FPP zone siErPIEŃ tfatysz±ce
[...]
Autorzy
HyDePaRk
IntrOoo
QuakeWorld
News Duke Nukem
News Half-Life
News Unreal Tournament
News ogólne
Galeria
Screen miesiąca
26 teXtow.... moze za miesiac przekroczymy 30?!
Kurs Build #8
Skład Quake'owski
Czego chcesz Quake'u?
SOF - Poradnik
FAN FICTION - Udręka
Quake Nation - A/V
Quake Nation - Bronie
Quake Scena
Quake School
Tydzień z życia Quakera
Satanizm
Obrońcy moralności
O przemocy słów kilka
Mapy w Menu Q3
Skiny w Q3
Przyszłość FPP
Doom Legacy
Bronie w FPP
Booty
FPPowcy - modemowcy
Grzebanie w PAKach
Konfigi w Q2
Quick Start
Frist Of Fury
Quake Quiz
Klany #3
Opisy Map #1
pliki
Quake 3 Arena
Quake 2
Quake 1
Unreal Tournament
Half Life
Duke Nukem 3D
outro
Index Numerów
Listy
Inna Beczka...
Co za miesiąc?























































































































































































Szkoła prywatna prowadzona przez pana Sweepera.... pieniędzy nie zwracamy;)

TEXT by [ Sweeper ]

SPRAWY ORGANIZACYJNE
Witam w pierwszej części Kłejkowej Szkoły Przetrwania, czyli serii artykułów, które mają za zadanie nauczyć Was "zaawansowanej" gry w qltową grę, jaką bez wątpienia jest QUAKE i jego kolejne części. Od tego miesiąca przez kilka następnych na łamach FPP ZONE pojawiały się będą (a przynajmniej mam taką nadzieję - tu uśmiech w stronę blo0d'a :)) texty z tej serii. Jeżeli wszystkie je będziecie uważnie czytać i stosować porady w nich zawarte w walce to (mam nadzieję) zwiększycie swoje umiejętności i z mniejszymi problemami będziecie wygrywali turnieje typu Frag4, RazerCPL czy QuakeCon ;). To tyle, jeśli chodzi o wstęp - teraz postawmy sobie pytanie "Co tutaj znajdziecie?".
A więc dziś zapoznam Was z podstawami, czyli sposobem poruszania się, podstawowymi technikami walki, podstawowymi taktykami, i innymi rzeczami, na które wpadnę podczas pisania. Za miesiąc mam zamiar opisać różnego rodzaju triki i ich zastosowania. W przyszłości zajmę się bardziej zaawansowanymi taktykami, configami (choć tego do końca nie jestem pewien, bo ten temat już kilka razy był poruszany na łamach FPP ZONE), dokładnym opisem map (tych, na których się gra, czyli m.in. CPM1, CPM3, CPM5, Q3DM13, Q3TOURNEY2, itd.), i innymi bzdetami (heh - ale poetycko...). Jeżeli macie jakieś pytania, bądź propozycje co do tematów w naszej "szkółce" to ślijcie je na mój adres poczty elektroniczej, bądź jak kto woli e-mail'a: sweeper6@go2.pl. Możecie też zajrzeć na #fppzone, czasami można mnie tam dorwać.
Aha, wszystkie rzeczy jakie znajdziecie w tym "podkąciku" napisane są pod kątem najpopularniejszej obecnie platformy do gry (nie, nie PSX;)), czyli QUAKE 3: ARENA z mod'em (czy to jest mod, czy coś więcej?) CHALLENGE PRO MODE, ale pewnie część z nich przyda się także w innych grach FPP. Ponadto głównie dotyczą one rozgrywki 1na1, choć pewnie znajdą też zastosowanie w totalnej rozwałce we Free For All i ew. w teamplay'u, choć za to nie ręczę głową. Teksty te skierowane są raczej do początkujących kłejkerów, choć być może pro-gamerzy także znajdą tu coś dla siebie. Od razu sam powiem, że nie jestem profesjonalistą (tzn. miałbym kłopoty z pokonaniem Fatality'ego;)) i być może w pewnych sprawach będę się mylił (ee...nah...;P).
