Powrót do Przeszłości
OPISY MAP #15
txt by [Luke]


Jeeezuuu jak ja nie cierpię wstępniaków ;P... Człowiek zmuszony jest do wymyślenia paru zdań tylko po to, aby przekazać czytelnikom rzeczy, o których już z założenia dobrze wiedzą, albo wałkować i tak oczywiste sprawy. No ale dobra, kij z tym. W każdym razie w tym miesiącu mamy dwa "znowu" - pierwsze "znowu" to to, że znowu pod młotek idą mapy waszego autorstwa, a drugie "znowu" to to, że... znowu są to nie tyle mapy, co mapa. I chyba tak zostanie na stałe - doszedłem do wniosku, że dział Opisów Map zajmuje mi zbyt wiele czasu, który mogę przecież poświęcić na napisanie czegoś innego. Poza tym dzięki temu Opisy Map będą dłużej na łamach FZ, w końcu im mniej będę ich recenzjował, tym wolniej się wyczerpią (chociaż to być może nieco poryta logika... ;)). W tym miesiącu mój wybór padł na za...pierającą dech w piersiach mapkę Duel 2001, którą znaleźć mogliście w FZ czerwiec 2001. No dobra, koniec już tego biadolenia, jedziemy!

d2001.bsp - "Duel 2001"

KONSTRUKCJA
Na starcie chciałbym od razu uprzedzić, iż nazwa mapy jest "raczej" mało adekwatna do jej prawdziwego charakteru. Chodzi mi tu przede wszystkim o jej rozmiary - nie wiem, jak można walczyć w duela na planszy o rozmiarach przewyższających "The Edge" ;). O wiele lepiej sprawuje się tu teamplay czy chociażby zwykły deathmatch, no ale niech będzie - w 1on1 też się OSTATECZNIE da zagrać, oczywiście jeśli komuś odpowiada częstotliwość spotkań z przeciwnikiem równa 5 minut. Konstrukcyjnie mapa przywodzi na myśl dzieła takich projektantów jak Trebz czy ZTN. Tutaj też bowiem od razu rzuca się w oczy jej rozmach i niezwykle wysoki stopień komplikacji. Na całość składa się mnóstwo różnych większych i mniejszych pomieszczeń, korytarzy, wind, schodów, platform itp., połączonych ze sobą w niesamowicie harmonijny sposób - tak, że trudno rozgraniczyć, gdzie kończy się jedna część planszy, a zaczyna druga. Większość pokoi składa się z paru rozbudowanych kondygnacji, z których każda jest świetnie opracowana i płynnie połączona z resztą mapy, dzięki czemu często zdarza się, że nie zauważasz przemieszczania się między poszczególnymi piętrami czy pomieszczeniami. I właśnie to stanowi najmocniejszy jej punkt - akurat pod tym względem "Duel 2001" po prostu rządzi! Wiem, że nie wszystkim takie "zakręcenie" musi się podobać, ale osoby lubiące tego typu mapy z pewnością docenią jej walory, te są bowiem naprawdę spore. Po prostu pełen profesjonalizm - świetnie przemyślana konstrukcja, brak jakichkolwiek bugów... Dosłownie nie ma się do czego doczepić, mapa niemal doskonała. Brak jej być może oryginalności, nie znajdziecie tu żadnych niespotykanych dotąd wcześniej rozwiązań, jednak chyba to nie to było głównym celem jej autorów. Ich celem było najwyraźniej jak najlepsze zagospodarowanie przestrzeni pod względem praktyczności i umożliwienie graczom wykorzystania przewagi, jaką daje im znajomość jej budowy oraz umiejętność orientowania się w otoczeniu. Mówię wam, to trochę trudno opisać, bo żeby docenić zalety "Duel 2001" trzeba w niego po prostu zagrać.

