|
2X25 | 05/19/95 | Anasazi
Chyba bym nie przeżył, gdybym na początku
poniższego streszczenia nie wtrącił kilku swoich słow. Odcinek ten po
prostu trzeba zobaczyć ! Jak wiadomo jest to epizod kończący drugą
serię, dlatego został w całości poświęcony UFO. Odcinek odgrywa
znaczącą rolę jeśli chodzi o całość The X-Files. Został potraktowany
na tyle poważnie przez autorów, że nawet przez chwilę występuje w nim
Chris Carter (już niedługo co nie co o nim w dziale twórcy serialu).
Swoją drogą jest to naprawdę jeden z lepszych odcinków całej serii !
Szkoda, że trwa tylko 45 minut :(, jednak jak wiemy, epizod ten jest
kontynuowany w trzeciej serii (Herren Volk). Przejdźmy teraz już do
opisu...
Rezerwat Indian Navajo, Two Grey Hills, New Mexico. 9 kwietnia.
Młodego chłopaka, Erica obudziło lekkie trzęsienie ziemi... Ubrał się
i zszedł na dół gdzie siedzieli jego ojciec i dziadek. Młodzieniec
wziął kanapkę i powiedział, ze idzie pojeździć. Chwilę później wsiadł
na swojego cross'a i udał się na wzgórza. Gdy znalazł się na miejscu,
zsiadł z motocykla i udał się nad skarpę. Z niej dojrzał coś
niepokojącego. Na dole, pośród stepów widniała jakaś dziwna, biała
plama. Eric postanowił to sprawdzić. Zszedł na dół i obejrzał "białe
miejsce". Po chwili zorientował się, że jest to zakopany pod ziemią
dość duży (!) przedmiot. Po pewnym czasie chłopak dojechał do domu.
Wszedł do środka i oznajmił, że znalazł coś dziwnego (i zostawił to
przed domem). Mężczyźni wyszli na zewnątrz. Przed domem zauważyli
leżący na ziemi szkielet - były to pozostałości kosmity ! Dziadek
Eric'a powiedział: "trzeba im to oddać, oni tu wrócą". Po tych słowach
wszedł z powrotem do domu.
Po takim "kosmicznym" prologu przenosimy się do jednego z miast USA.
Pewien haker właśnie włamał się do komputera rządowego, jednocześnie
przejmując ściśle tajne dane. Zaskoczony swoim dokonaniem mężczyzna,
wszystkie informacje zgrał na przenośny dysk i zniknął ze swego
mieszkania...
10 kwietnia. O wszystkim oczywiście dowiedzieli się rządowi. W
błyskawicznym tempie zostali poinformowani odpowiedni ludzie z wielu
krajów, którzy byli zaangażowani w sprawę MJ. Informację otrzymał
także nikt inny, jak Cigarette Smoking Man. "Palacz" od razu nakazał
złapać hakera i zabić go. Kilka godzin później specjalna grupa
najemników rządowych wpadła do mieszkania komputerowego przestępcy. W
domu nikogo nie było, nie znaleziono także żadnych dowodów...
11 kwietnia, mieszkanie Muldera. Do agenta przyszli jego starzy
przyjaciele, Wolni Strzelcy (Langly, Frohike i Byers). Powiadomili oni
Fox'a o włamaniu do komputera Departamentu Obrony. Mulder zastanawiał
się co to ma z nim wspólnego... Byers wyjaśnił, że "Myśliciel" (taki
pseudonim miał haker) w ostatniej swej wiadomości wykazał chęć
spotkania się z agentem - podał nawet miejsce spotkania.
Ogród Botaniczny, Waszyngton. Przed Mulderem ponownie stanęła szansa
poznania prawdy, dlatego udał się w miejsce wskazane przez hakera. Po
odczekaniu na miejscu kilku minut, pojawił się "Myśliciel". Dał on
Fox'owi wszystkie informacje jakie uzyskał z komputera Departamentu
Obrony. Według niego, znajdowały się tam dane o UFO, począwszy od lat
40-tych. Rozmowa nie trwała długo. "Myśliciel" był bardzo wystraszony,
wiedział, że go szukają... Na koniec wyznał Mulderowi, żeby ten
wyjawił prawdę ludziom - po tych słowach odszedł.
