Mało tych screenów ale przynajmniej są...
Text by [ Luke ]

kliknij aby powiększyćNareszcie!!! Nareszcie w necie pojawiły się jakieś konkretne informacje dotyczące sequela jednego z lepszych shooterów roku 2000 - Soldier Of Fortune. Informacji twórcy nie podali zbyt wiele, musicie się więc póki co zadowolić tym, co macie poniżej - ale spox, będziemy się starali informować was o przebiegu prac nad SoF2 na bierząco.

Na samym początku pragnę rozwiać plotki, jakoby druga część Soldier Of Fortune miała hulać wyłącznie na konsolkach - są to oczywiście brednie (swego czasu jednak dość poważnie odbierane), wszyscy posiadacze pecetów nie mają powodów do zmartwień... Weźmy się jednak za właściwą grę. Co się zmieniło od czasów pierwszej części? Z pewnością nie założenia - znów wcielimy się bowiem w pana Johnna Mullinsa, weterana z Wietnamu, a obecnie "konsultanta" i członka rządowej grupy antyterrorystycznej (nie)znanej jako Sklep. Niewiele zmieni się też w kwestii broni. W skład naszego arsenału ponownie wejdą gnaty znane nam dobrze z filmów akcji i dostępne w niemal każdym sklepie dla najemników ;). Z pozoru zmienią się lokacje, w których przyjdzie nam wojować, chociaż - powtarzam tylko z pozoru. Owszem, autorzy podają nawet konkretne miejsca, jednak nie sposób nie domyśleć się, iż na nazwach sprawa się raczej zakończy, gdyż sam ich wygląd niewątpliwie będzie przypominał to, co mogliśmy oglądać w pierwszej części. Może nie odnosi się to do wszystkich wypadków, chociaż czy np. wymieniany przez twórców Hong-Kong nie kojarzy się wam z jedynkową Japonią, albo Kamczatka z Syberią?... Hmmm, coś mi tu panowie kręcą. Ale póki co nie mam zamiaru bluzgać, gdyż akurat do panów z Raven Software zaufanie mam i to niemałe, jestem więc niemal pewien, iż i tym razem nie skopią roboty...

kliknij aby powiększyćO ile - przynajmniej opierając się na moich przypuszczeniach - sam wygląd leveli się nie zmieni, to już z pewnością zmieni się ich charakter. Otóż zapewne część z was zauważyła, co było głównym minusem AI przeciwników w SoF - chodzi oczywiście o ich często nienaturalne zachowanie. Nie sposób było się wtedy domyśleć, czy jakiś żołnierzyk wie o naszej obecności, czy też nie. Często się bowiem zdarzało się, iż jedni z nich byli praktycznie ślepi i trzeba było kolesia trafić ze snajpery w łeb, żeby skapnął się, o co chodzi (wtedy było już jednak dla niego za późno ;P), albo wręcz odwrotnie - kolesie ni stąd ni z owąd wyskakiwali z narożników i naparzali w nas ze swoich gunów tak, jakby wiedzieli o naszej obecności (mimo, iż zachowywaliśmy się bardzo cicho) i widzieli przez ściany. Właśnie ten bug ma być w SoF2 wyeliminowany. Teraz można już sobie z góry założyć styl gry: czy chcemy szturmem wysłać całą salę pełną przeciwników do bozi, czy też wolimy po cichutku eliminować każdego po kolei - wybór należy do nas. Poza tym nie będziemy już zmuszeni do ciągłego męczenia naszych nóżek - druga część pozwoli nam usiąść za sterami różnych pojazdów, np. opancerzonej ciężarówy czy też helikoptera! Osoby, które grały w Gunman Chronicles chyba wiedzą, jaką wielką radochę daje taka niewyrównana rzeźnia :).

kliknij aby powiększyćA teraz parę zdań o technologii użytej w grze. Ravenowcy - co nie powinno nikogo już dziwić - postanowili oprzeć swoje dzieło na silniczku cudzej roboty poprzez zakupienie licencji do niego. Tym razem jednak zmuszeni byli do wyłożenia naprawdę ciężkiej kasy, gdyż ich wybór padł na niezwykle drogi engine Quake'a 3. Co z tym się wiąże, chyba nie muszę nikomu mówić. Zastosowanie krzywych, świetne oświetlenie, system shaderów, przepiękna grafika, możliwość mocnego ingerowania w wygląd i działanie gry, rozbudowana konsola i... przyprawiające o zawrót głowy wymagania sprzętowe. Nie myślcie sobie jednak, że jeśli Q3 zasuwa na waszym sprzęcie jak stado pędzących taboretów, to i z SoFem nie będzie problemów. Pamiętajcie, że gry singlowe baaardzo różnią się pod tym względem od gier multiplayerowych, czego dowodem jest choćby szybkość działania Star Trek Voyager: Elite Force na moim kompie ;). Jeśli chodzi o pozostałe rozwiązania techniczne, to wymienić należy przede wszystkim ulepszony system modelowania damage'u i szkieletowej animacji, który już w pierwszej części sprawował się niesłychanie efektownie... Teraz los kolesi, którzy śmiali stanąć nam na drodze, będzie zależał już wyłącznie od nas - będziemy z nim mogli zrobić co tylko chcemy: odstrzelić łeb, podciąć gardło, odrąbać kończyny, przebić serce, pozbawić potencjalnej radości z bycia ojcem ;) itp. Wszystko ma być ultrarealistyczne, a to dzięki zastosowaniu systemu GHOUL II, bardzo przez twórców wychwalanego. Boję się tylko o jedno - czy czasem "obrońcy moralności" znowu nie postanowią postawić na swoim i sprawią, że gra w SoF2 będzie nielegalna, tak jak miało to miejsce w Kanadzie czy Niemczech rok temu. Módlmy się, aby fala tej głupoty nie dotarła za Odrę...

No i to już wszystko. Prawda, że mało :>? Póki co twórcy nie chcą ujawnić większej porcji informacji, tak więc pozostaje nam tylko parę ogólnikowych faktów... Sorki też, że nie ma screenów, ale zapowiedź tą pisałem dosłownie na ostatnią chwilę - jeśli dobrze pójdzie, to być może Wojtkowi uda się ściągnąć parę i walnąć gdzieś do tego numeru, no ale to już od niego zależy. Najprawdopodobniej też za jakiś czas przeczytacie nową zapowiedź - tutaj albo w papierowym CDA - tym razem nieco bardziej konkretną, bo napisaną (niestety wąpię, aby przeze mnie) na podstawie demka.

Screeny pochodzą z Voodoo Extreme

GFX and HTML by blo '2001