Dobra, połowa z tych, którzy z zainteresowaniem (bądź od niechcenia) kliknęli na link prowadzący do tego arta już zrezygnowała z dalszej lektury po przynudzającym wstępie... Cóż, ich strata, bo wystawiłem Was na próbę. Ci którzy przetrwali (tzn. czytają nadal ten art) wykazali się wielką siłą woli, co znaczy, że wytrwale będą dążyć do celu i perfekcji. Za chwilę poznają tajemną moc i staną się niepokonani (qrde, poniosło mnie). Niechaj Ci, którzy zwątpili dalej żyją w niewiedzy przegrywając z bot'ami na poziomie "I Can Win". Niechaj strzegą się wytrwałych w wierze, albowiem ich dni są POLICZONE! BŁOGOSŁAWIENI NIECHAJ BĘDĄ WYTRWALI, ALBOWIEM TO ONI SIĘGNĄ PO TURNIEJOWE NAGRODY! (qrde, znowu mnie poniosło. Przepraszam, przepraszam. Zapomniałem o swojej wizycie u psychiatry w zeszłym tygodniu i teraz widać konsekwencje. Ale nie martwcie się, za 1/2 godziny mam kolejną, więc pisanie będę kontynuował po powrocie...)

TRENING CZYNI MISTRZA
Okeja. Po kilkunastogodzinnej sesji u psychiatry (patrz poprzedni akapit) czuję się lepiej (w przeciwieństwie do w/w lekarza) i mogę kontynuować. A więc na czym to ja...? Aha, już wiem. Napiszę jeszcze tylko to, o czym będę Wam przypominał na każdym kroku i lecimy z pierwszą lekcją.
A więc najważniejszą rzeczą jest trening. Samo zapoznanie się z teorią nie uczyni nikogo mistrzem, choćby nauczył się całego mojego text'u na pamięć i powtarzał go 50 razy dziennie. Trenuj jak najwięcej i jak najdłużej tylko możesz. Podziel sobie czas przeznaczony na grę na 3 części. W pierwszej biegaj sam po mapie bez żadnego przeciwnika. Poznaj dokładnie cały level, tak abyś znał najkrótszą drogę do danego miejsca, np. apteczki, broni, powerup'a. naucz przemiesczać się insynktownie tyłem, patrząc w górę lub w dół. Wyszukaj wszystkie możliwe triki na mapce i naucz się je wykonywać bez żądnego problemu. Gdy masz możliwość (np. jesteś podłączony do LANu, czu Internet'u [nie radzę grać na modemie - załóż sobie SDI, jeżeli chcesz grać zawodowo]) graj z żywym przeciwnikiem i pamiętaj, że taka gra różni się bardzo od walki z bot'em. Jeżeli nie masz dostępu do sieci to idź do jakiejś gralni komputerowej, gdzie na pewno znajdziesz chętnych do gry. W większych gralniach (np. we wrocławskim Virtual'u, czy warszawskiej Arenie) przesiadują zazwyczaj hardcorowi gracze, a którymi raczej ciężko wygrać początkującemu. Nie zrażaj się tym, tylko graj (i naucz się przegrywać bo to baaardzo przydatna umiejętnosć - poczułem do na własnej skórze. gg gErAAAlt) i podpatruj od nich taktykę i sposób gry. Trzecią część swojego cennego czasu przeznacz na prawdziwe mecze, które rozgrywaj inaczej niż normalne treningi, ale też się ucz. Aha, unikaj grania z tylko jednym "sparing partnerem". Znajdź sobie kilku qmpli, podobnych maniaq'ów jak ty i z nimi graj - jeżeli przez kilka tygodni będziesz grał z tylko jednym partnerem, to poniesiesz masakralną porażkę z kimś, kto będzie stosował inną taktykę. Dobra, rozpisałem się, a czas przejść do lekcji.

LEKCJA #1
TEMAT: PODSTAWY
A więc tak...hmm...jakby tu zacząć? Ah, już wiem.
