NR 18GRUDZIEŃ 2002 
Commodore (po raz pierwszy :) )
Po przeczytaniu tych wszystkich wspomnień o Pegazusie naszła i mnie ochota napisania czegoś takiego. Ale nie - Pegaza zostawmy już w spokoju. Mimo iż również był i jest nadal moim ulubieńcem nie będe pisał o nim, lecz o Commodore 64.

Moja przygoda z Commem zaczęła się w 1995 r. (miałem niecałe 10 lat) kiedy to mój wujek przywiózł go z zagranicy. Co to się działo. Istna wojna pomiędzy mną a moimi dwoma braćmi. Jeśli któryś siedział minutę za długo to jush były wrzaski i piski :) A że to były ferie zimowe to mieliśmy nieograniczony czas aby grać. No i graliśmy. Dniami i nocami. Całe pudełko z grami zostało sprawdzone w jeden niecały dzień.

Pierwszą grą z jaką ja miałem kontakt było "Bangers & Mash" - wspinanie się małpką po drzewie unicestwiając po drodze biedronki itp. (jak na mój tamten wiek coś w sam raz ;) ) Ale absolutnym numerem jeden został (i jest nim do dzisiaj) "Microprose soccer - Association football". Graficznie to to na dzisiejsze czasy niezbyt wygląda, ale mówię wam - grywalność kosmiczna, a szczególnie tryb multiplayer ;). Ach te pojedynki z braćmi - zwłaszcza, że byłem od nich lepszy :). Oczywiście nie zapomnę nigdy też innych tytułów np. Operacja Wolf, Blue Max, Flashbier czy Giana Sisters (BTW: najlepsza platformówka na Comma).

Niestety z wymianą gierek był problem bo nikt Comma nie miał. Dopiero po 3 latach gdy każdą gierę znałem jak własny HDD :) kumpel dostał Commodore. Wszystko odżyło na nowo, biegaliśmy do siebie z dyskietkami jak szaleni. W szkole na przerwach to tylko szło "ty, a jak przejść tą grę, a co trzeba zrobić tam, a pożyczysz mi jeszcze raz tamtą?" - i to przez długi czas.

Oczywiście mam emulatory i kupe romów do Comma na kompie, ale to już nie jest to. Nic nie odda prawdziwego klimatu Comma lepiej niż on sam. Więc co jakiś czas podłączam go do telewizora, aby ponownie powrócić do czasów mojego dzieciństwa.

Mogę powiedzieć, że wychowałem sie na Commadore, nie na Pegazie jak co niektórzy. Nigdy nie zapomnę jakich emocji i wspomnień mi ten "kompek" dostarczył i dzięki mu za to.
(C) Copyright by Emu Kouncik Team