www.everzin.mocny.com    

Menu

Wstępniak
Bezpłatna prenumerata
Reklama u nas
Partnerzy
Redakcja
Rekrutacja
Listy
Okładka
F.A.Q.

Muzyka

Wstępniak
MetallNews
Recenzje:
Eternal Deformity – In The Abyss of Dreams… (...)
Behemoth - Thelema 6
LIVE:
KAT & Eternal Deformity
Out Of Darkness...
Wstępniak
Landscape Of Souls
Landscape of Souls – Strange Dream
Lista CD

Telefonia

Wstępniak
Test telefonu Sony Ericsson S700i
Nokia 810 - opis komórki
Ceny telefonów używanych
Serwis informacyjny sieci Idea
Test telefonu Siemens C62
Listy

Film

Trylogia Matrix

Czytelnia

Stephen King  - Wszystko jest względne

Felietony

Biura kredytowe

Humor

Teksty
Wieś

Stephen King  - Wszystko jest względne

Kim jest Stephen King wiedzą chyba nawet ci, którzy w corocznych sondażach wyznają, że w minionym roku przeczytali aż 2 książki. Ten znakomity pisarz stworzył kilkanaście powieści i kilkadziesiąt opowiadań, próbował też swoich sił, jak autor powieści internetowej ("The Plant"), w czym odniósł jednak porażkę. O ile Kingowi często zarzuca się, iż w dłuższych formach literackich przynudza, są one przegadane, dłużą się i w połowie chce się iść do następnego rozdziału, to jako twórcy opowiadań nic nie można mu zarzucić. Dlatego w jego bibliografii, wśród regularnych powieści, znaleźć też można tomy z opowiadaniami. Ostatnim takowym jest właśnie "Wszystko jest względne". Przyznać muszę, iż jest to pierwsza książka SK, którą czytałem. Od razu mi się spodobała i odtąd stałem się wielkim fanem jego twórczości :). Jak wskazuje napis na okładce, możemy przeczytać 14 niesamowitych; strasznych, pokrętnych, niekiedy niezrozumiałych historii. O ile przy recenzowaniu płyt, nie stosuję takiej metody, to tu będę musiał opisać i ocenić  każde z opowiadań oddzielnie. Nie da się bowiem książki tej ocenić jako całości. 

1."Prosektorium nr 4"- uroczy tytuł :) Historyjka o facecie leżącym na łóżku na kółkach i wiezionym do prosektorium na sekcję zwłok. Nieszczęśnik jednak żyje, ale uwięziony jest w przedziwnym stanie pomiędzy życiem, a śmiercią i nie potrafi dać znaku koronerom, iż jeszcze nie umarł. Koniec końców zostaje uratowany, po wielu traumatycznych przeżyciach :), ale jakich i jak do ocalenia dochodzi nie zdradzę. Choć streszczenie brzmi przerażająco, całe opowiadanie podszyte jest sporą dawką komizmu. Niezła historia, ale nie najlepsza w zbiorze. Aczkolwiek na początek może być. 7/10

2."Człowiek w czarnym garniturze"- wow! To jest coś ! Stary mężczyzna opowiada historię z dzieciństwa, gdy wyruszywszy na połów pstrągów spotkał nad rzeczką samego diabła. Świetny klimat, sposób opowiadania i znakomicie uchwycony obraz dziecięcej psychiki i jej zachowania w strasznych i niecodziennych sytuacjach. I jeszcze sposób przedstawienia Lucyfera ! Czytając niemalże czułem zapach siarki i płomienie w oczach ubranego w garniak faceta. Jedno z najlepszych w całej książce. 9/10

3."Wywiozą ci wszystko co kochasz"- zdecydowany spadek formy. Niejaki Alfie Zimmer zatrzymuje się w przydrożnym hotelu, gdzie przegląda notes z zebranymi tekstami spisanymi ze ścian toalet, itp. W międzyczasie myśli o swoim życiu, zastanawia się nad samobójstwem, a lektura haseł, przynajmniej w moim odczuciu, ukazuje podróż w przeszłość. Ciekawy pomysł, ale niestety nienajlepiej wykonany. Bywają dłużyzny, poza tym historia jest zdecydowanie za mało wyrazista. 5+/10 

4."Śmierć Jacka Hamiltona"- bandzior opowiada, jak to z dwoma kumplami uciekał z napadu przed policją. Podczas pościgu, tytułowy Jack Hamilton zostaje trafiony policyjną kulą, a przyjaciele walczą o jego życie, co niestety nie jest łatwe. Pogrążonego w agonii Jacka próbują jakoś pocieszyć, w końcu narrator decyduje się wykonać sztuczkę, która w przeszłości przyniosła im wiele radości. Tak samo jak czytanie tego opowiadanie. Interesująco przedstawiona historia o przyjaźni i cieszeniu się każdą chwilą. Brzmi tandetnie, ale King pokazał to znakomicie. Po przeczytaniu wpada się w kiepski nastrój, ale i tak jest fajne. 8/10

5."W sali egzekucyjnej"- nie od razu chciało mi się czytać to opowiadanie. Początek jest strasznie nudny, dopiero potem robi się ciekawie. Uwięziony przez niejakiego Escobara, Fletcher, marzy aby jakoś uciec. Nie ma lekko, ale jakoś się udaje. Strzelanina na koniec nakreślona po mistrzowsku. Co nie znaczy, że opowiadanie też takie jest. Można ominąć. 6+/10

