www.everzin.mocny.com    

Menu

Wstępniak
Bezpłatna prenumerata
Reklama u nas
Partnerzy
Redakcja
Rekrutacja
Listy
Okładka
F.A.Q.
Ankieta

Muzyka

Wstępniak
News
Judas Priest - Painkiller
Live - Rock Promotion
Lista CD
Out Of The Darkness...
Wstępniak
Miecz Wikinga

Telefonia

Wstępniak
Newsy
Sami Swoi
Opisy nowych Motoroli
Test: Siemens S 55
Test: Nokia 3220
Siemens SGH-X100 - opis
Netia - informacje operatora
Listy

The X-Files

Wstępniak
[2X18] Fearful Symmetry
[2X19] Dod Kalm
[2X20] Humbug
Listy

Gry

Wstępniak
GTA: San Andreas
NFS Underground 2
CoD: United Offensive
Gry - News
Sprzęt - News

Czytelnia

Guy Burt "Bunkier"
Winston Groom "Forrest Gump"

Felietony

Z pamiętnika Tyberiusza Mulona
Za jaką Polskę?

Humor

Prezydent
Obrazki

Z pamiętnika Tyberiusza Mulona - czyli wybiła godzina zero

I co zostało z wakacji, no co? Plama po piwie na drogocennym obrusie mojej mamy (na tyłku też mi co nieco zostało po tym pamiętnym zdarzeniu...), pocztówka z żabą na hamaku, z której w dodatku mój arcyinteligenty pies zrobił sobie promocyjny dodatek do karmy, zdjęcia robione przeze mnie, dlatego też nie jestem uwieczniony na żadnym i areszt domowy do końca świata, tzn. do tego oczekiwanego przez rzesze naukowego ludu zjawiska, gdy słońce spali ziemię. Wcale sobie długo nie poczekam...
Ach i powiem wam, żebyście się pośmiali, że moi rodzice liczą na pozostałą w mojej głowie wiedzę. Niczym męsko- damskie wcielenie Ala Capone wysłali mnie cwaniaki na cztery obozy językowe. Tak do kompletu, żeby żadna z obcych mów urażona się nie czuła, to pojechałem na ruski, niemiecki, angielski i francuski. "Poliglotę z ciebie zrobię synu"- powiedzieli moi osobiści kryminaliści. A ja tam od razu wiedziałem, że Capone też poszedł do paki i zawsze się znajdzie sposób na Alcybiadesa :. W gułagu (dla niewtajemniczonych: rosyjski obóz tortur ) przez całkowity przypadek spotkałem pewnego sympatycznego i co najważniejsze pomysłowego, Piromana. Ogień był jego życiem: snem, kobietą, rodziną. Daję głowę, ze sam się składał w 70% z ognia nie wody, choć naturalnie mam nadzieję, że nie ujrzy stwierdzenia tego moja biedna psorka od biologii. Owy Piroman również był ogromnie nieszczęśliwy w zamknięciu i jęczał wiecznie do swego piwnicznego laboratorium, w którym pozostawił rozpoczętą produkcję dynamitu i bomb, wszelkiego rodzaju, wierzcie mi. W sumie to obaj chodziliśmy i jęczeliśmy na przemian. Wreszcie Piroman wpadł na piękny pomysł i już następnego ranka hajczyły się artystycznie, na środku placu obozowego, wszystkie firany i zasłony z budynku! Skutek jednakże nie wprawił mnie w zachwyt, gdyż okazało się, że tego typu zniszczenia są wliczone w koszta i mam zostać do końca, a nie przyjmą mnie dopiero w przyszłym roku!
Ale ja się nie poddałem. Wierzcie mi, determinacja aż we mnie kipiała. Nie mówcie nikomu, ale zdarzało mi się nawet słyszeć tajemnicze bulgoty w brzuchu! Ponieważ na kolejnych obozach nie spotkałem już drugiego takiego Piromana, a chyba te tropikalne upały, które ostatnimi czasy nawiedziły Polskę, doprowadziły do wyniszczenia znacznej części mej istoty szarej, to przyznaję, poszedłem na łatwiznę. Tyle, że takie numery, może mało oryginalne, były już sprawdzone. Zatem, ambitnie piłem po 6 puszek piwa dziennie i chomikowałem za łóżkiem opakowania, by po tygodniu pokazać opiekunkom jak się bardzo nadaję na obóz językowy:. I co, znowu lipa! Obiecali, że już mnie więcej nie przyjmą, ale dwa tygodnie muszę wytrzymać! Kasa mi się skończyła, kobita ode mnie odeszła, stwierdzając, że do poduszki to ona się przytulać nie będzie i wierzcie mi, byłem gotowy na śmierć!
A wybawienie (chyba ma jakieś zaburzenia psychiki, pewnie błędnik, czy coś tam) przyszło spóźnione o jakieś osiem tygodni. A było to tak. Trzy dni przed końcem germanizacji, o drugiej w nocy, próbowałem zejść po piorunochronie i podążyć w stronę nęcącej mnie szaleńczymi rytmami, pobliskiej dyskoteki. I co? Spadłem, wrzeszcząc w niebogłosy i złamałem kulosa! Tia, wróciłem do domu.
I teraz człapię się do tej szkoły pięć razy dłużej niż zwykle. Przez Internet dostaję wiadomości typu: "w związku z tym, że większość z nas nie lubi szkoły ogłaszamy jutrzejszy dzień dniem głupiej szkoły. Wszyscy jutro maja mieć w opisie "Szkoła jest głupia ! ". Roześlij to wszystkim znajomym. Jeśli nie roześlesz to oznacza, że jesteś kujonem"(tekst oryginalny), a moi kumple wypisują mi na gipsie "szczęśliwego nowego roku". I jak ja mam to wszystko znieść?!

Calaverite    

- do góry -

© Copyright by Ever ZIN 2003-2004. All right reserved!