
[ Author: Diff ]

Pasjonują nas przeróżne gry Fpp. Każdy ma swój gust i wie, jaką grę lubi
bardziej, a jaką mniej. Powstają grupy gier lubianych i znienawidzonych. W te
pierwsze gramy, gdy tylko mamy ochotę. W drugie - od niechcenia. Wrażenia z
grania są także inne - w pierwszym przypadku jest to radość, szczęście, że ma
się taką grę; w następnym nuda, przymuszenie, ponieważ nie chce się już
powtarzać po raz 5ty tego samego poziomu w ulubionej gierce. Faktem jest, że
przykładamy się do tego, co lubimy. Reszta nas nie interesuje. Co więc, będzie
nas bawić? Która gra zajmie nam więcej czasu?
To dobrze, że dokonaliśmy wyboru. Potrafimy odróżniać i podpinać gry pod to, co
w nich kochamy. Każdy z nas widzi w grze, to co chce ujrzeć. Inne gry? Takie już
nie istnieją...
Wystarczająco długie granie powoduje, że stajemy się coraz lepsi. A co za tym
idzie, wkrótce osiągniemy mistrzostwo. Czy wystarczy nam tylko przewidziany
Single Player? Oczywiście, że nie - przejdziemy do Multiplayer'a. Czas
potrenować w Sieci. Zacząć od nowa, gdyż teraz zupełnie inaczej wygląda
rozgrywka.
Zmiana tematu. Czym jest Sieć? Obrazem, miejscem? Macie własne zdanie na ten
temat. Ja uważam, że Sieć jest Społecznością. Czy Wasza opinia odbiega od mojego
poglądu? Integracją sprawia, że internet wciąż się rozrasta, powstają nowe
serwisy, dochodzą nowi ludzi. Czy można Sieć porównać do państwa?
Wracając jednak do Fpp'ków, to w sieci można znaleźć klany, czyli pomniejsze
społeczności graczy. Klany zazwyczaj poświęcone są jednej grze, jak np. UT, Q3A,
|  ##
|
CS. Tam nowy gracz (nowy w sensie zaawansowania) poznaje dogłębnie tajniki gry,
udoskonala swoją, dotychczas doskonałą, technikę. Pojedynki rozgrywa z ludźmi -
koniec z AI. Teraz trzeba pracować, ciężko pracować, by odnaleźć się w klanie i
wybić z ogółu przeciętnie dobrych graczy. I znów potrzebny do tego jest czas.
Czas jest wartością względną. Czasem mam wrażenie, że gdyby rodzaj ludzki nie
znał czasu, życie wyglądałoby zupełnie inaczej. Ale wynalezienie czasu jest już
nieodwracalne i nawet gdybym chciał, nie mógłbym przeżyć w dzisiejszym świecie
bez niego.
Z czasem gra przybiera inną formę, niż na początku. Wtedy była zabawą, teraz
staje się powoli rywalizacją. Walczymy o miejsca i przetrwanie, najgorsi
odchodzą - słabi nie mają prawa bytu. Zmuszeni jesteśmy do ciągłego kształcenia
swych umiejętności. Ważną rolę odgrywa refleks, pamięć i myślenie. Dopiero po
rozegraniu kilkunastu, może kilkudziesięciu pojedynków możemy powiedzieć, że
jesteśmy dobrzy. O mistrzostwie nie ma mowy, póki się nie opanuje wszystkiego do
perfekcji. Mistrzostwo, gdy już je osiągniemy, nie będzie dotyczyć tylko
własnego mniemania - ale klanu.
Gra zmieniła się nie do poznania. Skoro jesteśmy aż tak dobrzy, czy nie warto
pomyśleć o następnym kroku? Zawód gracz - obiło mi się to już niejednokrotnie o
uszy. W ostatnich czasach chyba jeden z najlepiej płatnych zajęć. Na czym on
polega? Jak nazwa wskazuje - na graniu. Jednak według jakich reguł nie mam
pojęcia. Jeśli Was to interesuje, radzę poszukać na własną rękę. Jeśli dążymy do
doskonałości, to jest następny krok. |