GRAFIKA
Pod względem graficznym mapa nie wyróżnia się być może niczym specjalnym, jednak nie można jej także niczego konkretnego zarzucić. Oświetlenie stoi na całkiem dobrym poziomie, jest na tyle jasne, aby gracz miał pojęcie, co się dzieje przed jego nosem i zarazem tak stonowane, aby nadać mapie jednolity, łagodny, brązowy koloryt (z paroma wyjątkami, np. koło hyperblastera) - rozwiązanie typowe dla q2, trochę może zbyt standardowe, ale tym samym nie przeszkadzające w samej walce. Równie dobrze, jeśli nie lepiej, rozwiązano kwestię oteksturowania, które zostało obłędnie urozmaicone. Tekstur jest po prostu mnóstwo, każda ściana czy przejście ma swój oddzielny ich zestaw. Podobnie było w przypadku "Dark Rooms" autorstwa MayaQ, chyba nawet tutaj jest ich jeszcze więcej, jednak nie są one tak wyeksponowane, nie rzucają się aż tak w oczy... I znowu - pododnie jak wyżej - trudno się do czegokolwiek przyczepić. No nieźle panowie, naprawdę nieźle.

PRZEDMIOTY
Z przedmiotami sprawa ma się tak samo jak z konstrukcją. Otóż jeśli mapa przeznaczona jest do dueli, to dlaczego wypełniona jest po brzegi prawie wszystkimi możliwymi giwerami (brak jedynie BFG)? Z deka inaczej wygląda sprawa power-up'ów, do których zaliczają się tu megahealth i ammopack, czyli zestaw możliwy do zaakceptowania w przypadku map 1on1. Nie mam także zastrzeżeń co do zbroi - tych jest hmmm... kilka :), jednak ich ilość jest na tyle wysoka, aby zaspokoić wymagania 2 graczy na tak dużej planszy, i zarazem na tyle niska, aby nie dać im poczucia nieśmiertelności. Co do reszty gadżecików, czyli wszelkiej maści amunicji i apteczek, to też jest ok, chociaż ich ilość bardziej pasuje do teamplaya, a nie do dueli. W ogóle wszystko to zalatuje czymś dziwnym, niby wszystko jest w porządku, a jednak człowiek czuje, że coś tu nie pasuje. Hmmm, trudno mi powiedzieć, o co chodzi, ale podczas gry 1on1 czujesz się nie tak, jak w typowym pojedynku, a raczej jak w deathmatchu, w którym po prostu udział biorą zaledwie dwie osoby. Nie wiem, czy czaicie różnicę, no ale tak właśnie jest... Mapa nie wymaga żadnej taktyki, wystarczy od razu po respawnie zebrać podstawowy zestaw giwer, nałożyć na siebie jakąś zbroję i idziemy na polowanko - to wszystko! Oczywiście wszystko powraca do normy podczas gry w DM lub TDM, własnie dlatego uważam, że "Duel 2001" tak naprawdę do dueli to się zbytnio nie nadaje... No ale to moja subiektywna opinia.

GAMEPLAY
O tym, jak się gra, mówiłem już trochę powyżej... No ale dobra, najwyżej będe się powtarzał ;). Otóż w przypadku walk 1on1 grać się da, chociaż jest to gra dziwna i raczej nietypowa, trzeba się więc do niej najpierw przyzwyczaić, najlepiej zapuszczając sobie wcześniej jakiegoś bocika. Być może niektórym się takie coś spodoba, no ale mi taki styl pojedynku niezbyt przypadł do gustu. Co innego deathmatch, do którego IMO mapka została po prostu stworzona. Młóci się zarypiście, grywalność niesamowita no i w ogóle jest git. To samo tyczy się teamplaya, chociaż w tym trybie akurat zbyt dużo nie grałem. Powiem tylko, że pyka się nieźle, chociaż strategia walki jest na niej dość oklepana. No i to już wszystko - ogólnie rzecz biorąc mapkę naprawdę polecam. Warto ją ściągnąć, warto się jej nauczyć i wreszcie warto w nią zapykać z qmplami. Jak na dzieło amatorskie jest to bowiem plansza po prostu niesamowita, zresztą nawet gdyby ją oceniać tak jak mapy profesjonalne, byłaby znacznie powyżej średniej.

PLUSY:
  • genialna konstrukcja
  • świetne oteksturowanie
  • klimacik klasycznych mapek q2
  • świetna do deathmatchy i walk drużynowych
  • niesamowicie dopracowana
MINUSY:
  • raczej nie nadaje się do dueli
  • gdzieniegdzie jest odrobinę za ciemno
OCENA: =) +


Powrót do Przeszłości
GFX and HTML by blo '2001 . . . | Prace nad numerem zakończono: jakoś po 14 w dniu 20 lystopada