
TEXT by [ Andrzej "Lothar" Tunkiel ]
W erze procesorów, które kilkunastokrotnie przewyższają mocą obliczeniową te, co zostały wysłane na księżyc, które są dostępne dla bardzo wielu ludzi. Grafiki, która goni rzeczywistość w zawrotnym tempie większość graczy nie jest w stanie grać w klasyczne gry. Barierą jest ubogość ówczesnych tytułów dyktowaną przez bardzo ograniczone możliwości Pecetów tamtych lat. Lecz co by się stało gdyby znacznie poprawić grafikę w np. Doomie? Obecnie jego pierwotna wersja trochę odstrasza swą rozdzielczością dochodzącą do... 320 na 240. Brak mouse looka (czyli cos takiego, że celujemy myszką :), brak możliwości skakania, celownika... Można tak wymieniać długo. Jednak pewna grupa zdolnych ludzi postanowiła coś z tym zrobić. Tak narodził się Doom Legacy. W sumie trudno powiedzieć, co to jest. Najbardziej trafne jest chyba stwierdzenie, że jest to naprawdę potężny patch. DL zmienia nieatrakcyjną wizualnie (jak na nasze czasy) gierkę w prawdziwy majstersztyk. Gra na nowo zaczyna zachwycać. Można ponownie poczuć ten dreszczyk emocji który wzbudzała gra kilka lat temu. DL korzysta z dobrodziejstw dzisiejszej technologii i wychodzi mu to rewelacyjnie.
Najistotniejszą chyba dla wszystkich innowacją jest całkowita zmiana enginu. Wielkim zaskoczeniem była dla mnie... obsługa akceleratorów! Możemy wybrać między software 3dfx Glide, OpenGl, miniGl a w niektórych wersjach Direct3D.Do dyspozycji otrzymaliśmy wysokie rozdzielczości. Gra została wzbogacona o dynamiczne oświetlenie (niestety tylko w trybie akcelerowanym) poprawiony wygląd świateł, oraz ślady po kulach. Jedyne kłopoty jakie sprawiają te wodotryski, to znaczny brak wydajności. Testując grę podczas deathmatchu po pewnym czasie zostałem zmuszony wyłączyć część efektów (głównie ślady na ścianach) gdyż program zwolnił niemiłosiernie. W ustawienia grafiki możemy bardzo mocno ingerować. Polecam przetestować wartość w field of view - kto by nie chciał mieć pola widzenia 150 stopni? Przypominam, że standardem jest 90 (dla gier FPP, a nie żywych ludzi :). Wprowadzono również 32 bitową paletę kolorów. Znacznemu rozbudowaniu podległa kontrola naszego Space Troopera. Możemy rozglądać się myszką (mouse look), włączać lub wyłączać celownik, a także wybrać jego wygląd. Otrzymaliśmy także możliwość skakania. Co prawda z początku jest niezbyt pomocna , lecz gdy zmniejszymy grawitację do 10% sytuacja podlega znacznej zmianie. Jedyny problem pojawia się, gdy za wysoko się uniesiemy i spojrzymy w dół, to potwory będą okrutnie płaskie lub w ogóle nie widoczne. I to wszystko w obrębie menusów w grze. Ciekawa jest możliwość włączenia odradzania się potworów oraz przedmiotów z , w trybie cooperative znacznie zwiększa to atrakcyjność.
Rozbudowano także tryb multiplayer. Mamy możliwość grania przez protokół Tcp/Ip znaną np. z IC. Jednak największą nowością jak dla mnie jest tryb split screen. Można sobie popykać z żywym człowiekiem bez dostępu do sieci. Ważna jest wtedy zmiana na tryb software, gdyż inaczej jeden gracz będzie miał połowę ekranu przysłoniętą własna bronią, a drugi swej w ogóle widzieć nie będzie. Konfiguracja tego wszystkiego jest bardzo prosta, gdyż całość chodzi spod Windows, więc nie ma problemu ze starymi kartami graficznymi jak i dźwiękowymi. Dzięki DL bardzo łatwo możemy dodać skiny. Na jednej ze stron poświęconej projektowi (www.doomlegacy.com) można ściągnąć min. StarTrekowego Borga, króliczka z bębenkiem z reklamy baterii, a nawet... sedes :) Część z nich posiada własny odgłos śmierci (np. dźwięk tłukącego się bakelitu). Jeżeli nie jesteśmy zdecydowani na określony model, to możemy go sobie przetestować z poziomu strony. Ułatwiona jest także obsługa "wadów" z mapami - można je zmieniać za pomocą zaznaczenia odpowiedniego przycisku
Jak już wcześniej wspomniałem Doom Legacy jest bardzo dobrym darmowym programem, który pozwoli na nowo cieszyć się grą w klasycznego Dooma. Co prawda engine ma kilka wad, lecz nie są one zbyt istotne.
Strona Projektu : http://doomlegacy.sourceforge.net
A tutaj z nim związana : www.doomlegacy.com
|