![]() | |||||||
| NR 18 | GRUDZIEŃ 2002 | ||||||
|
Krazy Racers
My, przedstawiciele płci "brzydkiej" (nienawidzę tego określenia, jak ja go nienawidzę:)) uwielbiamy szybkie samochody, a gdy usłyszymy o "Formule 1" przechodzą nas ciarki... Szybkie auta, wiatr we włosach, piękne dziewczyny na pokazach;) to jest to, co Tygrysy lubią najbardziej. Niestety, niewielu z nas może pozwolić sobie na przyjemność śmigania na trasach, a w szczególności wyścigowych. Powodem jest kasa, talent i przede wszystkim - wiek.
Ostatnio w większych miastach można przejechać się na gokartach - czyli małych "samochodach" z niskim zawieszeniem, przypominających te z Formuły 1. Jeżeli na taką przygodę też nie możesz sobie pozwolić lub radzisz sobie cienko i chciałbyś wyeliminować swoich przeciwników lub masz brata, który nie odróżnia pedału gazu od hamulca, a wie jak sformatować Ci dysk:) to ta gra jest dla Ciebie (albo dla twojego brata:)).
Wcześniej już powstawały bajkowe zręcznościówki, w których jeździliśmy gokartami, w pseudo trójwymiarowym świecie i zdobyły one wielką popularność i to na konsolce, którą możemy trzymać w dłoniach - a to nie lada gratka.
Propozycją, która przyciągała "ludków' do Game Boy'a Advance była, a raczej jest, gra Nintendo "Mario Kart". Teraz Konami zaatakowała "Gameboyowców" wypuszczając grę [fanfary] [oklaski]... Krazy Racers. Propozycja Nintendo nie przyciągnęła mnie dłużej niż na 3 minuty, ale z Krazy Racers było zupełnie inaczej, może uprzedzę fakty, ale oferując dwa dodatkowe tryby rozgrywki i świetne trasy stała się propozycją nie do odrzucenia.
Na początku wita nas ciekawe intro przedstawiające ekran komputera (z pingwinkiem, czyżby kryptoreklama Linux'a ;)), a potem opatrzona świetną muzyką wejściówka przedstawiająca ścigających się bohaterów. Po przebrnięciu przez edycję imienia docieramy do menu, które ku mojemu zdziwieniu wygląda jak ekran z intra - cool!
Do wyboru mamy standardowe menu wyścigu, tablicę z podpowiedziami, centrum, w którym możemy wyrobić sobie licencję, a także sklep z bonusami.
W menu wyścigu znajduje się: Krazy GP (turniej), Time attack (jazda na czas), free run (samemu wybieramy trasę), VS i nowość, której jeszcze nie widziałem w innych takich grach - Mini Battle. Ostatnia, bardzo ciekawa pozycja daje nam możliwość zabawienia się w berka... z bombą i w tchórza. Berek w Krazy Racers jest trochę inny od naszego podwórkowego, nie tylko dlatego, że bawimy się z bombą. Na starcie mamy 100 jednostek paliwa i jak w prawdziwym życiu ubywa nam go, a gdy stracimy całe jego zapasy... wygrywamy. Jest jedno, "ale", gdy "otrzymamy" bombę nasze zasoby benzyny regenerują się i bombkę musimy jak najszybciej oddać. Po jakimś czasie oczywiście bomba wybucha, a wtedy nasza jak i innych gra kończy się.
Co do tchórza, jest to zabawa polegająca na rozpędzeniu samochodu do maximum i zahamowaniu tak by zatrzymał się jak najbliżej przepaści nie wpadając do niej. Jest to dość trudne, ale po kilku nieudanych hamowaniach (czyt. zniszczeniach samochodu:)) zatrzymamy się nawet, dosłownie, nad przepaścią i wygramy rundę...
Teraz każdy z was zastanawia się jak to wszystko wygląda. Widok z góry nie wchodzi tu w grę, czasy "Game Boy color" odeszły w zapomnienie, a na "potężnym" GBA oglądamy bohatera z 3 osoby (tak fani Lary, tak jak w Tomb Raiderze;)) w kolorowym świecie. Wyścig jest całkowicie zwariowany. Nawet gdy jesteśmy na pewnej, pierwszej pozycji może trafić nas rakieta, "dzięki" której stracimy szansę na dobre miejsce - na szczęście to samo możemy zrobić przeciwnikowi;). A na jezdni porozrzucane są bonusy które użyte odpowiednio zmuszą przeciwnika do kapitulacji. Są to: dopalacze, rakiety, bomby, dziury w jezdni, przemiana przeciwników w świnie:), a nawet wezwanie Pana Śmierci i wiele innych. Oprócz bonusów na drodze leżą pieniądze (oj, co to się porobiło), za które w sklepie kupimy przydatne bonusy.
Co do turniejów to jest ich 4, a każdy składa się z wyścigu na 4 trasach (Nauczyciel matematyki - "Ilość tras możemy obliczyć prostym wzorem TRASY=4[kwadrat]";)). Na początku mamy dostęp do tylko jednego turnieju. Musimy zająć w nim pierwsze miejsce, by wyrobić sobie w centrum szkoleniowym licencję (B potem A), która pozwoli nam wziąć udział w innych mistrzostwach.
Zawodników w grze jest 7, od ośmiornicy w czapce po małą dziewczynkę, a każdy z nich jest (standardowo;)) większy od swojego pojazdu.
Grafika w grze jest bardzo ładna, świetnie, humorystycznie narysowana w bajkowym stylu. Muzyka bardzo dobrze pasuje do klimatu gry i nie denerwuje nawet po dłuższym czasie, a nawet miło posłuchać jej po długim męczącym dniu - szczególnie tą w menu.
Po tej grze nie spodziewałem się zbyt wiele, myślałem, że zagram w nią kilka minut, a potem o niej zapomnę... ale tak się nie stało. Krazy Racers jest grą, dla której warto poświęcić swój cenny czas (i pieniądze na GBA;)).
| |||||||
| (C) Copyright by Emu Kouncik Team | |||||||