Framzeta
Pismo SF FRAMLING. Numer 4 [sierpień-wrzesień 1999]

Poprzednia strona Spis treści Następna strona

Od redakcji

Bardzo sie kajamy... Opóźnienie czwartego numeru "Framzety" przekroczyło już wszelkie granice przyzwoitości. Złożyło sie na to kilka przyczyn. Przede wszystkim Polcon '99, ale także wakacyjny sezon urlopowy, który motywuje raczej do wylegiwania się na plaży niż do wytężonej pracy nad pismem internetowym. Jeszcze raz przepraszamy i obiecujemy nadrobić powstałą zaległość.

Tym razem jednak, w numerze mamy prawdziwy hit! Bo czy nie jest takowym uhonorowane na tegorocznym Polconie nagrodą im. Janusza A. Zajdla opowiadanie Anny Brzezińskiej "A kochał ją, że strach"? Tekst ten ukazał się wcześniej w czasopismie "Magia i Miecz", do ktorego jednak część miłośników fantastyki nie ma dostępu. Obecnie więc mogą się zapoznać z tym opowiadaniem na łamach "Framzety". Serdeczne podziękowania dla autorki oraz "Magii i Miecza" za pozwolenie na przedruk.

Dodam jeszcze, że nagrodę im. Janusza A. Zajdla w kategorii "powieść" otrzymał "Walc stulecia" Rafała A. Ziemkiewicza, recenzowany w pierwszym numerze "Framzety".

Ostatecznie zrezygnowaliśmy z poświęcenia całego numeru "Gwiezdnym wojnom" z okazji polskiej premiery "The Phantom Menace" (polskie tłumaczenie "Mroczne widmo" nie wydaje się najszczęśliwsze). Każdy dzień upewnia nas, że uczyniliśmy słusznie. O premierze pierwszej części cyklu trąbi obecnie każda gazeta mająca cokolwiek wspólnego z filmem. Większość z nich wydaje specjalne dodatki, poświęca temu tematowi nawet po kilkadziesiąt stron. My Wam tego oszczędzimy, co nie znaczy, że miłośnik "Gwiezdnych wojen" nie znajdzie nic dla siebie w tym numerze. O nie! Przedstawiamy Wam obszerne opowiadanie Grzegorza Wiśniewskiego "Dobrzy, źli ludzie" (ze względu na wielkość podzielone na dwie części). Ten znakomity i przejmujący tekst próbuje opowiedzieć co mogło się wydarzyć po zwycięswie Rebelii. Mamy także krótki short w świecie "Gwiezdnych wojen" i recenzję gry "The Phantom Menace" (film recenzowaliśmy w poprzednim numerze).

Nie zabraknie w tym numerze tak lubianych short stories, tym razem w większości autorstwa Michała Mlotka. Natomiast dział recenzji filmowych niestety utwierdza nas w przekonaniu, że z filmem fantastycznym jest źle i będzie jeszcze gorzej...

Pozwolę sobie wykorzystać swoja pozycje redaktora naczelnego i dorzucic swoje trzy grosze do recenzji Magdy Fabrykowskiej z "Nie licząc psa" Connie Willis. Powieść ta niedawno została nagrodzona Hugo. Nie mogę sobie wyobrazić słuszniejszej decyzji (choć przyznam się, że nie znam pozostałych nominowanych utworów). Dawno nie czytałem tak dobrej powieści science fiction, tak wciągającej, tak dowcipnej i jednocześnie bez śladu wtórności wobec inych dzieł science fiction. Do tego wszystkiego co napisała Magda (najpierw przeczytajcie recenzję), pozwolę sobie jeszcze dodać, że "Nie licząc psa" przedstawia bardzo interesującą i oryginalną koncepcję podróży w czasie, a także nawiązuje (nie tylko tytułem) do uroczej powieści Jerome K. Jerome "Trzech panów w łódce (nie licząc psa)". Jeśli jesteś miłosniekiem powieści Jerome'go (jak ja) i lubisz fantastykę (jak ja) to na pewno spodoba ci sie "Nie licząc psa". Jeśli nie znasz "Trzech panów w łódce" to przeczytaj zarówno ich, jak i powieść Connie Willis.

Po raz pierwszy w tym numerze startuje konkurs z nagrodami! Muszę przyznać, że zadania przygotowane przez Wojtka Gołąbowskiego łatwe nie są, tym większą na pewno satysfakcją będzie odniesienie sukcesu. Obiecujemy od teraz konkursy w każdym z numerów "Framzety". Spróbujcie swoich sił.

Uruchomiliśmy też wreszcie dawno obiecaną możliwość subskrypcji. Zachęcamy do skorzystania.

Na koniec powinienem wygłosić tradycyjny apel, ale przecież wszyscy wiedzą, co chciałbym powiedzieć. A tych, którzy nie wiedzą zapraszam do wstępniaków w numerach archiwalnych.

Miłej lektury!

Redaktor naczelny


Poprzednia strona Spis treści Następna strona