    
SATANIZM #2
Text by [ SweepeR ]
Jakiś czas temu na łamach FPP ZONE pojawił się mój artykuł na temat satanizmu w grach komputerowych, a w szczególności FPP. Niespodziewałem się tak dużego odezwu z Waszej strony - na moją skrzynkę w ciągu 2 tygodni od pojawienia się tego tekstu przyszło ok. 15 listów. Heh, wiem, że dużo to nie jest, ale z drugiej strony spodziewałem się, że 2-3 osoby coś tam napiszą, a tu proszę. Część z Was przysłało tylko gratulacje tak "świetnego" artykułu, część przyznało mi rację, jedna czy dwie osoby o coś tam chciały zapytać, a z jedną zacząłem dyskusję (hi Piui - sorry za lagi w odpowiadaniu na twoje listy). Wszystko to skłoniło mnie do napisania kolejnego arta o sataniźmie, tyle, że tym razem nie chcę za bardzo mówić o grach, tylko chcę Wam przedstawić jego ideologię, prawa, etc.
Czytałem gdzieś, kiedyś, że religia satanistyczna wyrosła z buntu przeciwko chrześcijaństwu. Coś w tym jest. Chrześcijaństwo jest obecnie najbardziej rozpowszechnioną religią świata, a to za sprawą głównie Kościoła Katolickiego, który często "nawraca" nowe tereny, nowych ludzi wbrew ich woli. Ta sama instytucja ma także duże wpływy w rządzie i często narzuca "niewierzącym" prawa chrześcijańskie/katolickie (tak naprawdę, to chrześcijaństwo baardzo różni się od katolicyzmu - poczytajcie sobie tylko Biblię, a szczególnie Stary Testament, i zastanówcie się nad tym). Ci "niewierni" albo się ostro przeciwko temu buntują, albo potulnie przyjmują nowe zasady i grzecznie chodzą do kościoła, często myśląc w nim o innych rzeczach niż o modlitwie. Ten drugi sposób jest znacznie popularniejszy i stosuje go także wielu "katolików" od dawna należących do Kościoła. Zaobserwował to Anton Szandor LaVey, który w młodzieńczych latach grał na organach na zabawach odpustowych w swoim miasteczku. Widywał on tam facetów, którzy na różnego rodzaju zabawach pili piwo i inne alkohole trzymając na kolanach młode dziewczyny, które z pewnością nie były ich żonami. Następnego dnia, w niedzielę, ci sami ludzie siedzieli w ławkach kościelnych razem ze swoimi żonami (prawdziwymi) i dziećmi, i z goryczą i żalem modlili się do Boga przepraszając za swoje grzechy. Za tydzień cała historia się powtarzała. Wtedy założyciel Kościoła Szatana uświadomił sobie, że coś jest nie tak, że chrześcijaństwo pozbawia ludzi ich naturalnych instynktów i każe wstydzić się siebie za swoje naturalne odruchy. Wtedy to w/w pan zaczął się buntować przeciwko tej "jedynej i słusznej" wierze.
Satanizm jest więc buntem przeciwko chrześcijaństwu, ale nie jest głupim parodiowaniem i robieniem wszystkiego na opak. Przez wszystkie lata religia ta uznawana była za właśnie takie coś, a to dzięki filmom traktującym o tej tematyce, a także mediom, gdzie jako sataniści przedstawiani byli nastolatkowie, nie bardzo wiedzący co zrobić ze swoim życiem i udający satanistów niszcząc kościoły, cmentarze, a wiedzę o Szatanie czerpiący głównie z tekstów black metalowych zespołów.
Religia satanistyczna jest bardzo niezwykła. Zarówno w swoich rytuałach jak i tezach. Zajmijmy się nimi po kolei.
Z definicji ludzie religijni czczą jakieś bóstwo/bóstwa nadprzyrodzone i postępują wg zasad ustalonych przez obiekt ich modłów. Z satanizmem jest trochę inaczej, gdyż nie każdy satanista musi od razu wierzyć w Szatana jako postać. Dla wielu prawdziwych satanistów, Szatan jest tylko uosobieniem pewnych cech i wartości, jakie w sobie rozwija - "dumy, siły, zmysłowości i nieskrępowanej seksualności, niezależności intelektualnej, asertywności i wszystkich cech, jakie chrześcijaństwo potępia i chce stłumić (pogląd wyrażany przez Kościół Szatana)"(1). Jednak ludzie, którzy czczą Szatana jako osobę (np. członkowie Świątyni Seta) nie widzą go tak, jak przedstawia go chrześcijaństwo, "lecz raczej sięgają do pogańskich korzeni tej postaci, przywołując bóstwa i symbole, takie jak grecki rogaty bożek Pan, Set - egipskie uosobienie "zła" i potęgi, czy Prometeusz, którego historia jest zadziwiająco zbieżna z mitem o Lucyferze z Księgi Rodzaju (w obu przypadkach główny bohater mitu daje ludziom coś, czego im odmawia Bóg-tyran i zostaje za to ukarany - w tej interpretacji zjedzenie owocu z drzewa jest dla ludzi korzystne, czyni ich bowiem naprawdę ludźmi, podczas gdy w raju byliby bezwolnymi, zadowolonymi dziećmi-idiotami)"(1).
Rutuały satanistyczne dzielą się na trzy grupy. Pierwsze z nich mają na celu wywołanie u jakiejś osoby, aby ta zwróciła na odprawiającego rytuał swoją uwagę, często odprawiane są po to, aby dana osoba czuła pociąg płciowy do satanisty. Rytuały z drugiej grupy odprawiane są po to, aby zesłać szczęście na danego człowieka w podzięce za coś. I ostatnie, zdecydowanie najpopularniejsze wśród mediów i w filmach, rytuały mają na celu wyżądzenie krzywdy znienawidzonej osobie, lecz to niezawsze musi kończyć się jej śmiercią.
Satanizm pozwala na uleganie swoim emocjom, gdyż są one jak najbardziej naturalne i jak najbardziej szczere. Jeżeli np. sataniście chce się złamać jakiś krzyż to robi to (zastrzegam jednak, że nie jest to żaden z nakazów religii, tylko wola satanisty). Satanizm nie narzuca swoim wiernym wytycznych dotyczących postępowania w formie przykazań, najwyżej daje różne wskazówki. Zaspokajanie siebie musi być naprawdę szczere i płynące z głębi serca.
Tutaj pewnie pomyślicie sobie, że sataniści chodzą tylko i uprawiają seks z kim popadnie, gdyż takie są ich pragnienia. Otóż mylicie się bardo. Znam kilku satanistów/satanistek z prawdziwego zdarzenia i muszę Wam powiedzieć, że nie widziałem jeszcze nigdy doskonalszych par jakie tworzą. Gdyby napisać na podstawie ich przeżyć książkę, to bez wątpienia stałaby się bestsellerem wśród książek o miłości. A jeden z nich pisze takie zaje**ste wiersze, że najwięksi poeci tego świata to przy nim lamerzy. Tylko, że niestety, w dzisiejszych czasach mało jest osób, które doceniają prawdziwą Sztukę. A szkoda.
Dobra, kończę już, bo mam jeszcze parę innych spraw do zrobienia i nie wiem czy się wyrobię. Sorki, że przerywam praktycznie w pół zdania, ale life is brutal.
PS. Po raz kolejny odsyłam do "Biblii Szatana" Antona Szandora LaVey'a, gdyż tam znajdziecie WIEDZĘ.
(1) cytaty z artykułu o sataniźmie, który ukazał się w tygodniku "Fakty I Mity" z 29 września 2000r.
|
|