|
Turbo - Smak Ciszy

1. Smak ciszy
2. Już nie z tobą
3. Cały czas uczą nas
4. Wariacki taniec
5. Słowa pełne słów
6. Czy mnie nie ma
7. Jaki był ten dzień
8. Wybieraj sam
9. Wszystko będzie OK
10. Narodziny demona
Już od dawna zabierałem się do zrecenzowania właśnie tego krążka. No i wreszcie
"Smak ciszy" stanie się kolejną ofiarą mojej inspekcji. Tytułem wstępu,
zakładam, że nazwa TURBO nie jest wam obca, ale na wszelki wypadek dla młodszych
czytelników, kilka słów o poznańskiej formacji.
Zespół powstał w roku 1980 z inicjatywy Henryka Tomczaka, ówczesnego basisty
formacji. W pierwszych latach istnienia TURBO, zmianie wielokrotnie ulegał
skład. Pierwszy stały skład wyglądał następująco: Grzegorz Kupczyk (wokal),
Wojciech Hoffmann (gitara), Piotr Przybylski (bas) oraz Andrzej Łysów (gitara).
W tym czasie właśnie kapela nagrała słynne "Dorosłe dzieci", tytułowy utwór
debiutanckiej płyty. Wspomniany utwór został nie tylko jednym z największych
przebojów roku 1982, ale i całej polskiej muzyki rockowej. Po sukcesie
pierwszego krążka, Piotrka Przybylskiego zastępuje Bogusz Rutkiewicz. Zespół w
roku 1984 znajdował się w optymalnym tzw. klasycznym składzie. To właśnie ci
muzycy stworzą najlepsze krążki w historii zespołu: "Smak ciszy", "Kawaleria
Szatana", "Ostatni wojownik", "Last Warrior" oraz "Alive". Wracając do roku
1985. Na przełomie lutego i marca zespół wszedł do studia Teatru Stu w Krakowie
w następującym składzie:
Grzegorz Kupczyk (wokal)
Wojciech Hoffmann (gitary)
Bogusz Rutkiewicz (bass)
Andrzej Łysów (gitary)
Alan Sors (perkusja)
A efektem ich współpracy stał się album "Smak Ciszy". O TURBO należałoby dodać
jeszcze tyle, że należy do ówczesnej wielkiej trójki, obok TSA i KATa. Te trzy
formacje w latach '80 stworzyły swoisty triumvirat muzyczny w komunistycznej
Polsce. Przyjrzyjmy się zatem bliżej jednemu z najlepszych krążków polskiej
legendy heavy metal rocka.
Album otwiera 20 sekundowy spot kawałka "Smak Ciszy", ale pozwólcie, że pod
uwagę wezmę cały utwór. Kompozycja naprawdę godna uwagi, a na podstawie 20
sekundowego fragmentu nie można ocenić tego kawałka. "Smak ciszy" rozpoczyna
niezwykle chwytliwy riff. Następnie uroku dodaje charakterystyczny wokal
Grzegorza. Generalnie całość sekcji wypada całkiem dobrze. Wolny, nastrojowy
utwór, nie bez powodu został okrzyknięty jednym z największych przebojów muzyki
rockowej. "Smak ciszy" posiada wszelkie cechy kawałka, który pretenduje do tego
tytułu. Chwytliwa melodia, wokal na poziomie oraz łatwo przyswajalny, niebanalny
tekst:
Ty stoisz z tej drugiej strony,
Jak łatwo tam ukryć się,
Nie pozna nikt Twoich dłoni,
Nie pozna nikt prócz mnie,
Ty śpiewać chcesz razem ze mną,
Na pamięć znasz każdy hit,
Więc krzyczysz coś prosto w ciemność,
I zdzierasz głos do krwi,
Kiedyś ten głos ktoś usłyszy,
Ktoś kto ma dosyć ciszy,
Kto jej smak jak zły szeląg zna.
Drugą kompozycję "Już nie z Tobą" otwiera sprawna sekcja perkusji i gitar.
Drumer nadaje niebywałego dynamizmu kompozycji. Kawałek wydaje się wręcz
galopować. Ponadto Grzegorz ukazuję kolejną dawkę swoich wokalnych możliwości.
Krzykliwy momentami wokal Kupczyka z pewnością jest atutem tej kompozycji.
Jednak na ostateczny kształt utworu w głównym stopniu wpływa rewelacyjna sekcja
gitar. Indywidualne popisy Wojtka i Andrzeja naprawdę robią wrażenie. Kolejny
utwór "Cały czas uczą nas" jest równie dynamiczny co poprzednik. Na plus
zasługuje z pewnością wokal Grzegorza. Pojawiają się muzyczne rozwiązania
charakterystyczne dla TURBO. Zmiany tempa i przejścia rodem z Poznania. Następny
kawałek rozwija się w iście "wariackim" tempie. "Wariacki taniec" cechują
zawrotne zmiany tempa, równie wariackie popisy gitarzystów oraz sprawna i szybka
zarazem sekcja perkusji. Krzykliwy wręcz skrzeczący głos Grzegorza oddaje w
idealny sposób atmosferę tytułowego tańca. Kawał dobrej polskiej roboty. Piąty
już utwór jest jednym z moich ulubionych z tego krążka. "Słowa pełne słów" to
przede wszystkim nietuzinkowy, nie pozbawiony sensu tekst:
Jak to było?
