![]() | |||||||
| NR 36 | CZERWIEC 2004 | ||||||
|
Gunlock
W 1998 roku w moje ręce wpadła gra (a raczej kupiłem ją za marne 20 zł! - bynajmniej nie kopię zapasową) na PSX pt. Raystorm. Była to strzelanina w której leciało się statkiem kosmicznym. Ot, zwykła gierka z widokiem z góry, ale jednak przyciągnęła mnie na dłużej. Gra była z 1997 roku a w 2000-nym bodajże wyszła kolejna część zatytułowana Raycrisis (w którą niestety już nie zagrałem :( Pewnego dnia przeglądając gry pod m.a.m.e odpaliłem opisywanego tutaj Gunlock'a. Jakże się zdziwiłem zauważając podobieństwa do wcześniej wymienionych gier. Tak samo namierza się cele dla laserów, podobna charakterystyczna muzyka. Tak, to musi być wcześniejsza część serii - upewniła mnie o tym nazwa firmy, która zrobiła grę - Taito.
Gunlock powstał na cztery lata przed Raystorm, czyli w 1993 roku. Jest to oczywiście strzelanina. Dostajemy statek wyposażony w lasery i wydajny system namierzania. Strzelamy zwykłymi wiązkami (składającymi się z kilku) laserowymi, ale trafiają one tylko pojazdy znajdujące się na tej samej wysokości co my, jeśli chcemy (chcemy czy nie i tak musimy ;) zlikwidować działka bądź statki znajdujące się pod nami, musimy namierzyć je specjalnym celownikiem. Owy celownik znajduje się około dwóch metrów przed naszym statkiem. Kiedy już namierzymy cel, drugim przyciskiem wysyłamy wiązkę laserową - wylatuje ona z naszego pojazdu po czym znika za ekranem (czasami) by za chwilę powrócić i zniszczyć cel.
Aby nasza broń wskoczyła na wyższy stopień zaawansowania niezbędne jest zbieranie czerwonych i żółtych kryształków oraz zielonych prostokącików. Dochodzi ona (o ile dobrze pamiętam ;) do poziomu czwartego.
Leveli jest siedem - akcja ma miejsce w przestrzeni kosmicznej, w bazach, na planecie. Kilkakrotnie plansze przesuwają się tak jakby nasz pojazd zmieniał kierunek. Takie coś można było zaobserwować również w Raystorm. Jako przeciwnicy występują różne pojazdy kosmiczne, czołgi, działka itp. Jak to w kosmosie :) Na naszej drodze napotkamy także meteoryty. Bossowie to oczywiście też różne pojazdy kosmiczne.
Graficznie Gunlock nie prezentuje się rewelacyjnie, rzekłbym nawet że średnio. W 1993 roku było to zapewne coś przyciągającego uwagę - uczucie że nasz pojazd wykonuje jakiś manewr, dachy budynków, które zmieniają się w bryłę (tworząc wyraźny budynek) kiedy się kawalek dalej poleci itp. Jednak nie jest wcale źle. W kosmosie nie straszy nas czarna pustka z widocznymi białymi kropkami. Latają statki, jakieś kamienie, widać różne kolory, na planecie rzeki itd. Grafika jest średnia, ale na pewno nie można narzekać, że na planszach jest pusto.
Odgłosy jak to odgłosy - wybuchy, strzały - normalka. Muzyka natomiast jest zbyt spokojna. Nie jest zła, ale właśnie za spokojna. To samo było w Raystorm (nie wiem jak to wyglądało w przypadku Raycrisis).
No cóż. Gierka może się podobać, jednak ci co szukają szybkiej akcji oprawioną w śliczną kolorową grafikę trochę się zawiodą. Pewnie nawet bardziej niż "trochę", ponieważ kolorowych elementów jest tu dosyć mało, a i akcja swoim tempem nie powala. Nie uświadczysz tu szybkiego lawirowania między setkami pocisków, bolącego palca od klepania w przycisk itp. atrakcji. Jest spokojnie, nawet za spokojnie. Wydaje mi się, że Gunlock spodoba się jedynie tym co grali w późniejsze części - Raystorm i Raycrisis. Będą mogli się przekonać jak wyglądała wcześniejsza część. O ile podobały im się wyżej wymienione tytuły. A reszta? Reszta niech zagra choćby w Cyvern lub DoDonPachi...
| |||||||
| (C) Copyright by Emu Kouncik Team | |||||||