Kwatera Główna FBI, 12 kwietnia. Fox w swym gabinecie pragnął
sprawdzić zawartość otrzymanego dysku (między czasie do pokoju weszła
Scully). Mulder dumnie jej oznajmił, że ma tajne dane potwierdzające
istnienie UFO. Niestety chwilę później mina agentowi zrzedła...
okazało się, że wszystko napisane jest w dziwnym, niezrozumiałym
języku - Mulder wpadł w szał. Nie krył oburzenia, mówił, że ma już
dość kłamstw i wykrętów ! Nieco spokojniej do tego wszystkiego
podeszła Scully. Popatrzyła na monitor. Jej zdaniem były to
zaszyfrowane zdania. Twierdziła, że informacje zostały zapisane w
języku Indian Navajo (był to jedyny szyfr którego nie złamali
Japończycy podczas drugiej wojny światowej). Fox z nadzieją zapytał
Danę czy umie to odczytać... Ta powiedziała, że mało osób to potrafi,
ale spróbuje skontaktować się z odpowiednimi osobami...
Następnie Fox udał do Skinnera (chwilę wcześniej został do niego
wezwany). Walter nie chciał rozmawiać z agentem na korytarzu, dlatego
poprosił Muldera, by weszli do gabinetu. Wtedy Mulder nieoczekiwanie
odmówił (!), odwrócił się i chciał odejść. Gdy Skinner próbował go
zatrzymać, Fox uderzył go w twarz. Agresywnego Muldera natychmiast
powstrzymali inni agenci FBI. Po całym tym zajściu mężczyźni
popatrzyli na siebie, po czym rozeszli się w przeciwne strony...
13 kwietnia. Scully została wezwana przez Skinnera do jego gabinetu.
Na miejscu była już pewnego rodzaju "komisja". (Jak się zapewne
domyślacie chodziło o incydent z Mulderem w roli głównej). Członkowie
komisji pytali agentkę, czy jest w stanie wytłumaczyć dziwne
zachowanie Muldera. Scully nic nie mówiła. Wtedy jeden z mężczyzn
powiedział Danie, że Fox stanie przed specjalną komisją, która będzie
musiała zdecydować o dalszych losach agenta. Scully została
ostrzeżona, że jeśli komisja wykryje, że agentka złożyła kłamliwe
zeznania na temat Muldera, zostanie dyscyplinarnie zwolniona z
pracy...
West Tisbury, Marthais WineYard, Massachusetts. Do domu Williama
Muldera (ojca Fox'a) przyjechał Cancer Man. "Palacz" odwiedził swojego
starego współpracownika po kilkudziesięciu latach rozłąki. Chodziło o
wykradzione tajne dane. William przejął się priorytetem tej sprawy. W
tajnych danych znajdowało się jego nazwisko - tym faktem przejął się
najbardziej, gdy dowiedział się, że pliki są w posiadaniu Fox'a. Na
koniec "Palacz" dał William'owi jedną wskazówkę: "...tym razem
wszystkiemu zaprzeczaj".
Wieczorem Scully odwiedziła Muldera, którego zastała w niezbyt dobrym
stanie... Fox skarżył się na ból głowy. Dana powiedziała agentowi, że
była na przesłuchaniu. Wyznała, że musiała kłamać przed komisją, przez
co naraziła się na dyscyplinarne zwolnienie z pracy. Scully próbowała
wytłumaczyć Fox'owi, że za dużo ryzykuje... Mulder chłodno przyjął
słowa partnerki. Powiedział jej, że jak tylko dowie się co jest
napisane w aktach, wyjawi światu prawdę ! Tymi słowami dał do
zrozumienia Scully, że potrzebuje jej pomocy. Wtedy agentka oznajmiła,
że jest umówiona na spotkanie z tłumaczem. Na koniec zapytała Muldera
dlaczego napadł na Skinnera... na to pytanie agent nie umiał udzielić
odpowiedzi...
Offices of the Navajo Nation, Waszyngton. Scully udała się na
spotkanie z tłumaczem. Specjalista potwierdził, że jest to język
Indian Navajo. Niestety nie umiał przetłumaczyć fragmentu tekstu.
Wskazał tylko na niektóre słowa, które rozumiał (np. "towar" i
"zastrzyk"). Tłumacz dał jednak nadzieje... obiecał, że skontaktuje
Scully z kimś, kto będzie umiał rozszyfrować tekst.
Tymczasem Mulder siedział w swoim mieszkaniu, czekając na MR. X'a.
Nagle jednak zadzwonił telefon. Fox podniósł słuchawkę i usłyszał w
niej głos ojca. William prosił syna, by ten natychmiast przyjechał,
sprawa była bardzo pilna. Po chwili namysłu... Mulder ubrał się i
wyszedł.
