|
3X01 | 09/22/95 | The Blessing
Way
Nadszedł czas by kontynuować akcję z epizodu
Anasazi :). Czy Mulder naprawdę nie żyje ? – tego dowiecie się już za
chwilę...
Po tym jak Cancer Man wraz ze świtą żołnierzy podpalił wagon z agentem
Mulderem i porwał Erica, udał się do wioski zamieszkanej przez Indian.
Dokładniej rzecz biorąc udali się do mieszkania starego mężczyzny,
który tłumaczył pliki rządowe. Powód wizyty był jeden, odzyskać pliki
oraz dowiedzieć się gdzie jest Mulder. Jak przystało na Indian nie
dali wymusić z siebie ani jednego słowa. Niestety zapłacili za to
swoją cenę – zostali okrutnie pobici.
Kilka godzin później do rezerwatu przybyła Scully. Mieszkanie
staruszka zastała całe splądrowane. Przebywający w spustoszonym domu
mężczyźni wyznali jej, że nawiedziło ich wojsko. Mieli też gorszą
wiadomość – okazało się, że Mulder nie żyje. Scully nie mogła w to
uwierzyć. Udała się w miejsce zasypanego wagonu. Z wraku jeszcze
buchał ogień – wszystko wskazywało na najgorszy scenariusz.
W nocy Scully wracała z powrotem do Waszyngtonu. Po drodze zatrzymał
ją śmigłowiec wojskowy. Żołnierze chcieli od niej jednego, plików. Gdy
spostrzegli się, że agentka ich nie ma odlecieli.
Następnego dnia Scully stawiła się w Kwaterze Głównej FBI. Tam
dowiedziała się, że została zawieszona w pracy do momentu rozwiązania
prowadzonej przez nią sprawy. Głównym powodem takiej, a nie innej
decyzji było nie wykonywanie zleconych agentce poleceń.
W następny dzień po pożarze wagonu, Indianie zauważyli krążące nad nim
myszołowy. Były one znakiem nadchodzącej śmierci. Mężczyźni udali się
na pustynię by to sprawdzić. Ich poszukiwania przyniosły należyty
skutek. Pod skałami znajdował się nieprzytomny agent Mulder. Na
szczęście jeszcze żył, choć był bardzo bliski śmierci. Indianie
przenieśli go do pewnego rodzaju szopy, by tam odprawić nad nim rytuał
tzw. „błogosławionej drogi”, który miał uleczyć agenta. Prastare duchy
przodków Indian miały pomóc Fox’owi w dokonaniu wyboru... W swej
podświadomości Mulder leżał przykryty gałęziami. Wokół niego
znajdowały się duchy. W końcu przemówiły do niego dwie postacie,
dobrze mu znane. Najpierw był to jego informator, Deep Throat (w końcu
wróciła jedna z najsympatyczniejszych postaci !), a potem jego ojciec,
William. Oboje przekonywali go, że teraz nie może się poddać, teraz,
kiedy jest już tak bliski prawdy.
Tymczasem Scully udała się do Skinnera. Przy wejściu spotkała ją mała
niespodzianka. Gdy przeszła przez bramkę wykrywającą metal, ta
zapiszczała. Strażnik sprawdził agentkę i gdy okazało się, że jest
wszystko w porządku agentka weszła do środka. Na miejscu przedstawiała
Skinnerowi wycinek z gazety mówiący o zabójstwie „Myśliciela”. Chciała
oczyścić Muldera z zarzutów. Dyrektor jednak na to nie przystał,
tłumacząc się, że agentka jest pozbawiona przywilejów śledczych.
Gdy Scully wychodziła z budynku postanowiła jeszcze raz przejść przez
bramkę. Ta ponownie zapiszczała. Gdy strażnik jeszcze raz próbował
sprawdzić to aparatem ręcznym, ten wydał dźwięk tuż przy szyi agentki.
Było to dość dziwne, bo Dana nie miała na sobie żadnej biżuterii.
By do końca rozwiązać tą sprawę Scully skontaktowała się z lekarzem.
Po krótkim zabiegu udało się wydostać z ciała agentki mały
mikroprocesor, który znajdował się tuż pod skórą. Dana połączyła
mikroprocesor z jej porwaniem przez kosmitów. Nie przypominała sobie
jednak, by jej coś wszczepiono. By zasięgnąć rady udała się do swojej
siostry, Melissy. Tej udało się nakłonić siostrę na hipnoterapię.
Następnego dnia Dana udała się do specjalisty. Niestety mimo wielu
chęci agentki Scully, nie udało jej się dotrwać do końca seansu.
