![]() | |||||||||||
| NR 18 | GRUDZIEŃ 2002 | ||||||||||
|
Duke Nukem Advance
W ataku przeróżnych gier FPP na GBA, o których kiedyś posiadacze małych konsolek mogli sobie tylko pomarzyć, pojawia się Książę, czyli DUKE NUKEM ADVANCE - niegdyś świetny na PC.
Już od samego początku wiadomo było, że nie będzie to konwersja starego dzieła, lecz coś nowego ze sprawdzonymi patentami. Przywitamy się więc ze starą gwardią przeciwników (prosiaki z shotgunem i inni), oraz poznamy paru nowych kosmitów, którzy chcą się nas pozbyć. Identycznie jest z naszym arsenałem, który zawiera popularny "zmniejszacz". Łącznie oddano nam do dyspozycji 10 broni.
Wreszcie nie trzeba narzekać na ciemne pomieszczenia i grafikę, bowiem wszystko jest jasne i przejrzyste. Levele są ciekawie zaprojektowane, prawie w każdym trzeba krążyć z miejsca na miejsce i używać np. przełączników do otwierania drzwi. Z początku może odpychać nieco kiepski klimat poziomów, ponieważ nie wyglądają one zachęcająco. Lądujemy w bazie kosmicznej, aby później przemierzać egipskie ziemie i doczekujemy się świetnie zaprojektowanego miasta. W sumie 19 misji podzielonych na epizody z bossami.
Kiepsko wypadła oprawa dźwiękowa. Nie dość, że sample są marnej jakości, to brakuje muzyki podczas przewijania się przez plansze. Cieszą za to gadki Duke'a, które do dziś tkwią w pamięci każdemu, kto miał styczność z grą.
Na zakończenie mogę jedynie potwierdzić fakty. Duke nie jest zły, ale do miana najlepszego też mu brakuje. Otrzymaliśmy skakanie, rozglądanie się w górę i dół, strafe'y ale nie mamy do czynienia z najlepszą strzelaniną, bo coś jednak jej brakuje. Może gdyby tak wywalić cenzurkę, to było by lepiej? Przekonajcie się sami, bo to już nie ten sam Duke.
| |||||||||||
| (C) Copyright by Emu Kouncik Team | |||||||||||