NR 22KWIECIEŃ 2003 
Dead or Alive 3 (X-BOX)
Piękne widowisko wizualne zawitało na konsolę X-BOX, a nazywa się ono Dead or Alive 3. Zespół Team Ninja z panem Itagakim na czele pokazał prawdziwe możliwości jakie drzemią w czarnym X-pudle. Jest to bez wątpienia najpiękniejsza graficznie bijatyka 3D jaka kiedykolwiek ujrzała światło dzienne!

Dead or Alive 3
Po pierwsze areny, masa detali, gra świateł, niesamowita kolorystyka, bardzo szczegółowe tekstury, interakcja z otoczeniem, to główne ich wyznaczniki. Graficznym arcydziełem są dwie plansze leśne, jedna zimowa, druga jesienna. Uwagę zwracają drzewa, charakteryzują się masą szczegółów, każdy listek jest inny! Po "zahaczeniu" o drzewko zaczynają spadać liście! Mamy fenomenalną grę świateł, przenikające promienie słoneczne przez konary drzew czy unoszący się w powietrze śnieg po naszych uderzeniach, to wszystko powoduje, że zapiera nam dosłownie dech w piersiach.

Dead or Alive 3
To jeszcze nic, moim zdecydowanym faworytem jest PLAŻA :) coś niesamowitego, zachód słońca pozostanie Wam na długo w pamięci. Nie zaszkodzi także popluskać się w wodzie ;), która swoją drogą prezentuje się fenomenalnie! Czysta poezja, nic piękniejszego w żadnej innej grze nie ujrzycie. Z innych aren należy wspomnieć o wielkich strzelistych skałach (100 metrowe skoki w dół są na porządku dziennym), ring otoczony siatką pod napięciem (niesamowite efekty świetlne), akwarium (świetna kolorystyka), zamek, czy jaskinia lodowa.

Każda arena jest wyjątkowa i niepowtarzalna, posiada swój własny, niesamowity klimacik. Wiekszość terenów jest wielopoziomowa, można wyrzucać delikwenta z okien, gdzie leci na sam dół zahaczając po drodze o wielkie neony!

Dead or Alive 3
Wspomniałem o interakcji z otoczeniem, gra ona bardzo ważną rolę, każdy element otoczenia można zniszczyć przy pomocy przeciwnika :), w lesie mamy drzewa, w górach skały, w jaskini stalaktyty. Tego nie da się opisać słowami to trzeba zobaczyć na własne oczy!

Przejdźmy teraz do postaci. W najnowszej odsłonie Dead or Alive doszło 3 nowych zawodników a są nimi: Hitomi (karate), Christie (Styl Węża) i Brad Wong (Pijany Mistrz). Ta gra to jedno wielkie widowisko, dlatego główne role grają piękne laseczki. A oto cała plejada gwiazd w skład których wchodzą: Christie, Hitomi, Kasumi, Jann Lee (wzorowany na Bruce Lee!) - to moja czołówka :) Gen Fu, Tina, Leon, Hayate, Hayabusa, Zack, Bass, Bayman, Lei Fang, Helena i Ayane. Każda postać jest wykonana perfekcyjnie, za przykład może posłużyć Brad Wong prezentujący Styl Pijanego Mistrza. Płynność z jaką ten zawodnik przechodzi pomiędzy animacjami "zataczania się", mnogość ciosów, różne postawy walki, to wszystko powoduje, że jest to najbardziej dopracowana postać w całej grze.

Dead or Alive 3
System walki nie jest zbyt skomplikowany, mamy oczywiście combosy, reversale, guard breakery, wszelakie rzuty, przechwyty itp. Wszystko cholernie efektowne, najpierw walisz gościa, następnie podrzucasz, jeszcze raz podrzucasz i traktujesz soczystym juggle`em by na końcu wylądował kilkadziesiąt metrów niżej :)

Muzyka to też mocna strona Dead or Alive 3, zespół Aerosmith stanął na wysokości zadania i uraczył nas niesmaowitą mieszanką, która w połączeniu z dynamiką walki powoduje lekkie drgawki na ciele ;)

Cóż mogę napisać na koniec... Ten tytuł oczarował mnie od samego początku, takiej gry oczekiwałem, niesamowitej grafiki, super miodności i tego niesmowitego efekciarstwa. GRAĆ nie umierać :)
(C) Copyright by Emu Kouncik Team