CHATY Z CHATY
Text by [ Lordareon & X3NiT4 ]
Jest to autentyczny zapis rozmowy przeprowadzonej miedzy wiecie kim w pooznych godzinach nocnych przy uzyciu IRCa
No to tak, drodzy mlodziency [a kobitki? one tesh moga to czytac :D- X3NiT4] przed komputerami, otwieramy dzialalnosc nowego kacika! Taki poczatek moze byc?:)
szpox, nie mam nic przecifko a nawet powiem wiecej nie mam nic na przeciw :)
Mam tylko nadzieje ze bedzie sie te rozmowe fajnie czytalo hehe.
Jakos to bedzie, grunt to optymizm.
Tylko jak to nazwiemy?
Trzeba jakas smieszna nazwe wymyslec
O qfa, wlasnie - jaka?
Pogaduchy zza railguna ;) - idiotyczne, nie?
Ee tam ja rg nie loobie, nazwijmy to jakios pozersko : czaty z chaty :)
O, dobre!
Fajne!
Moze byc!
Przybijam pieczatke!
Piateczka :), teraz pozostaje najwazniejsze - jaki topic dzis?
No coz, ja jestem ostatnio pod wrazeniem sof, wiec przychodza mi do glowy tematy w stylu: granica miedzy nawalanka a rozgrywka taktyczna w fpp - gdzie konczy sie lubudubu, a zaczyna myslu-myslu. Co ty na to?
Spoko, wiesh ostatnio gralem w r6 tam dopiero trza myslec
Wiem, mam to - chociaz nigdy nie mialem checi sie wglebic (nieudany prezent na urodziny od kumpla):)
Dlaczego nieudany? Ta gra to jest dopiero GRA, tam trzeba myslec i to duzo!
Wiem wiem, ale moje przygody to glownie zmagania z interfejsem... Najbardziej dobijajace bylo, jak sie okazalo ze zeby przebindowac klawisze trzeba calkiem wyjsc z misji, a ja zapomnialem czym wchodzi sie po drabinie:)
Hmm mash racje interface jet okropny, ale jak sie czlowiek do niego przyzwyczai to nie moze sie bez niego obejsc - dlugo grales w r6?
Doszedlem do misji na platformie wiertniczej
Eeeeeee ja w r6 nie gralem, gralem w r6 rs :) (FAK)
Sens w gruncie rzeczy pozostaje ten sam, misje inne, dla fajnow to pewnie grakta
Eh jakbys wiedzial, to jest doskonale polaczenie taktyki i symulacji żołnierza
Nie watpie, ja po prostu nie mam smykalki do tego rodzaju gier, a wszystkie eagle watche itp. z gory dyskwalifikuje w osobistych rankingach.
Hm, popelniash blad! Mnie fkoorza w grach fpp to ze stoisz na przeciwko goscia i prujecie do siebie z gunoow, przeciwnik zawsze jest skazany na to , aby kipnac :/ brak realizmu, nie ma tego strachu, a grajac w r6 MUSISH miec doskonaly plan w kazdym calu, wykonujac go musish to robis perfekcyjnie i zgranie w stosunku do grupy, jezeli tango zauwazy cie predzej niz ty jego to po tobie :/ i pamietac o tym, aby pierwszy strzelic.
Dlatego wymyslono tryb multiplayer - nie powiesz chyba ze brakuje w nim emocji lub wymogu zgrania teamow? Przyznaje jednak, ze czlowiek wytrzymujacy kilka trafien rakietnicy, poniewaz zebral megaheatha [i czerwona zbroje! -X3NiT4], nie kojarzy sie zbytnio z rzeczywistoscia.
Wlasnie i skaczacy jak pilka :) - totalny brak realizmu
Po drugie i tak wiesh ze sie odrodzish i mu dokopiesh. W r6 jak cie zabija to tak, ze umrzesh :), nie ma respawnu - bardziej sie boish w starciu o swoje zycie, to sa dopiero emocje!
serio? no to teraz na pewno nie bede w to gral, a ty powinienes uwazac!!!
:)
Wedlug mnie powinno sie w fpp wprowadzic tryb realistyczny, w ktorym trafienie w nie osloniete miejsce konczyloby sie zgonem lub obrazeniami, uniemlozliwiajacymi lub utrudniajacymi dalsza walke
Tryb realistyczny jest w wielu grach, np. Soldier of Fortune.
...jednak nie w tylu, ile by mozna oczekiwac, np. niewiele osob wie, ze mial byc juz w mortyrze
Racja. Wracajac do r6, tam jak oberwiesz i jeszcze zyjesh (cud) np. rana w noge to idziesh rzeczywiscie wolniej kulejac, i celnosc jest gorsza, trudniej trafic - w sofie ten realizm jest naginany.
Owszem, np. trafiasz czlowieka w reke, ten przez chwile jeczy z bolu, a po kilku zekundach jest juz jak nowo narodzony, dalej siejac w ciebie olowiem.
