Konsolowe FPP vs FPP Pecetowe
Text by [ Plej ]
Nie będę owijał w bawełnę tylko przejdę do konkretów...
No dobra qłamałem :) tutaj zaczyna się lanie H2O i jeśli nie chcesz wyrywać włosów z głowy/rzucać monitorem po pokoju, to daruj sobie to małe interko i przejdź czym prędzej do punktu drugiego.
1.Interqo
Od pewnego czasu gierkowy rynek dzieli się na dwie podstawowe części. Programiści obu tych części dwoją się i troją by wydać produkty dobre, ale co najważniejsze - odpowiednie dla każdej z tych części.
Chodzi mi o produkty - a konkretniej gry pisane z myślą o komputerach i gry których programiści są ściśle związani z konsolkami...
Od dawien dawna istnieje pewien podział , którym kierują sie producenci gier i gracze sięgając po platformę do grania. Jest to podział gatunkowy odpowiedni dla każdej z platform. Nie będę się tutaj rozwodził i pisał jakie gatunki są reprezentowane przez które z konsol tylko, postaram się przedstawić najogólniej jak to możliwe rynek konsol i komputerów ze względu na wspomniany wcześniej podział gatunkowy.
Otóż na rynku gier komputerowych królują głównie symulatory , strategie i wszelkiego rodzaju gry fabularne (ofkoz jeszcze inne gat. ale mniejsza o to). Oczywiście prym wiodą przede wszystkim kochane przez wszystkich eFPePeki i to przy nich się zatrzymamy. Z kolei konsolowy rynek jest postrzegany jako rynek bardziej arcade'owy i takie też gry się na niego ukazują (bijatyki , strzelanki i inne gry przy których można się wyżyć :). Ostatnimi czasy konsolowi programiści spostrzegli, że w zakresie wspomnianych wyżej gier mało da się jeszcze wymyślić i dlatego uderzają oni w gatunki mniej oblegane przez innych programistów. Takim właśnie gatunkiem gier są konsolowe FPP'ki...
W tym miejscu kończy się lanie wody (hehe jasne :)...
2.Na początku porównanie konsolowych i pecetowych FPP wydało mi się trochę nie na miejscu i raczej bezsensu...
Dlaczego? Otóż powszechnie wiadomo , że pod względem ilości wydanych na komputery gier tego typu pecet nie ma sobie równych, a zbiór FFP'ków na raczkujące jeszcze w tym gatunku gier konsolki nie jest aż tak rozwinięty. Z drugiej zaś strony nie liczy się ilość lecz jakość , a ta w przypadku gier pisanych na konsole jest naprawdę duża i dlatego postanowiłem zabrać się do roboty i coś tu naskrobać a konkretniej porównać konsolowe i pecetowe eFPePeki... Po pierwsze STEROWANIE!!! Jest ono o wiele wygodniejsze na piecu niż w przypadku konsol, a co najważniejsze bardziej precyzyjne. No ale nie ma się co dziwić bo nie ma to jak myszka+klawierka+rail :). Ofkoz do konsolek klawierkę i mychę możemy sobie dokupić , ale pierwsze wrażenie po zetknięciu się z np.QIII i padem do Dreamcast'a zostaje (by zabić bota nawet na 3 poziomie trudności trzeba się nieżle napocić). Kolejną istotną rzeczą jest grafika. Tutaj konsolki wychodzą obronną ręką , gdyż grafika w wielu przypadkach jest zabójcza. Why? Programiści optymalizują kod pod dane sprzęcicho a nie jak w przypadku pieca pod różne konfiguracje. Konsolowi koderzy starają się wycisnąć wszystkie możliwe poty ze sprzętu i dlatego konsolowcy dostają do rąk produkt dopracowany pod względem wizualnym (ale nie tylko- o czym za chwilkę). Z kolei jeśli chodzi o komputery to sprawa ma się nieco inaczej bowiem nie każdy ma super sprzęta i nie u każdego gry wyglądają tak cudownie. Z faktem iż programiści optymalizują kod pod różne komputerowe konfigi łączy się również to, że nie u każdego np.QIII bedzie chodził z prędkością np. 100fps. Oczywiście jeśli mamy odpowiednio dopasionego peceta, to gry także wyglądają i chodzą zabójczo , ale wtedy trzeba się liczyć z kosztami (GeForce 2 kosztuje tyle co Dreamcast- a nawet więcej!). Kolejną rzeczą która jest olbrzymim plusem jeśli chodzi o pecetowe FPP są różne dodatki. Chodzi mi o różnego rodzaju mapki, skiny, edytory, mody i inne bajery. Na konsolach ich nie uświadczymy (przynajmniej nie w najbliższej przyszłości), a to jest duuuuży minus... Ponadto gra po sieci (zarówno lokalnej jak i necie) jest o wiele bardziej rozwinięta na piecu niż na konsolkach. Oczywiście jest ona możliwa w przypadku konsolek , ale jak już wcześniej zaznaczyłem jest ona dopiero w fazie "raczkowania". Z kolei konsolowcy mogą pochwalić się możliwością gry w cztery osoby na jednej konsoli -qpę radochy daje sfragowanie siedzącego obok qmpla w grze i jeszcze więcej radochy daje przyłożenie mu w łeb gdy on cię fragnie(tym razem nie w wirtualnej rzeczywistości :)...
