie gry, to nie wahaj się sięgnąć po ten tytuł, bo naprawdę jest to tytuł, obok którego nie można przejść obojętnie.
| ||||||
| (C) Copyright by Emu Kouncik Team | ||||||