|
[2X19] Dod Kalm
Morze Norweskie \ Maryland. Początek prologu o
niczym niezwykłym nie świadczy. Załoga niszczyciela US Army opuszcza
statek w szalupie (dokładny powód takich poczynań nie jest nam jeszcze
znany). Na pokładzie zostaje jedynie kapitan. Następnie następuje
zwrot w akcji. Kilkanaście godzin później załoga kanadyjskiego kutra
rybackiego dostrzega dryfującą po morzy szalupę. Postanawiają ratować
rozbitków. Jak się okazuje w łódce znajdowali się sami starcy. Pytanie
dlaczego ? Jeszcze kilka godzin wcześniej byli to młodzi mężczyźni...
W ten sposób skończył się prolog. Co będzie dalej ? Kontynuujmy...
Cała ta sprawa zainteresowała Muldera. Wezwał on Scully, by ta swoimi
medycznymi zdolnościami pomogła mu we śledztwie. Fox załatwił agentce
przepustkę i razem udali się do szpitala w Maryland, gdzie zostali
przewiezieni rozbitkowie. Na miejscu okazuje się, że wszyscy uratowni
nie żyją, prócz jednego mężczyzny. Scully postanowiła to zbadać.
Niestety tego nie uczyniła, bo została wyproszona przez lekarza
spełniającego nadzór nad mężczyzną. Cóż zostało agentom ? - po prostu
udać się do Norwegii i samemu zbadać sprawę. Tak właśnie zrobili. Na
miejscu zaoferowali tamtejszym rybakom, by Ci zabrali ich na wrak
statku, z którego pochodzili rozbitkowie. Chętnych nie było. Zgłosił
się jedynie jeden mężczyzna, imieniem Trondheim. Zgodził się on zabrać
agentów na wrak za słona opłatą. Następnego dnia wyruszyli w rejs. Na
miejscu byli o zmroku. Na pokład niszczyciela weszli Mulder, Scully,
Trondheim i pomocnik tego przedostatniego. Już na samym początku
agenci zauważyli, że stało się tam coś niezwykłego. Cały statek był
pokryty rdzą (tak jak by był nie używany przez jakieś 50 lat !!! - a
był wyprodukowany w 1991 r.). Następnie agenci i spółka zeszli w dół
pokładu, do czegoś w rodzaju dormitorium marynarzy. Tam nie zastali
nic prócz dość dużej ilości zwłok. Wszystkie były pokryte czymś
podobnym do soli (Scully: "wyglądają jak by je ktoś zmumifikował").
Chwilę później cała czwórka usłyszała dźwięk silnika. Gdy wyszli na
zewnątrz, zauważyli jak odpływa statek Trondheima. Właśnie w taki
sposób zostali uwięzieni na wraku tego tajemniczego statku. Nie
zostało im nic innego jak spróbować nadać sygnał SOS. Żeby to jednak
zrobić musieli wykonać ogrom pracy. Każdy czymś się zajął. Nagle
Mulder i Sully usłyszeli wołanie. Pobiegli w kierunku wydobywającego
się krzyku. Tam znaleźli niestety już nie żyjącego pomocnika
Trondheima. Scully oznajmiła, że ktoś mu zmiażdżył czaszkę. Chwilę
później cała (już tylko) trójka udała się w pogoń za jakimś
człowiekiem. Bez problemu go odszukali. Mężczyzną był kapitan statku.
Był on bardzo stary. Agenci uznali, że nie mógł ona zbić ich
towarzysza wyprawy. Kapitan opowiedział im co się stało na statku.
Twierdził, że cały okręt zaczął krwawić, dlatego cała załoga opuściła
statek. Nie umiał jedynie wytłumaczyć dlaczego zarówno on jak i cała
załoga w tak szybkim tempie się postarzeli. Kilka godzin później ma
miejsce kolejny atak. Tym razem ofiarą został Trondheim. Na szczęście
w pobliżu był Mulder, który w ostatniej chwili oswobodził rybaka.
