tableka
|
|
Screeny z pełnej wersji Quake 3 Arena znajdziecie w galerii.
Jak wspomniałem w newsach kupiłem sobie Q3]I[: Arena. Gra ta już na długi czas przed ukazaniem stała się kultowa, czczona i uwielbiana przez miliony graczy na całym świecie. Nie pozostało nam nic tylko czekać i grać w poprzednie części. Ale ileż to można grać w te same poziomy-no chyba, że ktoś gra w multipayer'a. Ale nie każdy jest takim szczęśliwcem. Tak więc po kilkunastu miesiącach oczekiwan w końcu ukazał się ten jedyny, niepowtażalny w swoim klimacie KŁEJK. I pewnie wielu z Was zaraz pospieszyło do sklepów aby go zakupić. Ci co już kupili wiedzą jaki jest, a tym którzy troszeczkę zaczekają i posłuchają opinii innych graczy na jej temat zapraszam do lektury tego artykułu. I gorąco do tego zachęcam, gdyż teraz wybór gier FPP jest tak ogromny, że radzę się wstrzymać z zakupem i nie kupować przysłowiowego kota w worku.
Kto grał w poprzednie części wie zapewne, że tyb dla pojedynczego gracza był zawsze piętą achillesową w dwóch poprzednich częściach "Wsyrząsu". Więc programiści na początku swoich planów postanowili, że ]I[ będzie jedynie przeznaczona dla wybrańców (ludzi którzy mają możliwości gry w sieci). Lecz pod naciskami graczy postanowili dodać do pełnej wersli gry boty. Boty to postacie w grze, których zadaniem jest jak najdokładniejsza symulacja gry człowieka. Oznacza to, że mamy poczuć się jakbyśmy grali z drugim człowiekiem. Pomimo usilnych starań jeszcze nikomu się to nie udało. Boty w Quake'u 3 są bardzo dobrze przygotowane, ale nie pozbawione wad. To co najbardziej uderza podczas gry i zniechęca do dalszej rozgrywki to momeny podczas którego zaczynamy pojedynek (z botem) i w najgorętszym momencie ten przestaje z nami walczyć i wchodzi do konsoli aby coś tam do nas napisać. Jest to niewybaczalny błąd, który programiści muszą jak najszybciej naprawić. Jak już wspomniałem tryb single player w ostatecznej wersji został umioeszczony choć pod znikomą postacią. Wygląda to w ten sposób, że mamy dostęp do mapel multiplayer na których jest określona liczba botów i ilość fragów (punktów) do zdobycia. Pozostaje jeszcze wybór stopnia trudności i można zaczynać zabawę, która moin skromnym zdaniem jest hmm... biedna-choć bardziej mi się podoba niż w poprzednich częściach. Niby wydaje się niemożliwym uczynienie pasjonującej rozgrywki deathmatch w single playerze, ale patrząc na takie produkty ja Unreal Turnament widzimy, że jednak jest to możliwe. Nie wiem jak zrobili to ludzie odpowiedzialni za ten produkt, ale tam gracz czuje tą adrenalinę i ciągłą niepewność. Jednym słowem rozwiązali to w genialny pomysł. Więc jednak można coś takiego zrobić-oj wstydź się Carmag!!!!. Poza zwykłym deathmatchem istnieją jeszcze inne tryby rozgrywki jak: turney, team deatchmatch i GIGA!!!!!! MIODNY!!!!! tryb CAPTURE FLAG. W Q3 jest on znowu mało pasjonujący w przeciwieństwie do "Nierealnego", gdzie bez dobrze przygotowanego plany ataku nie ma mowy o zdobyciu flagi.
Pozostaje jeszcze kwestia broni. Nie znajdziemy tutaj nic odkrywczego. Są to po prostu stare dobre młynki do mięsa :))))). Gauntlet choć bardzo mocny przydaje się jedynie na bliskich dystansach. Kolejną strzelałką na wyposażeniu standardowym jest machinegun (uzi). Reszta broni leży sobie gdzieś porozrzucana po planszach. I tak kolejno mamy: shotgun (dwururka) czyli standard, granade luncher (miotacz granatów), rocket luncher-uwielbiana przez miliony graczy na całym świecie wyrzutnia rakiet (debeściarska), plasma gun (żywcem ściągnięta z Doom'a), lightning gun to nic innego jak spawara tylko, że tym razem jej działanie w wodzie pozostaje bez zmian i rail gun ta broń jest przeznaczona jedynie dla wybrańców, którzy mają refleks i oko snajpera (potrzebuje wielkiej przecyzji), ale jak już ktoś dostanie to marny jego los. Pozostaje jeszcze jedna broń. Jeśli ktoś posiada BFG (Big Fucking Gun-ta nazwa oddaje jej wszystkie cechy) to reszta przeciwników może czuć się już martwa. Strzela to coś czymś zielonym. BFG jest mieszanką plasma gun'a (szybkostrzelność) i rakietnicy (siła). Nic dodać nic ująć.
Wypadało by jeszcze trosazkę pochwalić QUAKA. Pomimo tych kilku niedociągnieć gra jest znakomicie przygotowana. Pod względem sieciowania nie ma sobie równych (choć jak narazie są jedynie 4 mapki do Capture the Flag). Również grafika jest świetna. Mnie osobiście podoba się bardziej niż w UNREAL'u. Engine ARENY jest piękny i najlepszy jakie dane moim oczom było oglądać-AHH!!!!! TE ZAOKRĄGLONE POWIERZCHNIE. Tutaj należą sięwielkie oklaski, gdyż nawet posiadacze akceleratorów opartych na chipach Voodoo będą mogli oglądać grę w 32 bitowym kolorze (choć jest to teoretycznie niemożliwe).
Podsumowując Quake ]I[ pomimo niezbyt udanego trybu single player Q pozostaje liderem w multiplayerze, choć jego pozycja nie jest już taka pewna odkąd ukazał się Unreal Turnament. Ten ostatni pozostaje bezdyskusyjnym królem w potyczkach jednoosobowych. Niby podobny sposób rozgrywki jak w Quaku3, ale tutaj wszystko to trzyma się jakoś kupy :)))
Więc jeśli jesteś szcześliwym posiadaczem dostępu do internetu lub do jakiej kolwiek innej sieci to zaprasam do fragowania w Q]I[ lub UT. Wybór pozostawima Tobie drobi czytelniku. Życzę wszystkim dobrego oka, a raczej myszki :))), jak najwięcej fragów. I jeszcze jedno uważajcie na rachunki - prawda Blood??? :)))) [ Heh? ;> - blood]
[ Mike ]
|
|