Nie pamięta nikt,
Kto z nas, ja czy Ty?
Jak to było?
Kto komu zamknął drzwi?
Jak to było?
Zapomnijmy znów,
Słowa pełne słów,
Jak to było?
Na zdjęciach tylko kurz.
Nie ma, po prostu minął czas,
Nie ma, nie było nigdy nas,
Nie ma, reflektor dawno zgasł,
Nie ma , po prostu minął czas.
Ponadto perfekcyjnie zorganizowana sekcja gitar. Indywidualne popisy Wojtka i
Andrzeja naprawdę pochodzą z najwyższej, światowej półki. Na całość składa się
także równie dobry wokal i kunszt Bogusza Rutkiewicza. Nie bez powodu został
okrzyknięty jednym z najlepszych polskich gitarzystów basowych. Następna
kompozycja "Czy mnie nie ma" to kolejna odsłona "wioślarskich" umiejętności
gitarzystów. Pierwszoplanową pozycję zajmuje także wokal Kupczyka. Równie dobrze
wypada Alan za bębnami i talerzami. Generalnie sprawnie zorganizowana, dobra
gitarowa kompozycja., zakończona melodyjką w stylu "Panie Janie" :) Kolejny
utwór jest o wiele wolniejszy od poprzednika. Spokojnie rozwijająca się ballada,
z przewijającym się tytułowym pytaniem "Jaki był ten dzień?". Niezbyt wesoły
wręcz przygnębiający riff, równie przejmujący wokal Grzegorza. Po raz kolejny
sekcja gitar stanęła na wysokości zadania. Cholernie klimatyczny kawałek powoli
rozwijający skrzydła, by w ostatniej fazie jeszcze mocniej wpłynąć na odczucia
słuchacza. Na uwagę zasługuje także tekst:
Jaki był ten dzień?
Co darował? Co wziął?
Czy mnie wyniósł pod niebo?
Czy rzucił na dno?
Jaki był ten dzień?
Czy coś zmienił czy nie?
Czy był tylko nadzieją na dobre i złe?
Następna kompozycja "Wybieraj sam" to znowu żywe, skoczne tempo wybijane przez
pałkera. Całkiem miły dla ucha utwór. Całkiem interesująca solówka, zupełnie
odmienna od tego, co mogliśmy usłyszeć we wcześniejszych kawałkach. Generalnie
interesująca propozycja. Przedostatni już utwór "Wszystko będzie OK" rozpoczyna
twardy, zdecydowany riff, by za moment spuścić z tonu i podporządkować się
wokalowi Grzegorza. Powraca jednak chwilę potem i przewija się w refrenie.
Ponadto kolejna dawka umiejętności gitarzystów, rodem ze światowej półki.
Klimatu dodatkowo dodaje wokal niezastąpionego Grzegorza. Można ze spokojnym
sumieniem stwierdzić, że naprawdę wszystko jest OK. Zamykająca krążek
instrumentalna kompozycja "Narodziny demona" to potwierdzenie moich
wcześniejszych wniosków a propos sekcji gitar. Jednak panowie Rutkiewicz,
Hoffmann i Łysów to nie tylko spore umiejętności, ale i ogromny talent
kompozycyjny. Tylko pogratulować panom pomysłowości i fantazji.
Podsumowując, nie będzie chyba wielkim zaskoczeniem, że obsypię "Smak ciszy"
ogromną ilością epitetów, oczywiście o zabarwieniu pozytywnym. Album jest jednym
z najlepszych w dorobku TURBO o ile nie najlepszy. Poza tym na stałe zapisał się
w historii polskiego metalu i pomimo istniejących w Europie jeszcze dwóch
składów pod tą samą nazwą, zespół istnieje po dzisiejszy dzień. Także do kapel
jednego sezonu z pewnością TURBO nie zaliczymy:) Ocena "Smaku ciszy" może być
tylko jedna 10/10 + wyrazu szacunku, chociażby za to, że podczas okresu
komunistycznego, kiedy niewiele można było zdziałać, (wtedy jeszcze) chłopaki:)
zdziałali tak wiele. Mam nadzieję, że najnowszy album poznaniaków "Tożsamość"
potwierdzi klasę TURBO i będzie chociaż zbliżony poziomem do wspomnianego "Smaku
ciszy". A o tym przekonamy się już wkrótce.
Lupus261
|