NR 36CZERWIEC 2004 
Wacky Races
Gatunek wyścigów na samym GBA jest dość prężnie rozwijany. Były i "prawdziwe" wyścigi jak np. Need for Speed, czy to Underground czy Porsche Unleashed (z nastawieniem chyba bardziej na ten drugi, ale o tym może innym razem), jak też wyścigi mniej poważne. Np. opisywane już przeze mnie Cartoon Network Speedway, czy Crash Nitro Kart. Piszę o tym, gdyż właśnie skończyłem granie w wyścigi na GBC, na którego to wyścigów już tak dużo nie uświadczymy. Nie żeby była ich znikoma ilość, są jednak grupą dość nieliczną w porównaniu z innymi typami skierowanymi kiedyś na starszego brata GBA.

Wacky Races
Wacky Races zdecydowanie reprezentuje ten drugi gatunek wymienionych powyżej wyścigów i jest na pewno mniej poważny. Nie orientuję się co tam teraz za "bajki" w telewizji lecą, ale kiedyś kreskówki z bohaterami występującymi w tej grze oglądałem i na pewno wiele innych osób także. Najbardziej zapadł mi w pamięć ten durny śmiech psa (?) chichoczącego z kretyńskich akcji swojego pana, za co przy okazji dostawał po łbie...

Wacky Races
Standardowe wyścigi dysponują, jak wiemy, jakimś trybem mistrzostw. Do tego ściganie na czas, oraz szybki wyścig, gdzie najczęściej nacisk położony jest jedynie na czystą akcję podczas jazdy samochodem. Oczywiście samochodów tu nie będziemy dosiadać (hmm ;)), a zamiast nich wsiądziemy w, bo ja wiem, wehikuł może to dobra nazwa. Wszystko rzecz jasna wywodzi się z kreskówki i każda z postaci ma to czym raczyła nas w TV. Jest drwal z swoim drewnianym "samochodem", są dwaj popaprani jaskiniowcy z obowiązkowymi maczugami i samochodzikiem wykutym ze skały. Jest i jedna dama z parasolką w, a jakże, różowiutkim do bólu wehikule.

Wacky Races
I tyle można by w zasadzie napisać o samej grze, pomijając aspekty czysto techniczne. W końcu każdy z nas wie na czym polega wyścig z bronią porozrzucaną na drodze. Jeździmy, zbieramy, czekamy na wylosowanie czegoś sensownego, aby w końcu dać posmakować przeciwnikowi naszej zdobyczy. Standardowo olej na drodze, rakiety, bomby. Do tego błyskawice rażące całą ekipę na drodze, no i masa przyspieszaczy. Czy to podzielonych na trzy razy, czy raz a porządnie, ewentualnie nieśmiertelność z przyspieszeniem dodatkowo świecąc się jak żaróweczka o kolorze niebieskim (pięknie, brakowało jeszcze czerwonego...).

Wacky Races
Z utrudnień spotykanych na drodze można by wymienić w zasadzie tylko cztery. Po pierwsze - czasami zamiast broni schowanej w liściu może być bomba, lecz nie jest to żadne zaskoczenie, gdyż widzimy co zbierzemy, wystarczy ominąć. Po drugie - skocznie do pokonywania w locie przerw w drogach. Jeszcze pół biedy gdy pod spodem będzie woda (?), wtedy tylko zwolnimy. Jednak na jednej z tras jest tam lawa która skutecznie zwalcza nasz zapał do dalszego wyścigu. Po trzecie, także tylko w jednej z tras, po drodze latają z pobocza na pobocze liście, czy bardziej krzaki, coś podobnego było w Cartoon Network Speedway. A po czwarte - wszelkiego rodzaju "zwalniacze" redukujące naszą prędkość, a objawiające się np. torami na trasie czy drewnianymi mostami.

Wacky RacesWacky Races

Championship nie wnosi nic nowego do zabawy ciągnąc się w nieskończoność. Wygraj wszystkie wyścigi pod rząd, najlepiej zawsze przyjeżdżając na pierwszym miejscu. Nic trudnego i prawie zawsze można bez większych utrudnień stawić się na mecie jako pierwszy. Time Trial i Arcade to także nic nowego, bo i pewnie niczym nowym być nie miało. Po co zmieniać stałą niezmienioną regułę. Jedynie w Arcade mamy ten minus (dla mnie tak) iż wybieramy świat w którym odbędzie się parę wyścigów. Właśnie wyścigów, gdyż każdy z światów ma ich po trzy w odmiennych sceneriach. Trochę zabawy więc jest.