Jednak a`propos twojej Teczy 6 - to juz raczej nie jest fps - swoja droga tym sposobem dochodzimy do paradosku - ja mowie o oczekiwaniach wobec fpp, a na mysl mi przychodzi, ze gra spelniajaca je nie jest do konca shottererem, ale first person tactics
No wiesh w r6 chodzi przedewszystkim o taktyke: sam uczylem sie na pamiec ktoory tango gdzie idzie, jak reaguje na okreslone zachowania, od ktoorej strony najlepiej go podejsc itd. cale mapy z ustawieniami, sciezkami tango znam na pamiec przejcscie dla mnie oznaczalo likwidacje fszystkich tango i ani jednego zranienia w druzynie, a misje ukanczalem po ok 1 tyg cwiczenia danej mapy
Podziwiam cie hehe
Po przejsciu r6 rs bylem u kresu wyczeropania nerwowego. Pamietam jak w jednej misjii, bylo to bodajrze w Kossovie, jestem u konca misjii, zostala mi likwidacja 2-ch tango i misja ukonczona, zanim zdobylem sie na odwage, aby dokonczyc misje musialem odejsc od kompa na 5 min. taki bylem roztrzesiony
Ale przeszedles? jesli tak to gratulacje, ja bym wysiadl na samym poczatku
Udalo mi sie - przeszedlem tez urban operations, ale sie nie kfale :)
nienie, skad:)
sofa tesh przeszedlem, ale bardziej aby zaliczyc niz rzeczywiscie pograc :/
a ja, jako bardzo wypaczona osoba, gram w sofa ze wzgledu na dwa elementy - fabule i efektowne sceny smierci:) nie tyle z wlasnego sadyzmu, ile z podziwu dla grafikow i animatorow (to tak dla zmylki).
czyli cie bierze brutalnosc :/... ja na to nie reaguje, tak jak na grafike, dla mnie wazne jest to cos - a tak w ogole to w r6 realistyczniej umieraja tango
moze i realistyczniej, ale na pewno nie bardziej... widowiskowo. Sof jest jak film akcji z powiedzmy Seagalem - duzo krwi, przemocy, jakas tam fabula jako pretekst i otoczka miedzynarodowego zagrozenia
...a wszyscy wiemy, ze filmy ze Stevem naleza do najbardziej prymitywnych:)
wszystko tak jakby juz bylo, jakby gdzies sie to widzialo niestety
btw wiesh co oznacza tango i skad sie wzielo?
nie... wlasnie mialem cie zapytam do dzisiaj caly czas mowisz jakims dziwnym kodem
no to tak: tango oznacza terroryste, a t wzielo sie od wyrazu terrorysta a t w kryptonimach ma tango - uswiadomilem cie co :)
fenks:), oczywiscie wszystko rozumiem
od razu widac ze nie grales w r6 :) tam najbardziej popularne jest : tango is down :)
az mnie bierze zeby cie tu zagiac... wiesz co po japonsku oznacza sho ryu ken?:)
a ma to jakis zwiazek z tematem?
nie, a co?:)
no wydaje mi sie ze nalezy gadac na temat :P
o r6 jush powiedzialem sfoje ze jest to najlepszy symulator oddzialoow specjalnych jaki znam
zbyt duzej konkurencji nie mialo:)
przejdzmy do innych gier, niby realistycznych. Co sadzish o realizmie w ogole w grach fpp?
fps dokladniej
ciezko nazwac wszystkie raile, rocket launchery, quady, megasy, i w gole deathmathe realistycznymi, nieprawdaz?
do realizmu im daleko, ale czy brak realimu=dobra zabawa - tak
dokladnie, gry stworzono po to, by bawily
tylko ze ten deathmatch jest taki bezmyslny, ciagle te same sytuacje, sposoby sciezki na zdobycie fraga
nikt nie bedzie chcial grac w symulacje czegos, z czym ma na co dzien do czynienia, wiec w sumie skad moze wiedziec jak realistyczne jest to w co gra?
dzieki tamu mozesh latac f22, jezdzisc maclarenem f1 i strzelac ze 100% celnoscia :)
o wlasnie, dochodzimy do sedna sprawy
czyli ze ?
pomysl - czy przecietny zjadacz chleba moze powiedziec "ten symulator jest nierealistyczny"? Skad on o tym wie, ja sie pytam, skoro nie ma punktu odniesienia? Dla jednego prosta rabanka to juz cos, inny chce miec nie-wiadomo-jakie-efekty do tego
...bo nigdy nie lecial, jechal czy strzelal?
kazda gra jest realistyczna na swoj sposob, a kazdy gracz odbiera ja inaczej
...bo kazdy z nas jest inny, ma inne odczucia, doznania itp.
i znowu wniosek - najlepsze gry to takie, gdzie gracz sam wybiera ilosc roznorakich bajerow
czyli pelna konfigurowalnsc po wzgeldem realizmu i grafiki wtedy mash taka gre jaka kcesh
dokladnie, przy czym stalayjest sam rdzen gry, cel, fablula...
o ktoorej nie nalezy zapominac, bo gra z dobra fabula jest jak dobry film
no coz, miejmy nadzieje, ze gry ewoluuja w dobra strone i juz niedlugo nawet najbardziej wybredni (to my!) zostana usatysfakcjonowani
oj mam taka nadzieje, bo dobrych gier jest naprawde bardzo, oj bardzo malo
tym optymistycznym (?) akcentem chyba skonczymy pierwsza czesc naszego auto-wywiadu, jak sadzisz?
moze byc :)
Dziekujemy wszystkim, ktorzy doczytali az do tego miejsca - mamy nadzieje, ze popieracie nas w tychze wywodach. Za miesiac poruszymy bardzo istotna kwestie... no wlasnie, czego?
Byle nie Q3vsUT bo zostaniemy przekleci przez lud:)
Wlasnie, o tym pomyslimy, pogadamy, napiszemy - a wy, mamy nadzieje, przeczytacie.
Psecytacie o ile Blood zekce to opublikowac :D No, to by bylo na tyle :)
Lordareon has quit IRC ('Bo zupa byla za slona')
X3NiT4 has quit IRC ('*Men down! Men down! reqest backup NOW!*')
Swoje opinie dotyczace zawartej tu dyskusji mozecie smialo kierowac do nas samych przez emaile - adresy znajdziecie gdzies w fppzonie:)
Mamy skromna nadzieje ze sie podobalo? Mailiujcie ile wlezie!
|
|