Napastnikiem okazał się pewien pirat imieniem Ofelsen, który działał
na czarnym rynku w branży rybnej. Agenci postanowili go związać, a w
nocy otoczyć go całonocną wartą. Pierwszy na "posterunku" zasiadł
Mulder. Gdy odsiedział swoje, obudził Scully. Właśnie wtedy na jaw
wyszły katastroficzne fakty. Wszyscy prócz Ofelsena ( i kapitana
statku - ten zmarł kilka godzin wcześniej) się postarzeli !!! Tak
jest, tajemnicza siła sięgnęła także agentów. Mijały kolejne
godziny... Mulder i Scully byli już staruszkami, z resztą tak samo jak
Trondheim. W końcu Mulder zauważył, że jedna z rur prowadzonych przez
statek nie zardzewniała. Agenci poszli wzdłuż niej, aż doszli do
zbiornika z wodą pochodzącą z kanalizacji. Wtedy Mulder doszedł do
wniosku, że to woda ich postarza. Tymczasem (podczas nieobecności
agentów) Ofelsen złożył pewną propozycję Trondheimowi: on wskaże mu co
zrobić by się nie starzeć w zamian za wolność. Rybak przystał na tą
ofertę i uwolnił "pirata". Agenci gdy się o tym dowiedzieli byli na
niego wściekli. Trondheim jednak ich okłamał. Powiedział, że Ofelsen
uciekł wtedy, gdy on spał. Mimo wszystko agenci pomogli i jemu.
Zapasów wody z kanalizacji było mało. Dzieli się nią skrupulatnie.
Kolejne godziny mijały... Wodna terapia pomogła Scully i rybakowi (w
pewnym stopniu zahamowała postęp starzenia się), ale niestety nie
Mulderowi. Starzał się on w zastraszającym tempie z godziny na
godzinę. W końcu był już tak słaby, że nie był w stanie wstać z łóżka.
Trondheim, który widział, że woda nie pomaga agentowi, zabronił Scully
podawania jej Foxowi. Ta jednak nie przystała na jego zakaz. Wtedy
rybak podstępem zamknął się w pomieszczeniu z "uzdrawiającą" wodą.
Agenci znaleźli się w poważnych opałach. Scully desperacko zaczęła
szukać jakiegokolwiek źródła wody. Po dokładnym przeszukaniu całego
statku uzbierała jedynie nieduży słoik płynów. Następnie trzeba było
podjąć decyzję komu bardziej pomoże "lek". Mulder bez wahania zrzekł
się wody na rzecz Scully. Ta po chwili niepewności przystała na
życzenie Foxa. Wtedy jednak zardzewniały kadłub statku nie wytrzymał i
pękł pod naporem wciąż wyniszczającej go wody. Akurat w tej części
kadłuba znajdował się zamknięty Trobdheim (nie miał żadnych szans na
przeżycie). Po kolejnych kilkunastu godzinach Mulder stracił
przytomność. Scully także była na wykończeniu. Przez cały czas pobytu
na pokładzie statku robiła zapiski. Pisała o wszystkim: o swoich
doświadczeniach dotyczących starzenia się, o niecodziennych
wydarzeniach, które miały miejsce na niszczycielu US Army, ect.
Właśnie w trakcie pisania kolejnych swych obserwacji i ona straciła
przytomność. Na całe szczęście kilka godzin później dotarła do nich
ekipa ratunkowa. Agenci zostali przewiezieni do szpitala w stanie
Maryland. Pierwsza przebudziła się Scully. Wyglądała ona nadal staro,
ale nie tak, jak to miało miejsce na statku. Od lekarza dowiedziała
się, że dzięki jej zapiskom dowiedzieli się dokładnie w jaki sposób
ich leczyć. Na łóżku obok leżał Mulder. Był on w znacznie gorszym
stanie niż Scully, ale jego życiu nie zagrażało już niebezpieczeństwo.
Dana nakazała dokładną eksplorację statku przez naukowców, ale
niestety dowiedziała się, że niszczyciel zatonął kilka godzin
wcześniej...
W ten sposób kończy się śledztwo Muldera i Scully. Czy zakończyło się
niepowodzeniem ? Moim zdaniem nie można tego tak nazwać. Scully
wzbogaciła się o nowe doświadczenia w dziedzinie medycyny (odkryła co
jest powodem nagłego starzenia się). Z drugiej jednak strony, nie ma
żadnych dowodów na potwierdzenie tych doświadczeń. Wszystkie dowody w
tej sprawie poszły na dno morza wraz z amerykańskim niszczycielem... |