
[ Author: Hector ]

śmiercią, co pierwszy strażnik. Burts upadł ewidentnie tracąc siły. Phil pomógł
mu się oprzeć o ścianę.
- Trzymaj się stary! - z nadzieją w głosie jęknął Phil.
- Kula przeszła na wylot, krwawienie nie jest duże - zauważył Burts.
- Pomogę ci wstać. Musimy się stąd jak najszybciej wydostać.
Parę sekund później, dwaj towarzysze opuścili budynek i ukryli się w pobliskiej
stodole. Kilkanaście metrów dalej, na dziedzińcu, grupa terrorystów pracowała w
pocie czoła.
- Ładują bomby do śmigłowca - powiedział Phil ostrożnie wyglądając przez szparę
między deskami.
- Chcą je gdzieś przetransportować. Ta wyspa, to tylko przystanek. Musimy
ostrzec Amerykę! - ożywił się nagle Burts.
- Spokojnie! - uspokoił go Phil - ty tu zaczekasz. Ja spróbuję wydostać Michaela,
w dwójkę nie mamy szans.
Po chwili, Burts był już sam między stosami siana. W tym samym czasie, Phil
przemykał cichutko pomiędzy budynkami. Zmierzał do celi Michalea. Zauważył, że
obok śmigłowca z rakietami na pokładzie, stał jeszcze drugi. Był to model,
przeznaczony do transportu wielu osób. Gordon zamierzał zabrać ze sobą
wszystkich ludzi z wyspy.
Kiedy Phil zbliżał się do budynku z celami, szedł powoli przy ścianie. Nagle, za
rogiem, |  ##
|
ktoś przyłożył mu trzydziestocentymetrowy nóż do gardła.
- Jeśli piśniesz słowo, zrobię ci krawat z języka - zagroził nieznajomy głos -
dla kogo
pracujesz? - spytał.
- Nazywam się Phil Stuart. Jestem amerykańskim żołnierzem - odparł w strachu.
- Dla kogo pracujesz do jasnej cholery - ponownie zapytał nieznajomy,
przyciskając nóż do szyi Phila.
- Byłem pod dowództwem gen. Gordona, ale jego rozkazów już raczej nie będę
słuchał - wytłumaczył pilot.
Nieznajomy uwolnił Phila ze śmiertelnego uścisku. Phil odwrócił się i ujrzał
czarnoskórego żołnierza. Był dobrze umięśniony, miał ze sobą sprzęt najwyższej
klasy i nosił przeciwsłoneczne okulary.
- Dlaczego skradasz się między budynkami i co zamierzasz? - zapytał murzyn
- Brałem udział w misji antyterrorystycznej, ale mój oddział prawie całkowicie
wybito. Teraz chcę uwolnić mojego dowódcę, Michaela Mullinsa - odpowiedział Phil.
- Mullins??? - w oczach murzyna można było dojrzeć ogromne zdziwienie - Nazywam
się Hawk, pracuję dla tajnej organizacji antyterrorystycznej „The Shop”. Moja
misja, to zażegnanie konfliktu i odbicie przyjaciela. Nazywa się John Mullins.
- To brat Michaela. Ale on leży w szpitalu!
- Bzdura! - zaprzeczył Hawk - nie ma teraz czasu na wyjaśnienia, chodźmy do celi
Mullinsa.
CDN... |