Tym razem jednak, w numerze mamy prawdziwy hit! Bo czy nie jest takowym
uhonorowane na tegorocznym Polconie nagrodą im. Janusza A. Zajdla opowiadanie Anny
Brzezińskiej "A kochał ją, że strach"? Tekst ten ukazał się wcześniej w
czasopismie "Magia i Miecz", do ktorego jednak część miłośników fantastyki
nie ma dostępu. Obecnie więc mogą się zapoznać z tym opowiadaniem na łamach
"Framzety". Serdeczne podziękowania dla autorki oraz "Magii i Miecza"
za pozwolenie na przedruk.
Dodam jeszcze, że nagrodę im. Janusza A. Zajdla w kategorii "powieść"
otrzymał "Walc stulecia" Rafała A. Ziemkiewicza, recenzowany w pierwszym
numerze "Framzety".
Ostatecznie zrezygnowaliśmy z poświęcenia całego numeru "Gwiezdnym
wojnom" z okazji polskiej premiery "The Phantom Menace" (polskie
tłumaczenie "Mroczne widmo" nie wydaje się najszczęśliwsze). Każdy dzień
upewnia nas, że uczyniliśmy słusznie. O premierze pierwszej części cyklu trąbi
obecnie każda gazeta mająca cokolwiek wspólnego z filmem. Większość z nich wydaje
specjalne dodatki, poświęca temu tematowi nawet po kilkadziesiąt stron. My Wam tego
oszczędzimy, co nie znaczy, że miłośnik "Gwiezdnych wojen" nie znajdzie nic
dla siebie w tym numerze. O nie! Przedstawiamy Wam obszerne opowiadanie Grzegorza
Wiśniewskiego "Dobrzy, źli ludzie" (ze względu na wielkość podzielone na
dwie części). Ten znakomity i przejmujący tekst próbuje opowiedzieć co mogło się
wydarzyć po zwycięswie Rebelii. Mamy także krótki short w świecie "Gwiezdnych
wojen" i recenzję gry "The Phantom Menace" (film recenzowaliśmy w
poprzednim numerze).
Nie zabraknie w tym numerze tak lubianych short stories, tym razem w większości
autorstwa Michała Mlotka. Natomiast dział recenzji filmowych niestety utwierdza nas w
przekonaniu, że z filmem fantastycznym jest źle i będzie jeszcze gorzej...
Pozwolę sobie wykorzystać swoja pozycje redaktora naczelnego i dorzucic swoje trzy
grosze do recenzji Magdy Fabrykowskiej z "Nie licząc psa" Connie Willis.
Powieść ta niedawno została nagrodzona Hugo. Nie mogę sobie wyobrazić słuszniejszej
decyzji (choć przyznam się, że nie znam pozostałych nominowanych utworów). Dawno nie
czytałem tak dobrej powieści science fiction, tak wciągającej, tak dowcipnej i
jednocześnie bez śladu wtórności wobec inych dzieł science fiction. Do tego
wszystkiego co napisała Magda (najpierw przeczytajcie recenzję), pozwolę sobie jeszcze
dodać, że "Nie licząc psa" przedstawia bardzo interesującą i oryginalną
koncepcję podróży w czasie, a także nawiązuje (nie tylko tytułem) do uroczej
powieści Jerome K. Jerome "Trzech panów w łódce (nie licząc psa)". Jeśli
jesteś miłosniekiem powieści Jerome'go (jak ja) i lubisz fantastykę (jak ja) to na
pewno spodoba ci sie "Nie licząc psa". Jeśli nie znasz "Trzech panów w
łódce" to przeczytaj zarówno ich, jak i powieść Connie Willis.
Po raz pierwszy w tym numerze startuje konkurs z nagrodami! Muszę przyznać, że
zadania przygotowane przez Wojtka Gołąbowskiego łatwe nie są, tym większą na pewno
satysfakcją będzie odniesienie sukcesu. Obiecujemy od teraz konkursy w każdym z
numerów "Framzety". Spróbujcie swoich sił.
Uruchomiliśmy też wreszcie dawno obiecaną możliwość subskrypcji.
Zachęcamy do skorzystania.
Na koniec powinienem wygłosić tradycyjny apel, ale przecież wszyscy wiedzą, co
chciałbym powiedzieć. A tych, którzy nie wiedzą zapraszam do wstępniaków w numerach
archiwalnych.
Miłej lektury!