zasłyszane[na 'szczęście' nie w stosunku do mnie;)]: Tfoja dziewczyna robi wiecej lodów od Scholera
Text by [ bLADE ]

...::: Text od czytelnika :::...

Najpierw należy wytłumaczyć czym jest ta mieszanka, otóż są to FPS BARDZIEJ ambitne (to nie znaczy, że złe). W tych grach nasz bohater jest, tak jak w rasowych RPG, charakteryzowany kilkoma współczynnikami takimi jak np.: siła lub inteligencja. Do tego mamy też bardzo, z zasady, dobrze rozwinięty scenariusz, który najczęściej jest długi i zawiły. I do tego dodajemy trochę krfiiii :P i mamy supico gierkę J. Pierwszą taką gierka był - chyba - System Shok, wymiatał on na 386 i dziś wymiata na moim P166 ;). Później pomysł został narzucony, bo się pojawił DN3D i świat się zarzucił w wir bezmyślnej łupaniny :), a potem było z górki: Quake, Quake 2, lecz pomysł nie został w pełni zarzucony, bo w trakcie prac na niezbyt udaną Daikkaszą J, ktoś sobie przypomniał i postanowił wprowadzić elementy RPG, ale na nieszczęście coś w między czasie musiało się spieprzyć, bo to co otrzymaliśmy było miernotą. Na szczęście jeszcze przed - i na nieszczęście Daiksyfu ;) - pojawił się System Shok 2. Dał on nowe spojrzenie na ten podgatunek ;P. To co ujrzałem dało mi niezłego kopa i zalatywało Star Trekiem. Wcielaliśmy się w jakiegoś frajera, który postanowił się zaciągnąć, w centrum rekrutacyjnym wybierałaś sobie jedna z trzech specjalizacji. Każda profesja charakteryzowała się innymi możliwościami i umiejętnościami. To dawało nam w sumie trzy osobne gry!!! Mogliśmy to przechodzić każdą postacią po kilkanaście razy i za zawsze inaczej!!! To trochę już zakreśliłem ogólny zarys tego gatunku. Przejdę do konkretów, czyli do czego to "małżeństwo" zmierza, otóż rynek jest już zmęczony bezmyślnymi FPP'ami. Klient jest już znużony tym samym i ciągłym strzelaniem do jakiś potforków, które tylko na to czekają. I z tego powodu pojawił się np.: Rainbow Six itp. jemu gierki. Czy nie jest jajowsko jak trzeba trochę wysilić muzg (J - do blooda - blad zrobiony specjalnie, nie poprawiać) [:))-blo]. Czyż nie mam racji, czy to nie rajcuje bardziej niż kolejny deathmatch w Q3? Według mnie TAK. Miałem taki okres, gdy tylko gralem w Q2, ale potem zobaczylem demko Rainbowa i się zagralem do nieprzytomności. Do jest "coś" gdy widzimy jak nasz arcy genialny plan wlaśnie legnie w grózach i musimy zaczynać od początku. Tak jest tymi grami,a na pudelku powino przy wymaganiach pisać "for znudzonych pipol" (oj mój anglik leży i kwiczy ;)), bo taki quaker powie: "łeeee, akcja tak wolno, jakies statystyki" i na tym jego przygoda się z tym gatunkiem skończy, a to złe. Wiele co traci! Według mnie jest to przyszłość FPP, nie zalerznie jak i co ktoś muwił, każda gra tego typu wnosi coś niepowtarzalnego i orginalnego do FPP, no nie licząć Daikkichy J Te gry rulez 4ever:P

GFX and HTML by blo '2001