FPP zone siErPIEŃ tfatysz±ce
[...]
Autorzy
HyDePaRk
IntrOoo
QuakeWorld
News Duke Nukem
News Half-Life
News Unreal Tournament
News ogólne
Galeria
Screen miesiąca
26 teXtow.... moze za miesiac przekroczymy 30?!
Kurs Build #8
Skład Quake'owski
Czego chcesz Quake'u?
SOF - Poradnik
FAN FICTION - Udręka
Quake Nation - A/V
Quake Nation - Bronie
Quake Scena
Quake School
Tydzień z życia Quakera
Satanizm
Obrońcy moralności
O przemocy słów kilka
Mapy w Menu Q3
Skiny w Q3
Przyszłość FPP
Doom Legacy
Bronie w FPP
Booty
FPPowcy - modemowcy
Grzebanie w PAKach
Konfigi w Q2
Quick Start
Frist Of Fury
Quake Quiz
Klany #3
Opisy Map #1
pliki
Quake 3 Arena
Quake 2
Quake 1
Unreal Tournament
Half Life
Duke Nukem 3D
outro
Index Numerów
Listy
Inna Beczka...
Co za miesiąc?
















































'Ciężki' art...

TEXT by [ Sweeper ]

Aż 4 gry wypuszczone przez id software miały związek z satanizmem. Pierwsze dwie to były oba DOOM'y, które opiszę bardziej w kontekście dwójki. Otóż DOOM II ma dużo mówiący podtytuł HELL ON EARTH, a w dodatku oznaczony jako ver.1.666. Wcielaliśmy się w nim w śmiałka, który walczył z wysłannikami Szatana, którzy pojawili się na Ziemi w celu jej podbicia (?). Wszędzie natknąć się można było na pentagramy (oczywiście odwrócone), kozie głowy, trupie czachy ze święcącymi oczyma, i inne takie "ozdobniki". Dodać należy do tego potwory, które czyhały na nasze życie: od zwyczajnych żołnierzy, przez dwunożne zmutowane byki (jaki to ma związek z Rogatym?!) po gigantyczne minotaury. Następny był QUAKE. Tym razem wkraczaliśmy do innego wymiaru, aby pokonać zagrażającą ludzkości Shub-Niggurath. Tu podobnie można było natknąć się na odwrócone pentagramy malowane krwią na drzwiach. Jeden z powerup'ów był takim pentagramem, a nazywał się "Pentagram Of Protection", po którego wzięciu nasza zbroja rosła do magicznej liczby 666. [Czyli na określony czas stawałeś się nieśmiertelny - blo0d] Także przeciwnicy wyglądali ciekawie: Knight i Death Knight - rycerze (oczywiście w służbie Jego Piekielnej Mości) cali zalani krwią posługujący się magią (tylko DK), Zombie - klasyka, wydające upiorne jęki trupy "strzelające" własnym mięchem, Scrag - nie wiem jak go określić, takie latające coś plujące zieloną flegmą, Fiend - mój ulubiony stwór, ma łapy w postaci wielkich kos (oczywiście całe we krwi) i jest cholernie zwinny, Vore - najbardziej upiorna postać, kobieta (?) z nogami pająka (oczywiście gigantycznego) [Gdzie SweepeR w tym widzi kobiete to ja już nie wiem... - blood] - wygląda zabójczo, czy wreszcie znany wszystkim Shambler. Bronie też z tych klimatów: topór, dwie strzelby, dwa machineguny (?) na gwoździe (oczywiści 9-calowe:>), czy słynny Thunderbolt. Mroczne zamczyska z ogromną ilością pułapek składały się na levele. Podobnie rzecz ma się z QUAKE 3. Też pełno pentagramów, odwróconych krzyży, kościotrupów... [ale w Q3 to z wielką, świecąca kulą u góru i milionem kolorów... jeśli to ma klimat porównywalny z q1 lub d2 to Alien4 jest lepszy od Aliens... hłehłe - blood]

