Kolejny aktualny text;P | THX dla LucaSa za pozwolenie na umieszczenie jego w FZ(textu;P)
Text by [ LucaS ]

W sobotę 28 kwietnia odbył się w Warszawie, w klubie Cyberland, Drugi Ogólnopolski Turniej Quake 3 Arena. Organizatorzy pomni doświadczeń z pierwszej edycji CGL'a (ok. 200 uczestników - było straszne zamieszanie i duże przesunięcia czasowe), tym razem eliminacje były przeprowadzone wcześniej w sześciu miastach Polski (Gdańsk, Warszawa, Kraków, Częstochowa, Szczecin i Wrocław), były one przeprowadzone w dwóch terminach. Z każdego miasta wychodziły trzy osoby, tylko w Warszawie sześć osób. Dodatkowo, w turnieju brało udział osiem rozstawionych osób (zwycięzcy z przedniej edycji). Łącznie dawało to 32'ów najlepszych graczy w kraju - elitę. Turniej był rozgrywany na modzie (modyfikacji) CPMA (wersja 99t).

Rozgrywki zaczęły się o 10 rano. Niestety nie miałem okazji być tak wcześnie (a to dzięki PKP) i przybyłem na miejsce o 13. Przywitała mnie wiadomość, że wszystkie rozgrywki przebiegały według planu, a nawet organizatorzy byli "do przodu" z czasem. Nie bez znaczenia był fakt, że każdy zawodnik miał swój komputer, co znacznie usprawniło rozgrywki. Nie będę ich po kolei opisywał, są one rozrysowane w tabelce. Kilka słów wyjaśnień do niej. Na pomarańczowo są rozstawieni na początku zawodnicy (było losowanie). Szkoda tylko, że organizatorzy nie uwzględnili faktu, że są tam finaliści z różnych miast i nie podzielili ich na grupy, przed losowaniem. Ma to takie znaczenie, że np. kandydaci z Gdańska (gdzie miałem okazję przeprowadzić eliminacje), swoje pierwsze mecze grali między sobą (czyli wzajemnie eliminowali się). Po prawej na zielono jest tzw. winners bracket, po lewej zaś (na niebiesko) jest loosers bracket. Jeśli ktoś przegrał mecz w WB, miał jeszcze szanse pograć w LB. Zwycięzcy jedne i drugiej tabeli spotykali się w finale. Pojedynki odbywały się według następujących zasad:, trwały 15 minut, gracze mieli do wyboru 4 mapy (CPM1a, CPM3, CPM10, CPM11), każdy z nich odrzucał po jednej z nich, następnie sędzia losował mapę z pozostałych dwóch. Dwie pierwsze mapy, są znane i "ograne", zaś 10 i 11 to mapy nowe. Nie było więc żadnym zaskoczeniem (już zauważono to na eliminacjach), że gracze odrzucali te dwie ostatnie. Choć i zdarzały się wyjątki (choćby kilka meczy finałowych na CPM11).

Nie długo po tym jak przyjechałem ogłoszono godzinną przerwę. W tym czasie organizatorzy, tak jak w poprzednim roku, zamówili pizze dla wszystkich uczestników turnieju. Dodatkowo można wspomnieć, że cały czas do dyspozycji uczestników była cola, rozlewana przez miłe hostessy (pozdrowienia dla Padliny i Dominiki JW tym czasie również poszczególne serwisy internetowe aktualizowały strony demkami i zdjęciami. Finały zostały rozegrane na górnym piętrze, gdzie były cztery komputery i rozstawione dwa wielkie telebimy. Zgromadzona publiczność i pozostali uczestnicy mieli okazje oglądać finałowe mecze. Decyzja o przeniesieniu meczy na górę spowodowała mały sprzeciw finalistów i miąła swoje negatywne skutki. Na początku Krogoth (organizator turnieju) przegrał z matrox'em, Venom wygrał z Verbal'em, a następnie przegrał z matrox'em. To dało finałową trójkę: B (z WB), matr0x i Fetter. Pierwszy półfinał był między B a Fetterem, wtedy też, przy wyniku 8:1 dla B, nastąpiła awaria komputera Fettera. Jako że, mecz trwał już 5 min - organizatorzy postanowili go wznowić, z tym że, wynik został dodany do rezultatu drugiego meczu. Wygrał B. W tym momencie powinien być zmieniony komputer Fettera, lecz nie został (ze względu na bark czasu na konfigurację koljenego komputera). I tu był początek dużego "zgrzytu", podczas meczu matr0x vs fetter, temu drugiemu ponownie zawiesił się komputer. Tym razem wynik był 9:8 dla fettera i brakowało 5 min do końca. Postanowiono rozegrać ponownie mecz (10 min) i dodać wynik. Jednakże nie poinformowano o tym dokładnie publiczności. W tym właśnie momencie (w. mnie) - było największe nie dopatrzenie - brak jasnych informacji. Otóż, matrox, w powtarzanym meczu, przy stanie 2:1 dla niego i 10 min podniósł ręce i zapytał "Co teraz?". W tym czasie fetter wyrównał 2:2, czyli wygrał mecz (dodano wynik 9:8). W tym momencie nastąpiły protesty pozostałych graczy. Można było ich uniknąć, gdyby tylko jasno i dokładnie wyjaśniono reguły powtarzanego meczu (należy zauważyć jednak, że już wszyscy byli zmęczeni). Aby nie było niespodzianek w finale - fetter zmienił komputer. Zasady finału były następujące - B, jako, że był z winners bracket, to musiał wygrać tylko jeden raz, fetter (z loosers barcket) musiał wygrać dwa razy pod rząd. Tak też się stało (23:18 i 25:16 na CPM3). Tym oto sposobem został zwycięzcą CGL #2. Wygrał on komputer o wartości 10.000 zł. Pozostali uczestnicy zadowolili się monitorami, kartami dźwiękowymi, głośnikami i innymi pomniejszymi nagrodami. Każdy uczestnik dostał jakiś upominek i koszulkę.

Ostateczna klasyfikacja przedstawia się następująco:

1. fetter
2. B
3. matr0x
4. ven0m
5. krogoth/verba
6. kronos/kwak

Turniej można zaliczyć do udanych. Organizatorzy wyciągnęli wnioski z pierwszej edycji, jak też zgromadzili więcej sponsorów. Jedyna śmieszną, rzeczą (a właściwie osobą) był prowadzący - był to dziennikarz radiowy, który miał bardzo małe pojęcie o quake'u (sam tego nie krył) i co niektóre jego komentarze były na granicy smaku.

Jeśli ktoś chciałby zobaczyć zdjęcia z turnieju, albo pościągać demka - to może udać się na oficjalna stronę - cgl.fpp.pl [po demka zaglądnijcie do q3 plików w tym numerze FZ - blo]

PS - Relacja pierwotnie ukazała się na stronach Gildii Gier Komputerowych [RIP...];

GFX and HTML by blo '2001