Pierwszą rzeczą jaką uczynisz w trakcie gry zaraz po jej rozpoczęciu jest niewątpliwie krok w którąś stronę (albo natychmiastowa śmierć;)). Ale nie dokładnie to zagadnienie chciałem teraz poruszyć. Przemieszczać po planszy umie się każdy - nie ma w tym nic trudnego. Ale trzeba jednak wiedzieć, że gracz normalnie poruszający się po mapie jest bardzo narażony na śmierć. Dlaczego? Porusza się wolno, przez co łatwo go dogonić i w niego wcelować; nie robi praktycznie żadnych uników; jest widoczny (no, chyba, że ma Invisibility ;)). Z tych powodów (i jeszcze paru innych) konieczna jest umiejętność "sprawnego ruchu". Po pierwsze, włączyć trzeba w menu, w ustawieniach klawiszy opcję "Always Run" (wiem, wiem, że to oczywiste, ale naprawdę widziałem kolesi, którzy jej nie używali!), dzięki, której bez potrzeby wciskania jakiegoś klawisza (oczywiście oprócz tego, do którego przyporządkowany jest kierunek) będzies biegł, co czyni Cię już szybszym. Część z Was, pewnie sądziła (i dalej sądzi), że jest to najszybszy sposób poruszania się w Q3 nie używając Acceleration Pads. Otóż jest to nieprawdą. Zapewne zauważyliście oglądając różne demka, że zawodnicy podczas biegu podskakują. Takie podskakiwanie może i wygląda głupio (szczególnie jeśli ma się jakiś "fajny" model), ale ma kilka zalet. Po pierwsze poruszasz się szybciej niż normalnie biegnąc. Jeżeli jeszcze używasz PRO MODE'a (któż go dzisiaj nie używa, hę?) to poczujesz różnicę. Co prawda normalnie biegnąc nie wydajesz odgłosów (chodzi mi o odgłos kroków)(chyba, że grasz w czystego Q3), ale jak już pisałem jesteś wolniejszy. Chyba nie muszę opisywać zalet szybszego ruchu, nie? Po drugie, podskakując przemieszczasz się nie tylko po jednej płaszczyźnie. To, że co chwila "wzlatujesz i opadasz", powoduje, że trudniej w Ciebie wcelować. Jakiś kamper czający się gdzieś z rail'em będzie musiał tą myszką trochę pomachać, żeby Cię ustrzelić. Po trzecie będąc w powietrzu twoje obrażenia są mniejsze po wybuchy rakiety lub granatu, W jaki sposób? Dzierżąc w dłoniach rakietnicę celuje się raczej w podłogę pod przeciwnikiem (bądź w ścianę obok) niż w niego samego, bo tak jest łatwiej, a poza tym i tak wybuch zrobi sowje. I właśnie podskakując znajdujesz się dalej od podłogi, czyli dalej od centrum wybuchu, czyli na obrzeżach pola rażenia, czyli (w końcu) mniej boli. Jest jeszcze jeden powód, dla którego warto sobie podskakiwać, ale jest to bardziej trik, więc omówię go przy innej okazji.
Nie oznacza to jednak, że cały czas trzeba skakać. Np. gdy nie chcesz, aby usłyszał Cię przeciwnik, albo sufit jest za niski (vide korytarzyk od żółtej zbroi, obok shotguna, do apteczek +5 na Q3DM13). Wtedy trzeba jakoś inaczej unikać pocisków. I tu właśnie przydaje się strafe'owanie, czyli bieganie na boki. Jeśli w walce przeciwnik pośle w Ciebie kilka rakiet, to bez problemu je wyminiesz chodząc z lewej na prawą, nie spuszczając jednocześnie z niego wzroku i odpowiadając mu na atak. Strafe'in przydatny jest także przy skradaniu się przy ścianie. Idziesz na bok i równocześnie obserwujesz uważnie wszystkie miejsca, w których może pojawić się wróg.
Wróćmy jeszcze na chwilę do skakania. Jeżeli używasz PM, to z pewnością zauważyłeś jakie możliwości daje kontrola lotu. Np. dzięki niej na osławionej (choć wg mnie beznadziejnej) mapce Q3DM17 można od Railgun'a skoczyć do czerwonej zbroi. Albo na CPM3 dostać się do, hmm, "okienka" z megahealth za pomocą najbliższego Bounce Pad'a. Ponadto bezproblemowo przemieszczać się pomiędzy półkami (np. CPM1 od spawary do YA pod spodem).
