
Q3:A to najgorsza część sagi spod znaku Q. Powody? Oto one.
1.Bronie. Niezła kich. Spawara zrąbana jak mało co, pocisk
rakiety nie dość, że leci wolno to jeszcze po wybuchu na ścianie
nie załatwia gośćia który koło niej stał, RG też jakiś taki nie
dorobiony. Nie wspominając już o takiej nędzy jak Chaingun.
Jedyne co mnie się podoba to granatnik, jest po prostu fajny.
2.Boty. W mordę takiego pasztetu jeszcze nie widziałem. Na
najłatwiejszym poziomie wogóle cię nie atakują, a na
najtrudniejszym oszukują!!!
Bo jak morzna nazwać fair playem gdy w którejś z mapek w kosmosie
(nazwy nie pamiętam w Q3 wszystkie są jakieś takie do siebie
podobne i to nie tylko pod względem nazw - w każdym razie to
dróga ta z demka) odbijam się od skoczni i ląduje na platwormie z
rejlm. Przyblirzam sobie środek planszy (kamper ?) gdzie wszyscy
się tłóką (grałem na 10 wrogów na poziomie HURT MY PLANET) mam
gościa na celowniku STRZELAM!!! I co ?
Facet podskoczył a strumień energi przeleciał pod nim!!!!!!!!!!
3.Tryby gry. Standart. Nic nowego i odkrywczego DM i CTF.
A teraz Unreal Tournament.
1. Bronie. Przeciwieństwo Q3. Fajne. Szczególnie sbodobał mi się
Ripper i Flackcannon.
2. Boty. Super. Nie oszukją na najtrudniejszym a na
najłatwiejszym strzelają.
3. Bronie. Pod tym względem Q3 nawet nie dorasta Unrealowi do
pięt. Mamy tu aż 5 trybów gry: DM, CTF, Domination, Teamplay i
Assault. Do tego dochodzą jeszcze Mutatory i Edytor map dzięki
czemu możliwości jest nieskończenie wiele.
Jak więdz widać UT jest lepszy od Q3:A. Moim zdaniem UT rządzi
razem z Q2!
[ Tomek (?) ]
|