Chwilę później do domu agenta przybyła Dana - zdziwiła się, że nikogo
nie zastała... Gdy podeszła do okna, ktoś niespodziewanie oddał
strzał. Kula cudem minęła Scully i wbiła się w ścianę...
West Tisbury, Marthais WineYard, Massachusetts. Do Williama przybył
Fox. Mężczyźni usiedli w salonie i zaczęli rozmawiać. Ojciec Muldera
chciał wyjawić swojemu synowi prawdę na temat swojej pracy w
Departamencie Stanu. Wyznał, że niegdyś nie spełniał swych obowiązków
tak jak należy. Oznajmił Fox'owi, że niedługo pozna znaczenie słowa
"towar" i że wszystko stanie przed nim otworem. Mulder słuchał
uważnie, chciał dowiedzieć się jak najwięcej... Nagle William źle się
poczuł - udał się do łazienki. Tam niespodziewanie znalazł się również
Alex Krycek ! Chwilę później, Mulder, który siedział w salonie
usłyszał strzał. Gdy wbiegł do łazienki zobaczył leżącego na podłodze
ojca - kilka sekund później William zmarł...
Fox zaniósł ojca na sofę i zadzwonił do Scully. Wyznał jej, że jego
ojciec został zamordowany. Dana nakazała mu zniknąć natychmiast z
domu. Mulder powiedział, że tego nie zrobi, twierdził, że tak robią
tylko mordercy. Agentka jednak namówiła Fox'a, by się spotkali -
wszystkie poszlaki wskazywały na agenta, dlatego Scully pragnęła, by
Muldera nie było na miejscu, gdy przyjedzie policja.
Gdy agent dotarł do mieszkania Dany wyglądał fatalnie (widać było, że
jest z nim coś nie tak). Scully położyła go do łóżka i dała mu zimny
okład na głowę.
14 kwietnia. Rankiem obudził się Mulder. Wstał z łóżka i zauważył, że
Scully nie ma w domu. Wraz ze agentką zniknęła także jego broń...
Kwatera Główna FBI, rusznikarnia. Dana postanowiła porównać pocisk z
pistoletu Fox'a, z tym w ciele Williama. Tym miał się zająć
specjalista balistyczny. Chwilę później do agentki zadzwonił Fox. Był
wściekły na agentkę. Scully próbowała wytłumaczyć mu, że chce go tylko
oczyścić z zarzutów. Mimo wszystko w te słowa Mulder nie uwierzył.
Powiedział Dane co o niej myśli i odłożył słuchawkę.
Scully nie przejęła się zbytnio słowami partnera, wiedziała, że jest z
nim coś nie tak. Postanowiła chwycić sprawy w swoje ręce. By
ostatecznie poznać prawdę, udała się do mieszkania agenta, by
wyciągnąć kulę ze ściany i porównać ją z tymi, które miała w
posiadaniu (czyli kule z pistoletu Muldera i pocisk z ciała Williama).
Gdy agentka przebywała w mieszkaniu Fox'a, jej uwaga skupiła się na
białej furgonetce, która stała przed blokiem. Pewien mężczyzna wsiadł
do niej z dwoma dużymi butlami. Scully postanowiła dokładniej to
sprawdzić. W tym celu zeszła do piwnic bloku. Tam dotarła do
pomieszczenia, gdzie znajdowały się butle wszystkich mieszkań. Ku
zdumieniu agentki, butle prowadzące do mieszkania Muldera były
zupełnie nowe, tak jakby zostały niedawno zainstalowane. Dana nie dała
za wygraną. Wykręciła jeden z pojemników i zabrała go do analizy.
Wieczorem, tego samego dnia, Fox przyjechał taksówką pod swój dom. Gdy
wysiadł z pojazdu i zmierzał w kierunku klatki schodowej, zauważył
czającego się za rogiem mężczyznę. Mulder sprytnie obszedł blok
dookoła i zatrzymał się za rogiem (tajemniczy mężczyzna szedł w jego
kierunku). Gdy osobnik był już blisko, agent rzucił się na niego z
impetem ! Wytrącił mu z rąk broń i zaczął uderzać go w twarz. W
momencie, gdy Fox zorientował się, że bije Krycka (!) podniósł broń i
przystawił mu ją do głowy. Mulder był na tyle zdesperowany, że bez
wahania mógł pociągnąć za spust. Agent chciał wyciągnąć od szpiega
prawdę, chciał się dowiedzieć czy to on zabił jego ojca. Alex jednak
milczał... Nagle niespodziewanie przybiegła Scully, chciała
powstrzymać Muldera od desperackiej decyzji, zastrzelenia mężczyzny.