Co jak co , ale najważniejsze są przecież gry prawda??? OK...
Jeśli chodzi o FPP na takie konsolki jak PSX , DC i PS2 to mamy tu doczynienia z grami , których wydawcy kładą większy nacisk na grę w trybie dla pojedyńczego gracza aniżeli dla większej grupki graczy. Konsolowcy otrzymują więc FPP'a , który jest w większości przypadków dopracowany do granic możliwości jeśli chodzi o fabułę , inteligencję przeciwników , zagadki itp. Jednym słowem wszystko jest super , ale... no właśnie super dla kogoś kto lubi spędzać jesienne wieczory sam przed konsolką z gunem w ręku. Nie twierdzę, że takie rozwiązane jest złe, (do dziś wspominam przerażające sesje w Alien'a czy Medal of Honor) ale brakuje mi tu pojedynków z qmplami po sieci...
Często w przypadku pozycji z gatunku FPP na konsolki tryb Multiplayer jest niedopracowany (często ssący split screen) albo rzadziej nieobecny (!)... Zdarzają się jednak perełki stworzone zarówno dla "samotnych" graczy jak i dla tych , którzy mają duuużą rodzinkę :). Przykładem mogą być produkcje Rare z Perfect Dark na czele lub wspomniany wcześniej Medal of Honor , w którego obie części pocinałem zarówno w Singla jak i w Multi z qmplami i świetnie się bawiliśmy, a oto chyba chodzi...
W produkcjach FPP na pieca mamy obowiązkowy Multiplayer i często Singla. Fakt , że czasem tryb dla pojedyńczego gracza jest mało rozbudowany i często sprowadza się do schematu - idź gdzieś, rozwal coś/kogoś co da napis "Mission Completed", ale thnx God tylko czasami...
Pecet może się poszczycić wieloma tytułami z mistrzowsko zrealizowanym Singlem. Chyba najlepszym przykładem będzie poczciwy H-L , który ma wszystko co porządna gra FPP powinna mieć - wciągającą fabułę , fajne i czasem śmieszne epizody , qpę broni i przeciwników , których można nimi traktować. Oczywiście w kolekcji komputerowych "szuterów" są wyśmienite pozycje do Multiplayer'a , ale nie mam zamiaru ich wymieniać bo każdy wie "o ćo chodzi jakby" ...
Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia co jeszcze mógłbym tutaj napisać. Całe to porównanie eFPePów jak już wspomniałem na wstępie wydaje mi się conajmniej dziwne. Po pierwsze już na początku textu wiedzieliście kto jest "zwycięzcą"...
A po drugie myślę , że gracz który kocha FPP ponad wszystko nie będzie zwracał uwagi na platformę na której w nie gra , tylko będzie grał...
Ja mam to szczęscie , że mogę grać zarówno w konsolowe jak i w piecowe produkcje z pod znaku FPP. Życzę Wam abyście też mieli takiego farta i powiadam: FPP'owcy WSZYSTKICH PLATFORM ŁĄCZCIE SIĘ!!!
|
|