NR 22KWIECIEŃ 2003 
Alleyway
Uwaga, zabytek ;) Opisywana tutaj gra była jednym z tzw. launch titles Gameboya czyli pojawiła się w sprzedaży wraz z pierwszym modelem tej konsolki. Mowa o tytule Alleyway.

Alleyway
Jest to jedna z wielu mutacji gry znanej najlepiej jako Arkanoid. Polega ona jak powszechnie wiadomo ;) na zbijaniu klocków - cegiełek piłeczką odbijaną przy pomocy paletki przesuwanej w dolnej części planszy. Jeżeli przepuścimy piłeczkę - tracimy życie. Nie ma limitu czasu. Aby ukończyć poziom należy zbić wszystkie cegiełki. I nie ma tu żadnych ułatwień znanych z innych wariantów tej gry (mam na myśli różne niespodzianki, power-upy i bonusy spadające z góry). Nic z tego.

Alleyway
Trzeba trafić w każdy klocek po kolei, co wymaga trochę cierpliwości (zwłaszcza gdy celujemy w ostatni, grr). Sprawę komplikują cegiełki "nietłukące" tworzące na niektórych poziomach trudno dostępne zakamarki wypełnione klockami w które należy trafić. Kolejne utrudnienie czeka na amatorów "automatycznego" zbijania klocków od góry: gdy piłeczka dotknie "sufitu" zmniejsza się paletka którą manewrujemy.

Gra składa się z 24 poziomów plus 8 bonusowych (nienumerowanych). Są one zorganizowane według pewnego schematu: na pierwszej planszy cegiełki są nieruchome, na drugiej (z tym samym układem klocków) przesuwają się w lewo lub w prawo, a na trzeciej (znów ten sam układ) przesuwają się w dół. Następna plansza to bonus. Kolejna (wg numeracji czwarta) plansza znów statyczna - oczywiście z nową grafiką, następna z tą samą grafiką, ale z ruchomymi klockami itd.

Alleyway
Jeszcze kilka słów na temat poziomów z przesuwającymi się w dół klockami. Opuszczają się one tylko do pewnego miejsca w którym znikają całymi rzędami. Nie ma to żadnych konsekwencji poza tym że tracimy okazję do zdobycia punktów. Począwszy od 6 poziomu mamy do zbicia 2 komplety klocków (jeden nad drugim) czyli można zarobić 2 razy tyle punktów co na poprzednich planszach z tym samym układem. Jednak ponieważ klocki zaczynają się opuszczać dopiero po pewnym czasie od rozpoczęcia rundy, to zdarza się że zdążymy zbić wszystkie cegiełki z pierwszego kompletu zanim pojawi się drugi i piłeczka lata po pustej planszy. W takim przypadku nie należy rzucać Gameboyem, tylko spokojnie poczekać aż pokażą się kolejne klocki do zbicia ;)

Alleyway
Poziomy bonusowe rządzą się swoimi prawami. Po pierwsze: mają własną grafikę (nie ze schematu). Z reguły przedstawia ona jakiś obrazek, a nie rzędy klocków. Po drugie: piłeczka nie odbija się od zbijanych klocków tylko przelatuje przez nie, odbija się tylko od ścianek i sufitu. Oczywiście dotknięte klocki znikają. Po trzecie: czas jest ograniczony. No i nie tracimy życia puszczając piłeczkę, tracimy tylko okazję do zarobienia ekstra punktów za wyczyszczenie bonusowej planszy - od 500 punktów wzwyż.

Alleyway
Grafika jest dość skromna, nawet jak na GB Mono, ale tak to już bywa z pionierami na daną konsolę. Nie znaczy to że jest jakaś szkaradna. Jeśli chodzi o muzykę, to mamy skoczną melodyjkę na planszy tytułowej oraz na planszach bonusowych, a w trakcie gry to już tylko pik... pik... pik... piłeczki odbijającej się od klocków.

Alleyway
Gra może się wydawać uboga i drętwa bez tych wszystkich spadających bonusów znanych z automatowego Arkanoida wyczyniających cuda z paletką. Nic podobnego, a w dodatku jest trudniejsza bo o każdy klocek musimy powalczyć, a nie tylko patrzeć jak gra "przechodzi się sama" ;) Gra jest miodna i wciągająca, wiem coś o tym, bo mam kartridż z tą grą i widzę jak działa na ludzi ;) Przez te wszystkie lata jakie minęły od wydania tej gry na Gameboya ukazało się jeszcze sporo gier arkanoidopodobnych, jednak ten najstarszy tytuł jest ciągle w czołówce tego gatunku.

Alleyway
 Platforma: Gameboy Mono 
Firma: Nintendo
Rok wydania: 1989
(C) Copyright by Emu Kouncik Team