Tymczasem trzydniowe rytuały Indian nad Mulderem poskutkowały. Agent
doszedł do siebie i czuł się już w miarę dobrze. Jego wybawcy
wytłumaczyli mu przez co przeszedł i jak ma dalej postępować...
Kolejnego dnia odbył się pogrzeb Williama Muldera. Wielkim nieobecnym
tej ceremonii był Fox. Po uroczystości do matki Muldera podeszła
Scully. Wyznała jej, że jej syn najprawdopodobniej żyje. Zapytana
dlaczego tak twierdzi, odpowiedziała, że ma takie przeczucie (w nocy,
w śnie ukazał jej się Mulder). Gdy Dana skończyła rozmowę i zmierzała
do samochodu na jej drodze stanął Well-Manicured Man (!). Staruszek
wyznał jej coś niesamowitego. Oznajmił jej, że został wydany na nią
wyrok śmierci i że zostanie on wyegzekwowany na jeden z dwóch
sposobów. Jeden przewidywał, że zrobią to dwaj seryjni mordercy,
drugi, że zrobi to jej bliska osoba. Scully nie mogła uwierzyć w słowa
Manicured Man’a. Staruszek wyznał jej, że chroni siebie, a nie ją
(śmierć Scully według mężczyzny przysporzyła by problemów jego
organizacji). Po tym całym oświadczeniu Manicured Man odszedł.
Tymczasem matka Muldera przybyła do swojego domu. Ku jej zaskoczeniu
znajdował się tam Fox! (Mulder is rising up again!). Agent wyciągnął
rodzinne fotografie i prosił swa matkę, by spróbowała sobie
przypomnieć kto oprócz rodziny znajduje się na zdjęciach. Kobieta
jednak nie była w stanie sobie nic przypomnieć.
Gdy Scully przebywała w swoim domu nagle zadzwonił telefon. Do Dany
zatelefonowała Melissa. Agentka wyznała jej, ze trochę się boi o
siebie, dlatego nie skontaktowała się z siostrą. Melissa zaproponowała
pomoc, powiedziała siostrze, że zaraz do niej przyjedzie. Po chwili
znowu zadzwonił telefon, tym razem nikt się nie odezwał. Wtedy Scully
przypomniała sobie słowa Well-Manicured Man’a o tym, że ktoś się chce
jej pozbyć. Agentka natychmiast zadzwoniła do siostry – tej niestety
już nie było w domu. Dana nagrała jej się na sekretarkę, powiedziała
jej, że to ona do niej przyjedzie. Gdy wychodziła z domu wzięła z
szuflady broń i wyszła na zewnątrz. Tam niespodziewanie spotkała
Skinnera. Powiedział on jej, żeby wsiadła do samochodu, bo musi jej
coś powiedzieć. Scully po chwili wahania wsiadła do wozu, po czym wraz
ze swym dyrektorem odjechała spod domu.
Obaj udali się do mieszkania Muldera. Skinner wszedł pierwszy, a za
nim Dana. Nagle Scully niespodziewanie wyciągnęła broń i zaczęła
celować do Waltera. Według niej Skinner miał być tą zaufana osobą,
która miała wykonać wyrok. Agentka nakazała usiąść mężczyźnie na
kanapie, sama usiadła naprzeciwko niego, cały czas do niego celując.
Chciała dowiedzieć się kto jest zleceniodawcą zabójstwa. Skinner był
zirytowany. Próbował wytłumaczyć podwładnej, że przyniósł jej tylko
kasetę z plikami. To jednak nie przekonało Scully. W dalszym ciągu
była przekonana, że Walter jest jej wrogiem.
Międzyczasie do domu agentki przybyła jej siostra, Melissa. Niestety
znalazła się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie. W
mieszkaniu był już Krycek wraz ze swoim pomocnikiem. Przekonany Krycek,
że stoi przed nim Dana pociągnął za spust swojego pistoletu. Mina mu
zrzedła gdy zobaczył, że zamiast agentki zabił jej siostrę...
Tymczasem w mieszkaniu Muldera Dana nie świadoma dramatu swojej
siostry próbowała wyciągnąć coś od Skinnera. Nagle jednak przy
drzwiach na zewnątrz (tzn. w korytarzu) stanęła jakaś postać. Scully
natychmiast spojrzała w tamtą stronę. Moment nieuwagi wykorzystał
Walter, który także wyciągnął broń. Obaj pracownicy FBI zastygli w
bezruchu celując do siebie bronią...
Kto jest za drzwiami ? Czy Scully, bądź Skinner pociągną za spust ?
Gdzie jest Mulder ? na te pytania musimy poczekać do następnego
odcinka...
TO BE CONTINUED... |