
TEXT by [ Odkurz@cz ]
Tak sobie siedzę i zastanawiam się do czego dążą nasze ukochane gry F.P.P. Gra tego gatunku, którą ujrzałem jako pierwszą (było to demo, a ja nie miałem kompa i zobaczyłem go na kompie qzyna) co prawda nie pamiętam jej tytułu, ale polegała ona na chodzeniu jakimś czarnoksiężnikiem i pozbywało się za pomocą jakiejś czarodziejskiej różki latające diabły. To co mi się spodobało to widok z oczu tego czarnoksiężnika i widok tylko swojej broni oraz ten trójwymiar. Przedtem grałem tylko na automatach w salonach grach w jakieś nawalanki 2D. I była to gra (chodzi mi o ta fpp), w której chodziliśmy po jakimś terenie. I tak było też w Quake 1, chociaż nie do końca. Przez kilka wizyt u qzyna grałem w opcji singleplayer. Nie miałem wtedy pojęcia o czymś takim jak multiplayer. I tak pewnego razu brat tego qzyna pokazał mi jak w Q1 można grac sobie chodząc po mieście (była to taka arena w multiplayerze). Dla mnie był to pierwszy raz i bardzo mi się to spodobało (dla przypomnienia, to jeszcze nie miałem żadnego sprzętu w domciu, chyba, że nie licząc C64). Pewnie się zastanawiacie kiedy w końcu miałem swój sprzęt. A więc tak. W Q1 i Q2 grałem u qzyna natomiast w Q3A w domciu. Wiem, że to niedawno, ale cóż od dawna czekałem na swojego kłaka. Zastanawiacie się do czego zmierzam, nie? A, więc do tego, że kiedyś fpp były robione z myślą tylko o singleplayer i to... wystarczało. Później pomyślano o LAN-ie i globalnej sieci, którą jest internet. Więc najpierw powstało możliwość gry z botami a jeszcze później przeróżne serwisy, żeby można było zmierzyć się z kimś kto mieszka np. na drugim końcu kraju, czy nawet świata. Fajnie, nie? Ale co zrobić z tymi co nie maja modemku, czy są one za słabe, żeby pomykać sobie bez stresów w Q3A przez i-necik. Oczywiście wymyślono dla nich sztucznych przeciwników, którzy mieli zastąpić kogoś tam z innego kraju. Część z was pewnie pomyślało pewnie, że przecież pisałem już o botach. Zgadza się, ale przedtem były one tylko jako urozmaicenie do gry. Teraz powstają produkcje, w których walczymy tylko i wyłącznie z takimi botami. Do takich właśnie gier należy Quake 3Arena, czy Unreal Tournament. Są to produkcje, o który było wiadomo już w 1999, czyli są one nowościami. I w nich nie chodzi już żeby znaleźć jakiś klucz, czy nacisnąć jakiś przycisk itp. No cóż nowoście to takie może nie są, ale zostały wydane gdzieś tak pół roku temu. Teraz nasuwa się pytanie, czy za pare lat ujrzymy jeszcze takiego fpp, w którym będziemy przemierzać kolejne lokacje. A może będziemy walczyć tylko z botami lub żywymi przeciwnikami na przeróżnych arenach? Nikt z nas nie może jeszcze przewidzieć co będzie na rynku za kilka lat. Może teraz nadszedł czas na rewolucje gier fpp?
|