6."Siostrzyczki z Elurii"- O Boże co za szajs ! Nawiązanie do fantastycznej sagi Kinga "Mroczna Wieża". Przynajmniej połowę trzeba by wyciąć albo nie pozwolić Kingowi na pisanie fantasy.  To zdecydowanie nie jego działka. 3/10

7."Wszystko jest względne"- tytułowa historyjka o nastolatku żyjącym na własną rękę, który dowiaduje się, iż wyposażony jest w nadprzyrodzoną moc uśmiercania przez rysowanie tajemniczych symboli i przeróżnych ich kombinacji. Zwerbowany przez tajemniczego człowieka trafia do organizacji zrzeszającej takich jak on. Czyta się nieźle, ale brak tu wyraźnie zarysowanego zakończenia. Ale klimatu odmówić nie można. Trochę humoru, trochę strachu, trochę makabry. 8-/10

8."Teoria zwierząt domowych L.T"- Hahahahaha!!! To jest genialne ! Narrator opowiada o swoim przyjacielu, który przy każdej możliwej okazji snuje surrealistyczną historyjkę o swoim małżeństwie i jego upadku. A o co poszło ? O zwierzątka domowe. Lullabelle kupiła L.T pieska, on jej kotkę. Piesek znienawidził L.T, a kotka Lulu. I tak się to przełożyło  na wzajemne stosunki małżonków. Czyta się wspaniale. Nieraz można parsknąć śmiechem czytając absurdalne perypetie bohaterów i widząc, jak w prosty sposób można sobie utrudnić życie. Cudo :) 10/10

9."Drogowy wirus zmierza na północ"- pisarz (chyba najczęstszy bohater książek Kinga) kupuje sobie obraz. Obraz, którego autor powiesił się, a każdy kto miał z nim do czynienia zginął. Malowidło okazuje się być żyjące, kierowca prowadzący namalowany samochód przemieszcza się nim przez cały stan i często robi sobie postój. Dni pisarza zdają się być policzone. Opowiadanie to typowy thriller trzymający w napięciu od początku do końca. Czytając je, ani na chwilę nie opuszcza nas strach i poczucie niepokoju. Przyznam, że niekiedy trochę bałem się czy za oknem nie usłyszę warkotu silnika, a drzwiach nie ujrzę faceta z maczetą. Jedno z najlepszych 9+/10.

10."Obiad w Gotham Cafe"- bohater przybywa do restauracji, aby spotkać się z żoną i prawnikiem w sprawie rozwodowej. Okazuje się, iż kierownik sali jest niebezpiecznym szaleńcem, który próbuje zadźgać gości nożem kuchennym. Co gorsza main hero z przerażeniem odkrywa, że został zwabiony w pułapkę. Historia, którą czyta się jednym tchem i nie ma w tym krzty przesady. Wrażenie robi niesamowite. Także jedno z najlepszych. 10/10

11."To wyrażenie można nazwać tylko po francusku"- były 3 znakomite, no to teraz 1 cieniutkie. Przeczytałem i tylko tyle mogę powiedzieć. Ani trochę nie zapadło mi w pamięć. 2/10

12."1408"-  dziennikarz, niejaki Mike przybywa do hotelu, gdzie spotyka się z jego dyrektorem. Ten opowiada mu, iż w pokoju o tym właśnie numerze (przeliczcie cyfry w tej liczbie, niezłe co?) od lat dzieją się dziwne rzeczy, niewytłumaczalne zdarzenia. Mike podchodzi do sprawy sceptycznie i postanawia sam zbadać pomieszczenie. Wizyta w pokoju nr 1408 okazuje się być traumatycznym przeżyciem. Na początku opowiadanie jest trochę nudnawe, ale potem robi się emocjonująco. Całkiem fajne. 7/10

13."Jazda na Kuli"- tutaj odwrotnie. Świetny początek, ale im dalej tym nudniej. Alan dowiedziawszy, że jego matka trafiła do szpitala rusza autostopem do domu, aby być przy niej. Po tej nocy pożałuje, iż nie pojechał PKS-em :).  Pierwszy kierowca jest bowiem zdziwaczałym starcem bez przerwy trzymającym się za krocze, a drugi żyjącym trupem, którego grób Alan zobaczył, gdy uciekł z pierwszego samochodu. Pomysł może wydawać się niesamowity, ale z jego realizacją gorzej. Napięcie niestety znikome, a dialogi bywają trochę nudne. Gdzieś tak do połowy można poczytać, dalej można sobie darować. 5/10

14."Szczenśliwa moneta"- to nie błąd ortograficzny, taki naprawdę jest tytuł. Pokojówka hotelowa znajduje przynoszącą farta monetę, dzięki, której wygrywa kupę forsy w jednorękim bandycie i odmienia swój los. Opowiadanie naiwne, jak napisane przez J.K Rowling, ale czyta się nawet przyjemnie. 6+/10

Podsumowując: "Wszystko jest względne" to bardzo dobry zbór opowiadań, ale nie powalający. Są tu genialne dzieła, ale i takie, na które lepiej spuścić zasłonę milczenia. Bardzo nierówna pozycja, ale przeczytać warto. Tym, którzy chcieliby się zapoznać z Kingiem, polecam raczej znakomitą "Nocną zmianę".

Sir Bad Guy     

- do góry -

© Copyright by Ever ZIN 2003-2004. All right reserved!