Wacky Races
Za to Endurance to też co prawda nic nowego, chociaż zawsze już coś do tych poprzednich oklepanych opcji. Startujemy z ostatniego miejsca (jak zawsze zresztą), mając za zadanie wygrać z resztą bandy w liczbie 7. Haczyk polega jednak na tym, że po każdym okrążeniu jeden z zawodników odpada z stawki. Jeśli więc minie pierwsze okrążenie, a ty nadal będziesz ostatni, odpadasz z wyścigu, jako ten już niepotrzebny ;P. Pnąc się w wyścigu w górę tracisz oponentów do czasu gdy na trasie zostaniesz jedynie ty i ostatni przeciwnik. Ostatnie okrążenie... kogo wygrana ten bierze kasiore ;).

Wacky Races
Co należy także zrobić od razu po włączeniu gry to przestawić koniecznie stopień trudności na Kamikaze ;). Tylko najwyższy stopień daje najwięcej radochy z rywalizacji z komputerem. Na choćby Easy (Baby) jest wygrać tak banalnie prosto, że w zasadzie nie trzeba się nawet przyglądać trasie. Trzymając gaz i tak w większości wyścigów wygramy bez problemów. Wyścigi trwają na tyle długo (poza Endurance) by móc sobie pozwolić na taką samowolkę. Często jeszcze zanim dojedziesz do połowy trasy będziesz pierwszy, także odradzam granie na Easy. Kamikaze to już inna bajka. Każdy przeciwnik ma ciągle pełen arsenał broni i zbierać w zasadzie nie musi nic, bo i tak ciągle ładuje olejem lub bombami. Wyprzedzić delikwenta już nie jest tak łatwo, a i walka o utrzymanie się na pozycji lidera trwa do samego końca wyścigu.

Wacky RacesWacky Races

Grafika należy do tych kolorowych, z jak zwykle statycznym tłem (na to jednak nic nie poradzimy), lecz nie jest to nic fatalnego. Wygląda przyzwoicie i świetnie kontrastuje się z resztą. Zmienne podłoże tras (choć nie wpływające na jazdę), różnego typu pierdółki na poboczach, jak i na samych trasach. Niezłe efekty wybuchów, czy używania broni. Trasy w nocy, lub we mgle. Mogące śmieszyć scenki po oberwaniu od oponenta. Ogółem design tras jak i ich wykonanie stoi na naprawdę niezłym poziomie.

Dodatkowo jeszcze ta muzyka. Efekty dźwiękowe są nienaganne, jak na taką grę. Wszystko podłożone jak trzeba, tylko te melodyjki jako tło wyścigu. Już dawno się tak nie ubawiłem słuchając muzyki podczas ścigania się w grze. Nie jest to jednak śmiech radości, a raczej politowania i żenady, z tym że tej weselszej odmiany ;). Muzyka rozwala do tego stopnia, że chce się z niej po prostu śmiać. Moim zdecydowanym faworytem jest podkład pod trasę w nocy. Totalna, zmasakrowana doszczętnie psychika od słuchania tego dłużej grozi każdemu kto spróbuje zagrać ;).

Wacky Races
Wacky Races to klasa sama w sobie i aż szkoda że nie wydano (?) tej gry na coś mocniejszego (sprzęt). Gry tego typu na małej konsolce nie rozwijają żadnych patentów, ani nie stawiają na jako taki realizm. Trasy na których się ścigamy to także tylko skręcanie w lewo i prawo, na nic więcej nie pozwala nam GBC. Mimo to pozycja świetnie zrealizowana, która nudzić powinna się już po paręnastu minutach grania, a jednak ciągle się gra nie narzekając. Zresztą może to tylko ja mam urojenia, wiecie słonko zaczyna świecić itd. także sprawdźcie sami Wacky Races.

Wacky Races
Firma: Infogrames
Rok wydania: 2000
Platforma: GameBoy Color
 Emulator: VisualBoy Advance 

afo
(C) Copyright by Emu Kouncik Team