
TEXT by [ Luke ]
Oto kolejny mój utwór z serii "tfurczość młodyh quakeruf czyli za co bym na polskim laczka dostał" ;)... Jest to przerobiony Hymn o miłości z ewangelii św. Pawła, oczywiście na tematykę, która nas interesuje, czyli na Hymn o Quake'u. Wiem, że niektórym z was może się on wydawać głupi i bez sensu - jeśli tak jest, to będzie to dowodem, że faktycznie św. Paweł coś jednak spieprzył ;). Aha, dobrze czytając ten text mieć przed sobą właśnie ten utwór (czyli Hymn o miłości), bo w przeciwnym wypadku można niektórych fragmentów nie zrozumieć - znajduje się on w biblii, którą chyba każdy z was posiada. /co, nie macie?... to ja wam nie pożyczę! ;)/
"Hymn o Quake'u" - pierwszy list św. Luka [Coś z Łukaszem nie tak, tytułuje siebie jako świętego... ;) - blo0d] do quakerów
Gdybym mówił językami skinów i punków,
a Quake'a bym nie miał,
stałbym się jak nauczyciel informatyki
czyli cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar kartkówek przewidywania
i znał wszystkie tajemnice belfrów,
i posiadł wszelką ich niepotrzebną wiedzę,
i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym sprawdziany przenosił,
a Quake'a bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę wszystkie me fałszywki,
a ciało wystawił na opalenie,
lecz Quake'a bym nie miał,
nic bym nie zyskał
Quake cierpliwy jest,
łaskawy jest.
Quake nie wiesza się,
nie szuka Glide'ów,
nie miesza na twardym,
nie dopuszcza się lagów,
nie szuka swego pliku wsadowego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
łamiąc cheaterom kości.
Wszystko znosi (no... prawie wszystko...),
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję.
wszystko przetrzyma (o tak!).
Quake nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak sieciówki, które się skończą,
albo jak dar adminów, który zniknie,
lub jak kasa, której zabraknie.
Po części bowiem tylko poznajemy
i po części fragujemy.
Gdy zaś przyjdzie Quake, co jest doskonały,
zniknią inne sieciówki, co są tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem,
grałem jak dziecko,
fragowałem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się quakerem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
Teraz młucimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zas [wymłucimy] twarzą w twarz.
Teraz pogrywam po części,
wtedy zaś pogram tak, że zostanę wygranym.
Tak więc trwają wiara, nadzieja i Quake - te trzy:
z nich zaś największy jest Quake! ;)))
|