Czemu o tym wszystkim piszę? Bo chcę Wam uświadomić, że te wszystkie elementy składają się na genialny klimat, ale (niestety) są przyczyną ataków fanatyków religijnych na nasze kochane gierki. Bo jak tu ma taki "obrońca moralności" się nie burzyć, jak zobaczy to wszystko na ekranie komputera (który jest dla niego piekielną machiną), przed którym siedzi jakieś "dziecko" (i nie mówię tu o 10-latkach, tylko o dużo starszych ludziach, którzy są określani tym mianem z tego powodu, że grają w "głupie" i "dziecinne" gry). Zaraz przychodzą mu do głowy takie rzeczy, o których często czyta się w prasie kobiecej: "Zabił kolegę, bo myślał, że się zaraz odrodzi", "Poza komputerem nie widział świata", "Wyskoczył przez okno myśląc, że ma nieśmiertelność!", "Zabił kota, bo myślał, że ma 9 żyć!" (ops, to już inna bajka...). Rzeczy, których ludzie nie rozumieją, często nazywane są wytworem jakichś złych sił. [Właśnie! Jeśli się na czymś nie znasz - nie wypowiadaj się na ten temat /słowa dydykowane Waldemarowi D.:P/ - blood] Te pentagramy i inne są doskonałym punktem zaczepienia dla jakiejś spróchniałej babci, która cały czas siedzi w kościele modląc się, a całą swoją emeryturę oddaje na tacę, o to, aby zaraz przykleić do takiego QUAKE plakietkę "Wytwór Szatana" (nie zwracając uwagi, że w zasadzie tam się z Szatanem walczy), a gracza uznać "szatanowcem" bądź (jeśli jest bardziej wyedukowana) "szatanistą" (choć on nie nosi żadnych specjalnych szat:)). Dobra, ale zostawmy starszych ludzi w spokoju. Czas przyjrzeć się sobie. [Uhm, redakcja FZ nie odpowiada za treści wyrażane przez naszych autorów i zastrzega sobie prawo NIE skracania i korektowania textow - blood]

A sami jesteśmy sobie winni (no, może część winy oddajmy projektantom gier, którzy mają za zadanie wytworzyć klimat, który tak bardzo kochamy). Oczywiście nie wszyscy, ale Ci którzy po kilkunastu sesjach w QUAKE zostają tak wyprani z własnej osobowości (co znaczy, że nie są na tyle inteligentni i silni psychicznie aby zasiadać do takich gier), że zaraz stwierdzają, że Szatan to ich pan, że zaraz wymordują wszystkich (wg nich najlepiej żydów) na cześć ich rzekomego władcy. Mówią, że są "satanistami", ale ja wolę ich zwać "szatanistami". Ich "satanizmem" staje się mordowanie niewinnych, czarne msze na cmentarzach kończące się libacją alkoholowo-narkotykową, bezczeszczenie grobów (m.in. słynne odwracanie krzyży) czy palenie kościołów. Jednym słowem schodzą na psy (przepraszam wszystkie kochane pieski). Aha, zapomniałem o składaniu kotów w ofierze i orgii seksualnych. Ci ludzie nie znają Szatana i są przez niego pogardzani. Oni zsyłają "złe" imię na PRAWDZIWYCH SATANISTÓW! I to oni są bohaterami wszystkich tych artykułów w prasie kobiecej.

A przecież to nie o to chodzi. Prawdziwy satanizm ni polega na żadnej z wyżej wymienionych rzeczy. Satanizm to nie jest również rasizm czy nacjonalizm. Kto z Was czytał Biblię Szatana, pierwszego papieża Kościoła satanistycznego - Antona Szandora LaVey'a, ten wie o co mi chodzi. Trudno to wszystko opisać w kilku słowach i to w takim artykule (który powoli zaczyna odbigać od tematu związanego z FPP). Nie chcę niczego przekręcać co napisał LaVey, więc odsyłam do jego xięgi, a gdy ją przestudiujecie (tzn. przeczytacie i dokładnie przemyślicie) wtedy zajrzyjcie na www.churchofsatan.com. Nie zaglądajcie tam wcześniej, bo niektóre rzeczy mogą być przez Was źle zrozumiane.

Reasumując (ale to inteligentnie brzmi :P), nie dziwcie się kiedy zostaniecie "oskarżeni" o konszachty z diabłem (kłóciłbym się czy to jest "złe"). Ten artykuł miał za zadanie pokazanie, że wcale gry komputerowe (a szczególnie FPP) nie są takie święte i że ich przeciwnicy w pewnym stopniu (ale bez zbytniego przesadyzmu) mają rację. Zdaję sobie sprawę, że się komuś naraziłem, ale coż, mówią, że Polska to wolny i demokratyczny kraj, że każdy ma prawo do wyrażenia swojej opinii, co właśnie zrobiłem.

PS. Zainteresowanych tematem zapraszam do korespondencji na adres sweeper6@go2.pl w celu dyskusji bądź wymiany poglądów (oczywiście bezkrwawej wymiany:)).
PS2. Przepraszam wszystkich, którzy czują się urażeni tym tekstem. Naprawdę nie miałem "złych" intencji.
PS3. Wbrew pozorom nie jestem satanistą i proszę na mnie nie bluzgać...