Przemieszczać się po mapce już umiemu, ale co zrobić, gdy przyjdzie nam walczyć. Tu przydaje się strafe'owanie. Biegaj w kółko przeciwnika mając go, oczywiście, na muszce cały czas. Doprowadzi to do tego, że zdezorientowany wróg, zacznie strzelać gdzie popadnie, a ty wtedy jednym celnym strzałem z Railgun'a go wykończysz.
Okeja, co do poruszania się chyba już najważniejsze napisałem. Przejdźmy do metod walki. Jest ich kilka, ale ja wyróżniłem trzy najważniejsze: ofensywna (agresywna), defensywna i kamperska (tfu!). Zajmijmy się nimi po kolei, a więc na pierwszy ogień idzie ofensywna. Jak sama nazwa wskazuje, polega ona na ciągłym prowadzeniu ataku. Oczywiście bez przesady - nikt nie będzie latał po całej planszy tylko z Machinegun'em czy Gauntlet'em;). Po spawnowaniu się na polu walki trzeba jak najszybciej biegnąć do najlepszej broni (najczęściej Rocket Launcher lub Railgun) po drodze zbierając różne przedmioty, m.in. zbroje, powerup'y, a także inne bronie, aby w przypadku ew. napotkania wroga mieć się czym bronić. Gdy już dotrzemy do celu odpowiednio wyposażeni możemy zająć się odnalezieniem przeciwnika. Tu przydaje się dobra znajomość mapy. Wsłuchaj się dobrze w każdy odgłos - jeżeli np. usłyszysz jak ktoś bierze armor shard to jak najszybciej podążyj w miejsce, gdzie znajdują się najbliższe AS. Pamiętaj, że wróg też się przemieszcza i na 75% odejdzie stąd zanim ty zdążysz przybyć. Jeżeli go nie ma, to obejrzyj dokładnie wszystkie wyjścia (może go jeszcze widać) i miejsca, gdzie mógł się schować (może teraz siedzi i celuje z rail'a w twoje plecy). Jeżeli jest, to chyba nie muszę pisać co masz zrobić - poślij w niego rakietę/strzel z rail'a/przysmaż spawarą/.../ zanim się zorientuje, że tu jesteś (ops! miałem nie pisać co trzeba zrobić;P). Rób tak cały czas - za każdym razem, gdy go zobaczysz faszeruj go pociskami, nie daj mu dotrzeć do żadnej broni, ganiaj go po całej mapie (znów niezbędna jej znajomość) - niech poczuje kto tutaj rządzi! Metoda ofensywna jest najczęściej sotsowana przez profesjonalistów, bo żeby ją dobrze wykorzystać trzeba umieć dużo - wtedy gra staje się efektywna i efektowna (vide demko tesotwe ProMode'u sprzed pół roku, które wywołało, heh, małe zamieszanie, a grali w nim "tylko" Polacy:))/
Następny sposób walki - defensywa - przeznaczony jest do użytku, kiedy walczysz z przeciwnikiem, który jest od Ciebie lepszy. Polega na tym, żeby unikać "gorących sytuacji" na polu walki ostrożnioe poruszając się po mapie i zbierając wszystko co się da, a szczególnie zbroje i powerup'y. Grając w ten sposób powinieneś chować się po różnych zakamarkach, a gdy zobaczysz przeciwnika, atakuj tylko wiedząc, że masz przewagę w postaci pełnej zbroi, dużej ilości amunicji, pełnego (lub podładowanego megasem) życia, i wreszcie dobrej broni. Dobrze by też było, gdyby twój cel nie wypatrzył Cię przynajmniej zanim oddasz pierwszy strzał. Podam teraz mały przykład jak mniej więcej powinna wyglądać walka tym sposobem. Weżmy sobie mapkę CPM1/Q3JDM8a. Sytuacja wygląda tak: znajdujesz się na górze przy teleporcie i spawarze, przeciwnik właśnie wbiegł po schodach, wziął Shotgun'a i zaraz skoczy na Jump Padzie. Szybko puść w jego kierunku rakietę (ale nie wycelowaną dokładnie w niego, tylko w miejsce gdzie najprawdopodobniej wyląduje). Jeżeli Cię nie zauważył, to szybko wystrzel drugą, ale trochę bardziej na prawo niż przedtem. Teraz szybko udaj się