Agent jednak był tak wściekły, że chciał pociągnąć za spust. Wtedy
nieoczekiwanie Dana postrzeliła Fox'a w ramię ! Jej partner padł
nieprzytomny na ziemię, a Krycek widząc co się dzieje, uciekł...
16 kwietnia. Po dwóch dniach śpiączki Mulder obudził się w domu
niejakiego Alberta. Był to Indianin, który potrafił przetłumaczyć
treść ściśle tajnych plików. Na miejscu oczywiście była także Scully,
dzięki której Fox znajdował się w tym, a nie innym miejscu. Albert
powiedział Mulderowi, że tydzień temu otrzymali pewien znak. Wyznał
także, że znaleźli pewne miejsce, które pokażą agentowi jak tylko
wydobrzeje. Dana wyjawiła Fox'owi przyczyny jego dziwnego zachowania.
Jak się okazało od wielu dni agent był szprycowany narkotykami, które
były dostarczane z wodą, płynącą w jego mieszkaniu. Scully była także
zaniepokojona treścią plików. W jednym z ich fragmentów pojawiło się
imię i nazwisko: Dana Scully. Było ono umieszczone przy okazji sprawy
Duena Berry'ego i testów na ludziach ! Dana powiedziała: "musisz
poznać prawdę".
Navajo Nation, National Reservation. Albert dotrzymał obietnicy i jak
tylko Mulder stanął na nogach, obaj wyruszyli samochodem do wioski
Indian Navajo. Indianin ostrzegł agenta, że jeśli chce poznać prawdę,
musi być na nią gotów... W końcu dotarli do domu Alberta. Stamtąd na
miejsce miał go doprowadzić Eric.
Fox wraz z młodzieńcem wsiadł na motocykl i pojechał na miejsce.
Miejscem tym był obszar, gdzie na początku tego epizodu dotarł Eric,
czyli teren naktórym znajdował się zasypany przedmiot.
Mężczyźni dotarli do docelowego punktu. Zsiedli z pojazdu i weszli na
skarpę, z której widać było całą okolicę. Mulder od razu zauważył
białą plamę... Gdy obaj schodzili stromym zboczem, nagle zadzwonił
telefon agenta. Jak się okazało dzwonił do niego Cancer Man. Chciał
się dowiedzieć gdzie jest teraz Fox. "Palacz" obawiał się, że Mulder
odkryje prawdę, dlatego chciał poznać miejsce przebywania agenta. Fox
oczywiście nie udzielił odpowiedzi na to pytanie. Niestety
nieświadomie wpadł w pułapkę... Za pomocą telefonu został namierzony
przez wojsko... Cancer Man wraz z rzeszą wojskowych wsiadł do
śmigłowca i poleciał w kierunku Muldera.
Tymczasem Eric zaprowadził agenta do zakopanego przedmiotu. Wtedy
szybko dowiadujemy się, że jest to zakopany w ziemi wagon towarowy!
Chłopak pokazał Mulderowi wejście do środka. Agent zszedł na dół i
jego oczom ukazał się niesamowity widok. W środku znajdowało się
mnóstwo szkieletów. By podzielić się tym odkryciem, Fox zadzwonił do
Scully. Dana poinformowała go, że są to najprawdopodobniej ludzkie
szczątki - biorąc pod uwagę pliki. Mulder był jednak innego zdania.
Według niego były to szkielety kosmitów. Nagle agent zauważył ślady
igły na jednej z kości. Był pewien, że są to szkielety obcych, na
których ludzie przeprowadzali doświadczenia. Po tym odkryciu stało się
coś niedobrego :(... wieko wagonu, którym agent wszedł do środka
zamknęło się ! Następnie widzimy jak wojsko ląduje nieopodal wagonu.
Wojskowi pojmali Erica, po czym jeden z żołnierzy wszedł do środka
wagonu, by wyprowadzić stamtąd Muldera. Ku zdziwieniu wszystkich Fox'a
już tam nie było ! Zaskoczony Cancer Man nakazał spalić wagon.
Żołnierze wrzucili do środka materiały wybuchowe i wraz z Eric'kiem
wsiedli na pokład śmigłowca, po czym odlecieli. Chwilę później wagon
eksplodował !
TO BE CONTINUED... |