I Dont Like The Drugs, But The drugs like me..... czy cos w tym stylu;P
Przygotował [ blo ]

Niestety w tym miesiącu z braku miejsca moge wrzucić tylko obiecaną "jubileuszową" mapę od Johna Romero o której pisałem miesiąc temu w FZ paper. Jeżeli nie czytaliście tego tekstu lub po prostu z jakichś powodów nie znalazł się on w waszym egzemplarzu CDA (:>>>) to zapraszam do lektury:

E2M10

Pięć lat istnienia w naszych umysłach Q sign, pięć lat upłyneło od chwili gdy pojawiła się gra która zmieniła całą historię. Jakby wyglądał "świat" FPPów gdyby to 3Drealms wypuściła wtedy Prey'a, przed pojawieniem się Qtestu czy też pełnej wersji Q1? Nigdy się tego nie dowiemy (i pewnie nigdy nie ujrzymy wspomnianego Prey'a na oczu, słuch o nim zaginał już ładny kawał czasu temu) jak i nigdy nie zapomni się o Quake'u - Grze która zmieniła "przemysł" gier komputerowych, spojrzenie ludzi "spoza" branży na gry... druga taka produkcja już nigdy nie powstanie. Ale nieważne, szerzej o tym napisał Sweeper a ja skupię się natomiast na nieopublikowanej nigdzie wcześniej mapie, która miała zasilić levele orginalnego Q1. Level nazywa się "Lost Entrance of the Dismal Oubliette" i chociaż ma początek to niema końca... tzn niema z niego "wyjścia". Jest to niedokończona mapa autorstwa... Johna Romero. Tak, koleś od tylu lat robi dla innej firmy ale i tak nie zapomniał o Q1, nie zapomniał o swoim najdoskonalszym dziecku i specjalnie dla fanów/miłośników w dzień pięciolecie legendy Q1 zamieścił na swojej stronie ów mapę. Jest to oczywiście poziom do Single Player, o czym nie wspomniałem wcześniej. John dał nam mapę w jak najbardziej "surowej" formie, taką jaką "porzucił" gdy pracował nad arenami do Q1. Oprócz braku prawidziwego "wyjścia" z mapy można dopatrzyć się tutaj paru błędów w oteksturowaniu [w Qgl], braku nailguna czy teź granatnika/rakietnicy, chociaż na mapie znajduje się do niego amunicja. Nie bez powodu - przecież mapa nie miała być jakąś "zamkniętą" produkcją tylko jedną z map które przemierzalibyśmy w trakcie drugiego epizodu Q1. I pomimo tego wszytkiego, pomimo wrażanie iż ów arena jest jakby "wyrwana z kontekstu" to i tak świetnie, acz krótko się na niej bawiłem jak i odnalazłem na niej zupełnie nowe możliwości(?!) [A może to przez inny podkład muzyczny? Soulfly rządzi]. Być może dziwnie to zabrzmi ale coś w tej mapie jest, ani wyglądem, ani zbytnio budową nie różni ona się od innych leveli przeznaczonych do Q1 ale jednak... Albo po prostu za długo nie grałem w Q1?

John Romero sprawił nam naprawdę ciekawy prezent z okazji piątych urodzin Quake'a. Malutki pliczek dla osób które nie znają POWERa Q może wydawać się po prostu śmieszny ale dla coponiektórych innych, dla tych co uczynili z Quaka'a cząstke sowjego życia jest naprawde godną uwagi "wspominajką". Wybaczcie mi proszę taką dziwną, w co poniektórych fragmentach tego tekstu, forme wypowiedzi ale....

GFX and HTML by blo '2001