w kierunku rakietnicy (tej na górze)(nie idź "na skróty" tylko normalnie, naokoło), a w momencie gdy będziesz przeskakiwał nad dziurą z Jump Pad'em, poślij na dół kolejną rakietę (jeżeli przeciwnik oberwał wcześniej to prawdopodobnie cofnął się do apteczek, ale jedna rakieta "dla pewności" nie zaszkodzi). Idź dalej do Rocket Launcher'a, ale gdy będziesz wchodził do pomieszczenia gdzie się znajduje bądź ostrożny. Ponieważ przeciwnik zorientował się już gdzie idziesz (przez to, że wypuściłeś tą rakietę na dół) prawdopodobnie odpowie ogniem. Upewnij się, że nie leci w twoją stronę, żadna rakieta (ani nic w tym stylu), wyciągnij Railgun'a, wyjrzyj na zewnątrz z "balkonika" i jeżeli zobaczysz kolesia, an którego śmierci Ci tak zależy to uprzejmie go dobij ;P. Walka defensywna nie jest zbyt imponująca, ale trochę zwiększa szanse, jeżeli gra się z kimś lepszym od siebie. Jednak grając tak, w oczach twojego przeciwnika, twe umiejętności spadają i rodzi się w nim lekka pogarda, gdyż PRO MODE został stworzony do szybkiej gry, a do takiej nie można na pewno zaliczyć defensywy.
No i zostało kamperstwo. Większość z Was zapewne wie co to oznacza, ale żeby być ścisłym, wyjaśnię. Otórz kamperstwo polega na uzbrojeniu się we wszystkie najlepsze rzeczy jakie się da, schowaniu się w jakimś mało widocznym miejscu i oczekiwaniu na wroga, a kiedy ten się pokaże, ostrzelaniu go nie ruszając się z miejsca. Zazwyczaj za pomocą rail'a. Kamperzy są ogólnie pogardzani i często otrzymują etykiety lamerów. Czemu? Bo QUAKE został stworzony do szybkiej gry, a nie do chowania się po kątach. Nie ma nic bardziej wkurzającego niż gra z przeciwnikiem, którego praktycznie nie ma. Jeśli często kampujesz, to może oznaczać, że tak naprawdę mało potrafisz... Od czasu do czasu każdemu zdaży się chwilkę pokampować, ale trzeba znać umiar...;P Nie piszę wcale, że przez całą walkę trzeba trzymać się tylko i wyłącznie jednej metody. W zasadzie nie powinno się tego robić. Trzeba umieć płynnie balansować pomiędzy nimi wszystkimi, przystosowując je do okoliczności (przyrody;)).

POSŁOWIE (nie, nie ci z sejmu;))
Okej. Napisałem już 14kb text'u (tak na marginesie to artykuł ten pisałem cały tydzień - wakacje w Międzyzdrojach rulez!8)) i czas kończyć. Jeszcze tylko jedna "rada" (o ile można to nazwać radą). Odlądajcie demka (choćby z FPP ZONE, a jeżeli macie dostęp do I-netu, to ściągajcie ze stron takich jak np. www.challenge-world.com) profesjonalnych graczy. Po pierwsze: zobaczycie jak wygląda prawdziwa walka na wysokim poziomie, po drugie: możecie podpatrzeć różne techniki/taktyki/triki (ttt;)) [Tekken Tag Tournament :P - blo], które później zastosujecie w walce. Ja osobiście polecam demka z udziałem Fatality'ego do VANILLA Q3, a do PM to np. a|revelation (qrna, dużo ich jest, ale teraz jakoś nie potrafię podać bardziej konkretnych przykładów), lub naszych rodzimych graczy: Satyr (sat-tim3.dm3 rulez!), Krogoth, RooS (nieuchwytny - albo nie gra, albo nie nagrywa dem, ale jeżeli już to pokazuje klasę), SweepeR (heh - that was joke, tak naprawdę to jeżeli już gdzieś moje demko znajdziecie, to nie traćcie impulsów ani czasu żeby je obejrzeć;)).
Wow, ale Was zamęczyłem. Jeżeli wytrwaliście do końca (qrde, znowu zaczynam;)) to jesteście godni podziwu. C'YA next month.

PS. gg gErAAAlt, gg StarFucker
PS2. Thx dla mojego brata, Skalpela (old punks never die!) za pomoc w redagowaniu całego text'u.